Pamiętniki Łabędzi

Awatar użytkownika
MalaMi95
Scenarzysta
Scenarzysta
Posty: 203
Rejestracja: 20 paź 2015, 20:19

Re: Pamiętniki Łabędzi

Postautor: MalaMi95 » 10 lut 2017, 21:41

Simwood
„Lotta wygląda jak Mariah Carey - silikon wręcz z niej kapie”
Właściwie, to Lotta jest w 100% naturalna. Nic w niej nigdy nie poprawiałam, taką ma urodę ;)
Z tym „Widziała się z matką” nie chodzi o „Widziała matkę” tylko, żeby się z nią nie kontaktowała i nie rozmawiała, więc opaska raczej nie pomoże x)
Nie, Aleksander jest zbyt porządny na to. Musiałby zdradzić Lottę, gdy jeszcze byli razem, żeby to było jego dziecko. Od ich rozstania minęło parę miesięcy, ale nie aż tyle ;)
Możliwe, że nic nie wymyśli. Może to tak zostawi i nie będzie z Aleksem? Brakuje jej go, ale to nie oznacza, że chce wszystko odwołać i do niego wrócić ;)
A jeśli chodziło ci o Anastazje, to będzie musiała się postarać, żeby odzyskać jej zaufanie :)
„Avril ma ciekawe sposoby na pobudki”
Właściwie, to pobudka mojego taty, która stosował na mnie i siostrze w śmigus dyngus xD
Dlaczego wariatka? Kiedyś trzeba było iść się tym zająć ;)
„Avril oKAWA - nazwisko pasujące do interesu”
Albo „O! Kawa!” xD Właściwie, to dopiero teraz zwróciłam na to uwagę. Kompletnie o tym nie myślałam dając jej to nazwisko xD
„To już trzecia relacja w której się pojawi. Chyba forumowy rekord”
Marzanna jest w „Gniazdku Myskikrólików” „Simowych poczynianach Liona” i była u ciebie. Do tego ma w dwóch pierwszych dużo większą rolę niż Emma.
Więc nie ma rekordu ;)


Lenna
„Biedny Aleks, miał ciekawe powitanie.”
Do tego Lotta ma 10 poziom umiejętności sportowych. To dopiero było uderzenie x)
„Co mu się nagle tak odmieniło, że postanowił pozwolić jej spotkać się z córką?”
Spędził święta w domu u Lotty i widocznie to sprawiło, że chciał jej dać szansę i możliwość dogadania się z córką :) Poza tym, Aleks to dobry facet. Wiedział, że rozdzielanie matki z córką „bo on się obraził” nie jest dobrym posunięciem ;)
„Meh, ja bym chciała, żeby Lotta wróciła do Aleksandra, a ten wyskakuje z rozwodem”
No wiesz, to że chce jej dać szansę na normalne/dobre kontakty z córką nie znaczy jeszcze, że jej wybaczył. Pewnie wciąż czuje się dotknięty jej zdradami i tym co mu powiedziała przy rozstaniu.
„Szkoda tylko, że przez to całe zamieszanie, wydał 3 razy więcej, niż mogła go kupić Avril”
Zobaczymy ;)


Lion – Jaki długi komentarz <3 Dziękuję, bardzo lubię długie komentarze :)
„No wiesz, zaproponowałaś poszukiwania simki, która na jedynym zdjęciu stoi w takiej pozycji, że nawet nie widać jej twarzy? Toż to okrutne”
Ostrzegałam, że jest tam kompletnym randomem i pewnie jej nie znajdziecie xD
„Według mnie zaś Julia zwyczajnie jest próżna i chce mieć jak najwięcej”
No bo, dokładnie tak właśnie jest xD
Nie chciałam nikogo przekonać, że Julia to dobra osoba, bo zdecydowanie nią nie jest.
Kto normalny udawałby swoją siostrę bliźniaczkę i ożenił się z jej facetem, żeby zdobyć pieniądze na życie? A potem jeszcze zamieszkał razem z tą siostrą i facetem pod jednym dachem, w ogóle nie przejmując się jej uczuciami? x)
Nie, Julia nie jest dobrą osobą, jej metody są jak najbardziej godne potępienia. Mnie chodziło po prostu o to, że ONA uważa, że robi dobrze. Po śmierci rodziców obiecała sobie, że zadba o swoje siostry i robi to używając metod, które uważa za słuszne.

A co do tego, że chce jak najwięcej, to wydaje mi się to dość zrozumiałe z punktu widzenia Juli, że teraz gdy zakosztowała luksusów, nie chce wracać do „Normalnego życia”
Kiedyś Julia musiała zrezygnować ze studiów, marzeń i wielu rzeczy, by podjąć pracę i utrzymać rodzinę, a mimo to, prawie straciły dach nad głową z powodu długów. Prawdopodobnie dlatego jest teraz nieco przewrażliwiona i skoro udało jej się zajść tak daleko, to nie chce wracać to tego co było kiedyś.
Dla Juli, miłość Izy do Sławka nie ma zbyt wielkiego znaczenia. Póki ma pieniądze i żyje godnie, to zawsze może sobie znaleźć kogoś innego z kim spędzi życie. Sama Julia nigdy nie była zakochana, więc zapewne dlatego ma do tego takie podejście.
„Tak, hejtuję Julię!”
Proszę bardzo, nie będę cię powstrzymywać xD
„Btw, miło mi, że simowe portale plotkarskie pisały o Randce w Ciemno”
Jak widać, to był gorący temat. Emma pewnie całymi dniami siedziała przed komputerem i odświeżała stronę, żeby się dowiedzieć xD
„Aleksander postawił córkę przed faktem dokonanym i nie porozmawiał z nią wcześniej, iż spędzi weekend z mamą?”
Nie, Aleksander rozmawiał o tym z Anastazją. Dlatego ta mówi: „Mówił, a ja mu powiedziałam, że nie mam na to ochoty.”
Po prostu Annie jest rozpieszczonym, dzieciakiem, któremu Aleks na wszystko pozwalał po tym jak Lotta odeszła. Do tego przez ten czas, niejako wspierał Annie w jej przekonaniu, że dobrze robi nie rozmawiając z matką (To całe zamykanie drzwi Lotcie, mówienie, że Anastazji nie ma itd.) Dlatego teraz Annie poczuła się przez niego „Zdradzona” że nagle bierze stronę Charlotty. ;)
„Wiem, wiem, że tak nie było”
No, tak faktycznie nie było ;)
„Świetnie wyszła Ci charakteryzacja Aleksa po oderwaniu lampą”
Cieszę się, że wyszło. Musiałam dla tego makijażu przejść przez parę chińskich stron, gdzie klikałam jakieś znaczki, aż w końcu znalazłam upragnione „Download” xD
„Nie darowałbym Avril tak wczesnej pobudki w wolny dzień”
Pisałam już o tym w komentarzu do Simwooda x)
„Dziwię się pani z ostatniego lokalu, że dała Avril namiary na drugiego kupca”
Myślę, że czuła się nieco winna, że Avril jechała taki kawał, by zobaczyć sprzedany budynek. Poza tym Avril potrafi być bardzo przekonywująca ;)
„W dodatku okazał się być nim Jake! Tylko kto właściwie ma teraz być właścicielem nieruchomości?”
Dziś wszystko wyjaśnię :)

Emma? Jaka Emma, niemożliwe! x)
„Czyli że udział w programie wrzucasz do jednego wora z przynależnością do organizacji terrorystycznej? Pytanie o przyprawę było aż taką traumą?”
Widziałam komentarz pod relacją Simwooda i pomyślałam, że odpowiem tutaj ;)
Moja odpowiedź jest taka, że po tym pytaniu Emma straciła szanse na znalezienie miłości swojego życia, więc mogło to być dla niej nieco traumatyczne przeżycie, nie sądzisz? xD
Ale ogólnie chodziło mi o to, że po prostu pakuje się w różne dziwne/śmieszne sytuacje. Od randki w ciemno nagle wpadła w aferę z bratem ;)
Ale tak w ogóle, to myślę, że sama bohaterka może się wypowiedzieć na ten temat i twój komentarz zainspirował mnie do napisania jednej z kwestii postaci.
Myślę, że zgadniesz którą ;)




Dzisiaj poznamy "tajemniczą" niebieskowłosą dziewczynę, która pojawiła się pod domem Agaty.
Czy przynosi szczęście? A może jej pojawienie się to zły omen?

Zapraszam :)


. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

Spoiler:

Koniec odcinka 38
Ciąg dalszy nastąpi...



Bonus:
Spoiler:

Dziękuję za uwagę :)
Ostatnio zmieniony 08 kwie 2017, 19:43 przez MalaMi95, łącznie zmieniany 3 razy.
Obrazek

Awatar użytkownika
Simwood
Posty: 750
Rejestracja: 06 sty 2016, 14:32

Re: Pamiętniki Łabędzi

Postautor: Simwood » 10 lut 2017, 23:28

Marzanna jest w „Gniazdku Myskikrólików” „Simowych poczynianach Liona” i była u ciebie. Do tego ma w dwóch pierwszych dużo większą rolę niż Emma
Nie chodziło Ci o Mariannę? :doge: Ale kto wie jak potoczy się u mnie rola Landgraabic i Emmy? Skoro mam tych imigrantów to trzeba ich wpleść jak najmocniej do fabuły xD
Ukląkł przed ukochaną i poprosił ją o rękę
To było takie niespodziewane xD Ciekawi mnie czy ktokolwiek w jakiekolwiej relacji odrzucił oświadczyny :curious:
Agata jest szatynką? Ja zawsze uważałem ją za brunetkę :P
Poznaj moją daleką kuzynkę, Emmę Sad
Nazwisko adekwatne do charakteru ;)
Jezu! Wyję z tej historii Emmy. To o porwaniu Emila powaliło mnie na łopatki :rotfl:
Ale przyznajcie, że nazwy podobne. To na „W” i to, każdy mógł się pomylić, nie?
To uczucie kiedy jedziesz do San Francisco, a lądujesz w Sosnowcu soft9 soft9 soft9
Wtedy gość poprosił o pieniądze, a ja sobie przypomniałam, że nie mam
Nie ma co, bystra jest :D
Gunther, król kebabów 8D Tylko czemu Heinz? Mógłby być od razu Adolf. Kraj pasuje :rotfl:
A on, że u nich przygarnianie zagubionych dziewczyn, to już zwyczaj
Izba wytrzeźwień, wersja dla samotnych kobiet xD
Ja bym proponował by Emma wstąpiła do klasztoru. Byłby święty spokój soft9
Ja czekam aż ona zapomni jak się nazywa. Moja 90-letnia prababcia chyba prześciga ją w umiejętności zapamiętywania :D
Węszę romans między Emmą a Andrzejem. Niuch-niuch ;)
Zła babcia Bella. Brzmi groźnie. Chce namówić ją do zamknięcia Lotty w piwnicy czy co? xD

Co do bonusów:
- filmiki są genialne <3
- przy zdjęciu się popłakałem :haha:
Obrazek

Awatar użytkownika
Gunia
Scenarzysta
Scenarzysta
Posty: 250
Rejestracja: 15 gru 2013, 13:59

Re: Pamiętniki Łabędzi

Postautor: Gunia » 11 lut 2017, 14:46

Jaki ładny ślub! Mnie wcale one nie wychodzą, zawsze wszyscy się rozlezą i nic z tego nie wychodzi, albo siedzą w kaplicy i gadają :(
O, Emma! Nie wiedziałam, że jest zakręcona jak świński ogon w słoju od ogórków, ale świetnie Ci wyszła jej postać. Szkoda tylko, że przez nią Avril będzie musiała zamknąć kawiarnię...
O nie, Emma to słyszała! Chociaż Andy ją podniósł na duchu.
O jaki wypadek chodzi? Nic nie wiem :(
Biedna, mała Anastazja. Tak manipulowana :(
Zapraszam na relację! :)

Obrazek

Awatar użytkownika
Galcia
Scenarzysta
Scenarzysta
Newsman
Newsman
Posty: 905
Rejestracja: 13 lut 2015, 20:57

Re: Pamiętniki Łabędzi

Postautor: Galcia » 13 lut 2017, 0:20

Aleks jest okropny, pomijając fakt, że odmawiając Lotcie widzenia z córką, łamie prawo, tylko pogarsza sprawę! Zupełnie jakby chciał nastawić Anastazję przeciwko matce. ;/
„Nie wydawało mi się! W domu naprawdę ktoś jest!” pomyślała przerażona.
Nooo, pewnie Aleksander, który się tu z Tobą umówił. :D
Hahaha nie ma to jak cios lampą w twarz na poprawienie relacji. :haha: Tez bym tak zrobiła. :doge:
Henryk. <3 Najlepsze imię dla syna Mortimera. ^^ Zawsze tak nazywałam pierwszego chłopca urodzonego w rodzinie Ćwirów. A Bella to matka roku, nie ma co. Po kiego czorta robiła sobie kolejne dziecko, skoro nawet nie chce jej się nim zajmować?
Miny Lotty w tej relacji są świetne, co jedna to lepsza. :P
O nieee, myślałam, że będzie chciał, żeby do siebie wrócili, a ten wyskakuje z rozwodem. :(
Gdyby ktoś obudził mnie o piątej rano i to w tak okrutny sposób, ZABIŁABYM. soft9
Hahaha, czy ta chałupa bez dachu i z gołymi ścianami to domek Snow White? :D A może jeden z tych budynków, które buduje się byle gdzie na potrzeby relacji, żeby urządzić w nim szkołę/szpital/więzienie/gabinet nauczycielki?
O matko, kolejny! :D I jeszcze te gnomy! :haha:
Starszy, chudy jak patyk mężczyzna, który wyglądał jakby chwiał się na nad grobem. W rzeczywistości okazał się być przebiegłym staruszkiem, chcącym jak najwięcej zarobić na sprzedaży, ruiny (gdyż inaczej nie dało się tego nazwać) która dawno temu, prawdopodobnie jeszcze w epoce paleocenu, była barem.
:rotfl: :rotfl: :rotfl:
Kurczę, Avril musi mieć naprawdę dużo hajsu. soft9 Ten budynek jest przeogromny! A do tego trzeba kupić całe wyposażenie, składniki, zatrudnić pracowników... Wow.
Komu mogło zależeć na kupnie do tego stopnia, że POTROIŁ stawkę, która i tak pewnie była horrendalnie wysoka? Czyżby jakiś Landgraab? :D
Czy Avril chce... nawiązać romans z tym kolesiem, który kupił lokal, żeby jej go odstąpił? soft9
Przecież wiesz, że nie odda ci tego miejsca ot tak, bo masz marzenie.
"I've got a dream, I've got a dream" ^^
Jake?! Czyli moja teoria o romansie częściowo się sprawdziła! :D
Eh, kolejny bogaty koleś, który dostał kasę od rodziców, a potem będzie się przechwalał, że ZUPEŁNIE SAM osiągnął wielki sukces. <_< Lepiej by było, gdyby go wydziedziczyli (tak, wiem, jestem po prostu zazdrosna xD ).
Emma? A ta co tu robi? :P Izabela musi mieć anielską cierpliwość, że znosi bez słowa skargi te wszystkie niezapowiedziane odwiedziny obcych ludzi i jeszcze pozwala im potem u siebie mieszkać. soft1
- W końcu cię znalazłam… Avril.
To brzmi, jakby Emma miała wobec Avril naprawdę złe zamiary. :unsure:
Ooo, ślub Avril i Jake'a! <3 Jak uroczo.
Randka z gwiazdą? Rewolucja z randką? Master randka?
Problemy z pamięcią? :D Może i Emma odpadła jako pierwsza, ale zdecydowanie zrobiła największą karierę ze wszystkich uczestniczek.
O ludzie, pamiętam jak się śmiałam, jakie zdesperowane muszą być te dziewczyny, że biorą udział w… - zaczęła, ale widząc spojrzenie Avril, umilkła natychmiast.
Delikatna niczym słonica. :rotfl:
Marianka! 8D
501? czyżby chodziło o Plac Centralny imienia Malcolma Landgraaba? xD
Kacperek MĄDRY! xD
Powiedziałam mu, że jak jest taki mądry, to powinien pisać wiersze
A co ma piernik do wiatraka? soft9
No i powtarzam moje pytanie, w coś Ty ubrała tego biednego Enryczka? xD Nie dość, że zamiast robić karierę w Starlight Shores, utknął w sąsiednim miasteczku z jakąś starą babą, to jeszcze ubrali go w jakiś złoty łańcuch. :D
Spytał się czy znów podrywa facetów na numer z przejściem przez ulicę
:haha: Wspominałam już, że Enryczek świetnie wygląda z zarostem i że jest moją simową miłością? x)
Czy Emma jest chora psychicznie albo upośledzona? :D Przepraszam za to pytanie, ale serio, ma większe problemy z koncentracją niż mój pies. xD
Poszłam do takiego małego baru i poprosiłam o kebaba. Wtedy gość poprosił o pieniądze, a ja sobie przypomniałam, że nie mam.
:rotfl: I to tłumaczenie, że jest Turkiem, bo jego żona jest Chinką! Brzmi legitymacyjnie. :doge:
Gunter Król Kebabów! Czyli jednak mieliśmy rację! :D To moja druga simowa miłość, ale tylko ten u Ciebie. Obczaiłam go w wersji nieodpicowanej i w ogóle mi się nie spodobał.
Heinz Król Ketchupów! :haha: Po tym wyznaniu, że nie podda się, dopóki nie zdobędzie kobiety swego serca, jeszcze bardziej go uwielbiam. <3
I jeszcze Marcin na dokładkę, i to Marcin, który zgubił dziecko! xD I ten gołąb na zdjęciu. No tak, co to dla niego, przygarnąć kolejną zagubioną dziewczynę pod swój dach. :P
Umieram ze śmiechu! :haha: Mogłabym zacytować wszystkie teksty Emmy, każdy kolejny jest lepszy od poprzedniego! <3
Co mamo, co mamo?! Ignacy, ja naprawdę się staram zmienić i być miłą i uprzejmą osobą, ale to już jest szczyt!
To rzeczywiście peszek, że wylała kawę akurat na Helenę. soft1 Czemu Avril nie skieruje Emmy do zmywania naczyń (lepiej, żeby wszystko potłukła, niż zniechęciła klientów) albo sprzątania? Niech chociaż kasę fiskalną obsługuje, cokolwiek, ale niech nie ma styczności z gorącymi i bardzo brudzącymi napojami. :P
Kim jest Jasper? Do tej pory myślałam, że chodzi o ten wypadek, kiedy lampa zablokowała jej drogę i prawie umarła przez to z głodu. :D
Ooo Bella, ty podstępna żmijo! :angry: Będziesz smażyć się w piekle!
Obrazek

Awatar użytkownika
MalaMi95
Scenarzysta
Scenarzysta
Posty: 203
Rejestracja: 20 paź 2015, 20:19

Re: Pamiętniki Łabędzi

Postautor: MalaMi95 » 16 lut 2017, 0:11

Dzisiaj mam dla was coś specjalnego :)
Miałam z tym poczekać do następnej relacji, ale ostatecznie uznałam, że podzielę się tym z wami już dziś.
Przy ostatniej relacji zapomniałam wspomnieć, że od kolejnej relacji, tak jakby zaczynamy kolejny sezon.
Związane jest to z kilkuletnim przeskokiem czasowym i początkiem nowego pokolenia ;)

Jako, że ostatnio lubię się bawić w filmowanie w simsach, dlatego postanowiłam stworzyć zwiastun nowego sezonu „Pamiętników Łabędzi”! :D
Mam nadzieję, że ten zwiastun jeszcze bardziej zachęci was do dalszej lektury :)
A przynajmniej nie zniechęci x)


Zapraszam :)


https://www.youtube.com/watch?v=126rOMAxrJk

Obrazek
Obrazek

Awatar użytkownika
Lion
Scenarzysta
Scenarzysta
Posty: 447
Rejestracja: 15 lut 2015, 23:00

Re: Pamiętniki Łabędzi

Postautor: Lion » 19 lut 2017, 17:09

MalaMi95 pisze:Aleksander rozmawiał o tym z Anastazją. Dlatego ta mówi: „Mówił, a ja mu powiedziałam, że nie mam na to ochoty.”
A faktycznie! Tak jest, jak jest się leniem i nie zostawia się komentarza od razu po przeczytaniu relacji - zdążył mi ten tekst umknąć :P

Fajnie, że Avril i Jake'owi wszystko się ułożyło z tą kawiarnią, lokal jest świetny! Generalnie fajna z nich para, te oświadczyny i ślub wyszły super ;)
Emma! ^^
O ludzie, pamiętam jak się śmiałam, jakie zdesperowane muszą być te dziewczyny, że biorą udział w…
walce o Emila? :D
Śmiałem się jak głupi czytając historię Emmy :haha: Forumowe relacje często są zabawne, ale przyznam, że rzadko śmieję się w głos podczas czytania, a tym razem tak było! :rotfl: Choć szczerze mówiąc, moja wizja Emmy była nieco inna. Wyobrażałem ją sobie jako lekko stukniętą acz sprytną simkę ;)
Wiem, że Avril jest bezpośrednia, ale na miejscu Izy nie byłbym zachwycony, że rządzi się pokojem w jej domu :P
O rety, Emma aż tak źle sobie radzi? To absurd, aby na siłę zostawiać ją na stanowisku kosztem całego biznesu... Lepiej byłoby jej pomóc w znalezieniu czegoś nowego.
Ciekaw jestem, co to za historia, którą Emma i Andy wspominają :mysli:
Ależ z Belli jest żmija! :angry:

Te filmiki z bonusu są super, zwłaszcza ten pierwszy! A zwiastun nowego sezonu to już w ogóle genialny, tak samo zresztą jak grafika przedstawiająca wszystkich bohaterów :yes:

Awatar użytkownika
MalaMi95
Scenarzysta
Scenarzysta
Posty: 203
Rejestracja: 20 paź 2015, 20:19

Re: Pamiętniki Łabędzi

Postautor: MalaMi95 » 23 lut 2017, 22:36

Simwood
„Nie chodziło Ci o Mariannę?”
Tak, właśnie o nią. Miałam to poprawić przed dodaniem relacji, ale zapomniałam xD
Nie wiem czy to się liczy, ale Lotta nie od razu przyjęła oświadczyny Aleksandra tylko po jego gadce o domku i rodzinie ;)
„Nazwisko adekwatne do charakteru”
Właściwie, to chciałam kiedyś o tym wspomnieć w fabule, ale nie wiem czy będę miała okazję, więc powiem tu. Rzeczywiście dałam Emmie nazwisko od „Sad” jak „Smutny” bo jest Emo i w ogóle, ale nie tylko. Chciałam nawiązać do tego, że rodzice Emmy mają „Sad z jabłkami” i na tym zarabiają.
Taka gra słów x)
„Tylko czemu Heinz?”
Mnie się imię Heinz zawsze kojarzy z niemieckim gościem. Do tego była taka bajka „Fineasz i Ferb” i tam był Heinz Doofenshmitz.
„Ja bym proponował by Emma wstąpiła do klasztoru.”
Ta, albo Emma z jakiegoś powodu zapomniałaby gdzieś coś wyłączyć i puściła klasztor z dymem xD
„Chce namówić ją do zamknięcia Lotty w piwnicy czy co?”
To mogę powiedzieć. Nie, nie o to chodzi ;)

Gunia – Dziękuję ^^ Chociaż mnie zwykle też nie wychodzą, a simy nie raz tak mnie irytują, że zaczynam kląć na głos xD
Prawdopodobnie nikt się nie spodziewał. Co relacja to inna Emma :D Ale to fajnie, że ma tak wiele osobowości :)
A co do kawiarni, to jeszcze zobaczymy ;)
O wypadku kiedyś wspomnę. Na razie, tylko bohaterowie wiedza o co chodzi ;)

Galcia – Aleks po prostu czuł się dotknięty tym co zrobiła Lotta i nie myślał racjonalnie. Po prostu chciał się na niej odegrać. Na szczęście się opanował i poszedł po rozum do głowy ;)
Oj tam, Lotta myślała, że skoro Aleks się nie odzywa, to go nie ma, a nagle coś słyszy i to w dodatku jakiś hałas, bo Aleksowi coś spadło. ;) (Miejmy nadzieję, że nie było to dziecko x))
„Po kiego czorta robiła sobie kolejne dziecko, skoro nawet nie chce jej się nim zajmować?”
Jestem prawie w stu procentach pewna, że to nie była planowana ciąża xD
„Hahaha, czy ta chałupa bez dachu i z gołymi ścianami to domek Snow White?”
Tak xD
Widocznie, ktoś dalej tam mieszkał przez te pokolenia i postanowił sprzedać ;)
„Kurczę, Avril musi mieć naprawdę dużo hajsu”
No wiesz, sprzedała poprzednią kawiarnie, a do tego przez lata odkładała na remont, który ostatecznie się nie odbył, bo przeprowadziła się do Oazy, by otworzyć nową.
Więc trochę pieniędzy może mieć. ;)
„Czy Avril chce... nawiązać romans z tym kolesiem, który kupił lokal, żeby jej go odstąpił?”
Wciąż nie rozumiem, dlaczego myślałaś, że chce nawiązać romans? xD
Avril taka nie jest xD
„"I've got a dream, I've got a dream””
Dokładnie o tej piosence pomyślałam! xD
„Eh, kolejny bogaty koleś, który dostał kasę od rodziców, a potem będzie się przechwalał, że ZUPEŁNIE SAM osiągnął wielki sukces. Lepiej by było, gdyby go wydziedziczyli.”
Odpowiadałam ci, ale napiszę też tu jakby ktoś inny był ciekaw.
Tak naprawdę, Jake został wydziedziczony przez rodzinę po tym jak odszedł.
Po prostu teraz, po latach, odnowił kontakt, żeby pożyczyć pieniądze na kupno kawiarni. Rodzina postanowiła go wesprzeć w otwarciu tego biznesu i ich relacje nieco się poprawiły, ale Jake będzie musiał te pieniądze zwrócić ;)
Coś na zasadzie, po co brać kredyt jak można pożyczyć od rodziny?
Mam w planach kiedyś przedstawić wam rodzinę Jake’a, więc macie na co czekać. ;)
„Izabela musi mieć anielską cierpliwość”
To prawda, ale z drugiej strony, Izabella po prostu cieszy się, że Aga ma teraz prawdziwych przyjaciół i sama również ich lubi, dlatego myślę, że nieco mniej jej to przeszkadza ;)
No i w zamian ci współlokatorzy zajmują się często Basią, gdy jej i Agaty nie ma, dzięki czemu nie musi wynajmować opiekunki. ;) (Choć zostawić dziecko z Emmą bym się bała xD)
„501? czyżby chodziło o Plac Centralny imienia Malcolma Landgraaba?”
Skąd wiedziałaś? xD
„A co ma piernik do wiatraka?”
MĄKĘ! :D
A tak na serio, to nic. Chciałam pokazać, że Emma czasem właśnie plecie tak bez sensu x)
„Nie dość, że zamiast robić karierę w Starlight Shores, utknął w sąsiednim miasteczku z jakąś starą babą, to jeszcze ubrali go w jakiś złoty łańcuch”
Mnie się podobało xD Ale nie martw się, już go przebrałam :P
A co do kariery, to co chcesz? Jest u mnie sławnym modelem ;)
Czy Emma jest chora psychicznie albo upośledzona?”
Istnieje taka możliwość xD
„Gunter Król Kebabów! Czyli jednak mieliśmy rację!”
Tak naprawdę, to Gunter wcale nie miał być „Królem kebabów” ale tak mi się to spodobało, że zostawiłam :D
Poza tym i tak byście nie uwierzyli, gdybym powiedziała coś innego x)
Avril chciała jej dać szansę i nie chciała zrobić jej przykrości, że się nie nadaje do tego czy tamtego. Oczywiście głupio zrobiła, nie mówię, że nie ;)
O Jasperze jeszcze kiedyś usłyszymy ;)

Lion
„Generalnie fajna z nich para, te oświadczyny i ślub wyszły super”
Dziękuję ^^ Ten ślub był dla mnie wyjątkowo irytujący. Chciałam wypróbować nowy mod i zaprosiłam na niego 46 simów. xD
Simowie ciągle mi się przycinali i zastygali w miejscu. A zdjęcia z tortem myślałam, że już nie będzie, bo Avril i Jake nie mogli się minąć w przejściu ze wszystkimi gośćmi, którzy przyszli zobaczyć ślub xD
„walce o Emila?”
Ja tam nie wiem, co Agatka chciała powiedzieć x)
„Forumowe relacje często są zabawne, ale przyznam, że rzadko śmieję się w głos podczas czytania, a tym razem tak było!”
Bardzo mi miło :)
Zwłaszcza, że czasem myślę, iż moje relacje są nawet trochę zbyt poważne.
„Choć szczerze mówiąc, moja wizja Emmy była nieco inna. Wyobrażałem ją sobie jako lekko stukniętą acz sprytną simkę”
Dla mnie, ona od początku była taka trochę, głupkowata xD
Ale to akurat fajne, że każdy daną postać widzi inaczej ;)
„To absurd, aby na siłę zostawiać ją na stanowisku kosztem całego biznesu... Lepiej byłoby jej pomóc w znalezieniu czegoś nowego.”
Avril nie chciała zranić jej uczuć. To faktycznie absurd, ale wydaje mi się, że Avril miała nadzieję, że będzie lepiej, a potem przyszły rachunki i trochę ją to zaniepokoiło.
„Ciekaw jestem, co to za historia, którą Emma i Andy wspominają”
Kiedyś ją opowiem :) A właściwie nasza rudowłosa pani ;)
Dziękuję ^^
A co do bohaterów, to właściwie, to nie są wszyscy. xD
Nie ma Sereny i Siobhan, Araty, Krzysztofa i Khany (Ale jej nie ma, bo na razie nie chcę zdradzać jak wygląda ;)) Odie (No ale ona na razie jest trochę tak, jakby nie żyła)
Zabrakło Antoniego (O którym zapomniałam zupełnie x)) Nie dałam też rodzeństwa Avril w tym Andrew, który w sumie jeszcze będzie mieć rolę. Zapomniałam też o Sergio i całym klubie książki.
Pominęłam też Guntera, bo na razie mało go było. (Wiem „A Emmę to dałaś!” x))
Tych bohaterów jednak pominęłam, gdyż póki co, zbyt często się nie pojawiali lub zwyczajnie o nich zapomniałam x)
Jednak po fakcie stwierdzam, że układanie tych co są, zajęło mi tak dużo czasu, że jakbym miała dodać jeszcze więcej, to chyba bym zwariowała. xD
Może kiedyś. ;)



Dzisiaj przedstawiam pierwszy odcinek po przeskoku czasowym! :D
Jak mają się nasi bohaterowie?
Co czeka ich tym razem?
O tym chętnie poinformuje nas jak zwykle, nasza rudowłosa pani ;)

Zapraszam :)

. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

Spoiler:

Koniec odcinka 39
Ciąg dalszy nastąp…



Bonus:
Spoiler:
Dziękuję za uwagę :)



EDIT: Podmieniłam zdjęcie w telewizorze na dobre :P
Ostatnio zmieniony 08 kwie 2017, 19:46 przez MalaMi95, łącznie zmieniany 5 razy.
Obrazek

Awatar użytkownika
Galcia
Scenarzysta
Scenarzysta
Newsman
Newsman
Posty: 905
Rejestracja: 13 lut 2015, 20:57

Re: Pamiętniki Łabędzi

Postautor: Galcia » 23 lut 2017, 23:21

A ja myślałam, że Heinz jest od ketchupu! :D Była nawet taka reklama ze śpiewającym hamburgerem "Heinz up, baby Heinz up, gimme your love, gimme gimme, your love, gimme gimme..." :bunny:
Co relacja to inna Emma :D Ale to fajnie, że ma tak wiele osobowości :)
Rozdwojenie jaźni? Schizofrenia? :curious:
O rany, Tiana naprawdę chce mieć trzecie dziecko? NAPRAWDĘ? Szalona kobieta. :P Tak, wiem, Aurora i tak dalej. xD
Tiana i Naveen są takim dobranym małżeństwem. <3 Przynajmniej teraz. ;)
Urocze dzieciaki, czasem żałuję że nie mamy więcej dzieci.
No nie wierzę, i kto to mówi! soft9
Ale to naprawdę był nowy odcinek! :D Marzanna straciła pracę w poprzednim.
Jesteście na randce? To tym bardziej odradzam. Po tym będziesz mieć takie gazy, że polecisz stąd do Champs Les sims i z powrotem.
soft9
Te zdjęcia Wandy nad łóżkiem! :haha:
Ooo, i Enryczek się pojawił na ślubie, no ładnie. :D Czyli jednak udało mu się wyrwać z Oazy i dotrzeć do wielkiego miasta. xD
Jestem za rolą dla Wandy! Znając Ciebie pewnie już jej zaplanowałaś całe życie i znowu będziesz narzekać, że namnożyło Ci się pobocznych postaci i nie masz czasu pisać o głównych bohaterach. 8D
Obrazek

Awatar użytkownika
Simwood
Posty: 750
Rejestracja: 06 sty 2016, 14:32

Re: Pamiętniki Łabędzi

Postautor: Simwood » 25 lut 2017, 9:12

Trzecie dziecko? soft9 Oto jak Projekt 500+ zmienia również simów :D
Anastazja jest piękna <3 I po co chce się odchudzać? :facepalm: Teraz włączy się we mnie syndrom Meghan: Boys like a little more booty to hold at night xD
Minęło kilkanaście lat, a Naveen się w ogóle nie zestarzał. Kurde, chciałbym być simem soft9
Po co w ogóle ktoś wymyślił wiek nastolatka? Dzieciaki powinny od razu stawać się dorosłe!
XDDDD Pozdrawiam soft9
To z tym prezesem, to musiały być Jaskółki albo Słowiki. Tyle teraz tych ptasich seriali się pojawiło
PŁACZĘ XDDDDDDD :haha:

A co do bonusu:
Wandzia <3 Kto by pomyślał, że była taka puszczalska gdy nie patrzyłem :rotfl:
Te obrazy nad łóżkiem :haha:
Jestem za rolą dla Wandy! [2]
Muszę Cię pochwalić - tak pięknie jeszcze nigdy nie wyglądała ;)
Obrazek

Awatar użytkownika
Gunia
Scenarzysta
Scenarzysta
Posty: 250
Rejestracja: 15 gru 2013, 13:59

Re: Pamiętniki Łabędzi

Postautor: Gunia » 26 lut 2017, 12:15

Łał, nowa relacja a ja mam czas skomentować. Niemożliwe! :P
Zanim przejdę do komentowania relecji:
Galcia pisze:A ja myślałam, że Heinz jest od ketchupu! :D Była nawet taka reklama ze śpiewającym hamburgerem "Heinz up, baby Heinz up, gimme your love, gimme gimme, your love, gimme gimme..." :bunny:
:haha: teraz cały dzień będę miała w głowie tą piosenkę...
MałaMi95 pisze:Tiana jednak widziała czasem jak patrzy na nie i widziała w jej oczach ból. Ból, że zamiast niej, to jej siostra, rozmawia i śmieje się z Anastazją, a nie ona.
Strasznie smutna ta relacja Anastazji i Lotty. Rozumiem, że młoda jest pod wpływem babci, no ale swój rozum już powinna mieć. Ale najczęściej tak jest, że podczas rozwodu oskarża się któregoś z rodziców... Oby udało im się wreszcie pogodzić :)
MałaMi95 pisze:W tym momencie, Tiana poważnie zaczęła się zastanawiać, czy nie powinna jednak mu powiedzieć. Wiedziała, że to nic nie zmieni, ale tak strasznie nie chciała dziś zostać sama w domu. Tak bardzo chciała, żeby z nią posiedział i po prostu tulił w ramionach.
Nigdy tego nie zrozumiem, czemu kobitki kryją się z uczuciami i uważają, że wszystko zepsują. Serio. Z mojego doświadczenia wynika, że lepiej powiedzieć, i facet przełoży swój wypad, nie zbiednieje od tego a będzie nawet szczęśliwszy że może swojej kobiecie pomóc.
MałaMi95 pisze:- Ja? Nie… Wiesz, jak tak teraz patrzę, to chyba jednak nie widziałam tego odcinka. To z tym prezesem, to musiały być Jaskółki albo Słowiki. Tyle teraz tych ptasich seriali się pojawiło.
Doczekałam się wspomnienia o mojej relacji u kogoś! Woop woop! :banana:

Fajnie, że Naveen jest otwarty na ideę większej ilości dzieci. Ciekawe czy Tiana podejmie się wyzwania po takiej traumie. Bo nie ukrywajmy, że strata dziecka to jednak trauma...

Oby wszystko im się ułożyło :) Mini historyjka o Wandzie i Lobo mnie rozbawiła. Skąd wy bierzecie tych simów? Chyba muszę pozbierać Wasze Origin ID :P
Zapraszam na relację! :)

Obrazek

Awatar użytkownika
Lion
Scenarzysta
Scenarzysta
Posty: 447
Rejestracja: 15 lut 2015, 23:00

Re: Pamiętniki Łabędzi

Postautor: Lion » 26 lut 2017, 12:46

A ja byłem pewny, że Antoniego nie ma na grupowej grafice, bo po przeskoku czasowym nie żyje soft9

Wydaje mi się, że jeśli lekarka mówi pacjentce, iż "może powinna przestać myśleć o kolejnym dziecku", powinno mieć to z jej strony medyczne uzasadnienie. Inaczej wygląda to na subiektywną opinię, na którą raczej nie powinna sobie pozwalać :P
Anastazja jest naprawdę ładna jako nastolatka. Już w dzieciństwie było widać, że ma więcej z Aleksa niż Lotty, przez co nie wróżyłem jej zbytniej urody :D Szkoda, że nastolatka wciąż nie dogadała się z mamą, ale mimo wszystko dobrze, że ma z dobry kontakt z rodziną z tej strony.
Fauna i Flora świetnie oddają zachowanie rzeczywistych małych dzieci! :)
Byłem przekonany, że Naveen i Ian wybierają się do małego baru na piwo, ci tymczasem siedzą w jakimś młodzieżowym klubie i sączą wymyślne driny. Kryzys wieku średniego? :D
Dobrze, że Tiana powiedziała o wszystkim mężowi! To byłoby nie fair, jakby miała przechodzić przez to sama, zaś Naveen też ma prawo wiedzieć o stracie dziecka. Od razu zresztą widać, że mogą na siebie liczyć. Gdy są razem, wszystko staje się prostsze ;)
No proszę, Wanda i Diego. Szczerze mówiąc, nie przepadam za tym simem, oby żona przekonała go do zaprzestania z makijażem :D
Wanda była piękną panną młodą! Kto by pomyślał, że może wyglądać tak delikatnie ;)

Awatar użytkownika
Lenna
Wybitny Architekt
Wybitny Architekt
Scenarzysta
Scenarzysta
Posty: 1702
Rejestracja: 15 gru 2013, 10:59

Re: Pamiętniki Łabędzi

Postautor: Lenna » 07 mar 2017, 12:45

Uff, wreszcie się zebrałam żeby nadrobić relację, a tu aż dwa odcinki!
No proszę, zaręczyny i ślub tak szybko <3 Oby z dzieckiem też nie zwlekali :doge:
Nie mogę z tekstów Emmy, w tej relacji popłakałam się, duszę i w ogóle xDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD
- Wiecie, to jest całkiem śmieszna historia. Po zakończeniu programu, ten gość, Emil, przyszedł do mnie z policją i powiedział, że go porwałam! Dacie wiarę? Żeby wymyślić coś takiego! Jak niby miałabym go unieść w tym worku? Gość chyba ważył ze sto kilo! – rzekła i zaśmiała się. Avril uniosła brew.
:rotfl:
Powiedziałam mu, że jak jest taki mądry, to powinien pisać wiersze, ale on powiedział, że woli pisać relacje na jakimś forum. Simowe Dzieje Mysikrólików w Miłowie? Nie, chyba pomieszałam. W każdym razie ostatnio nie pisał zbyt wiele, bo obraził się na administrację, że nie chcą go zbanować. Trochę tego nie rozumiem, bo jak go zbanują to nie będzie mógł pisać, więc jaki w tym cel? Spytałam się go, ale mi nie odpowiedział, tylko mówił, że planuje kolejną dramę. Cokolwiek to znaczy.
O NIE XDDDDDDDDDDDDDDDDD
I jeszcze Gunter Król Kebabów, płaczę.
Całe szczęście, że nikogo nie było w domu, kiedy to czytałam, bo nie wytrzymałam już dusząc się i wybuchłam śmiechem w głos xD
A na koniec doprowadzanie kawiarni do ruiny soft9 Myślałam, że to ja jestem niezdarna, ale Emma bije wszystko na głowę.
To bonusowe zdjęcie xDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD

Tiana tak czy tak musi mieć kolejne dziecko, żeby urodzić Aurorę. Szkoda jednak, że jej się to przytrafiło, ale czasu nie cofnie a i tak nic by nie zrobiła. Całe szczęście jest przy niej Naveen, miło patrzeć, jak są tacy szczęśliwi <3
Jestem za rolą dla Wandy! [3]
Naprawdę się w nim zakochała, czy poleciała na jego kasę? :doge: W każdym razie fajnie razem wyglądają.
Obrazek

Awatar użytkownika
MalaMi95
Scenarzysta
Scenarzysta
Posty: 203
Rejestracja: 20 paź 2015, 20:19

Re: Pamiętniki Łabędzi

Postautor: MalaMi95 » 10 mar 2017, 23:46

Galcia
Galcia pisze: „A ja myślałam, że Heinz jest od ketchupu!”
O rany, faktycznie! xD
Zupełnie o tym nie pomyślałam, że tak to zabrzmiało xD
Galcia pisze: „Rozdwojenie jaźni? Schizofrenia”
A kto ją tam wie? xD

Ty się śmiej, a ja miałam w planach żeby mieli nawet piątkę! xD Ale potem wynikła ta sprawa, że Naveen nie chce mieć więcej dzieci i zrezygnowałam. Ostatecznie zgodził się na kolejne, no ale piątka to już by była przesada xD
I tak, Aurora musi być ;)
Galcia pisze: „Tiana i Naveen są takim dobranym małżeństwem”
Aż nie mogę uwierzyć, że nie napisałaś tu, że słodycz wylewająca się z ekranu przekracza dopuszczalny poziom lub coś podobnego :P
Galcia pisze: „Ale to naprawdę był nowy odcinek! :D Marzanna straciła pracę w poprzednim.”
Wciąż nie mogę uwierzyć, że popełniłam taką gafę z tym zdjęciem! xD
No ale tak to jest, jak cała relacja gotowa tylko wysłać, a tu ostatnie zdjęcie trzeba przerobić i na szybko się szuka ;)
Galcia pisze: „Czyli jednak udało mu się wyrwać z Oazy i dotrzeć do wielkiego miasta. xD”
Ja nigdy nie twierdziłam, że jest w Oazie na stałe. Raczej przejazdem pomieszkiwał u Danki ;)
Galcia pisze: „Znając Ciebie pewnie już jej zaplanowałaś całe życie i znowu będziesz narzekać, że namnożyło Ci się pobocznych postaci i nie masz czasu pisać o głównych bohaterach”
Jak mci mówiłam, nie śmiej się ze mnie za bardzo, jak przeczytasz dzisiejszy odcinek x)


Simwood
Simwood pisze: „Oto jak Projekt 500+ zmienia również simów”
Ty się śmiej, ale jest taki mod „Mc commander” i tam można ustawić, żeby rodziny z dziećmi dostawały dodatkową kasę xD
Simwood pisze: „Minęło kilkanaście lat, a Naveen się w ogóle nie zestarzał. Kurde, chciałbym być simem”
Żeby nie było. Włączyłam czas, żeby postarzeć dzieci, ale Naveen i Tiana wciąż pozostali jeszcze młodymi dorosłymi, no to co ja poradzę? Widocznie mają dobra geny i wolno się starzeją xD
Simwood pisze: „Kto by pomyślał, że była taka puszczalska gdy nie patrzyłem”
Widzisz? Odkryłam jej sekrety xD
Simwood pisze: „Muszę Cię pochwalić - tak pięknie jeszcze nigdy nie wyglądała”
Dziękuję :) Tak właściwie na wesele miałam jej dać taką super rozłożystą, królewska suknię, ale mi nie działała, więc zostałam przy tej. Ale myślę, że to był dobry wybór :)
A tak w „Sekrecie” mogę ci powiedzieć, że z własnej woli, Wanda ubrała się w czarną suknię, jak na pogrzeb xD


Gunia
Gunia pisze: „Rozumiem, że młoda jest pod wpływem babci, no ale swój rozum już powinna mieć”
Ja to trochę rozumiem tak, że jak przez lata ktoś wpaja ci, że ta druga osoba jest zła i to na dodatek od dziecka, to w końcu sam zaczynasz w to wierzyć. Zwłaszcza jeśli sam masz do niej jeszcze jakiś żal.

Tiana faktycznie powinna od razu powiedzieć Naveenowi o co chodzi, ale z natury już taka jest, że najpierw myśli o innych, a potem o sobie i dlatego podjęła taką decyzję.
Poza tym uznała, że jakoś sama to przeboleje i nie chciała, by reszta domu się dowiedziała i też przeżywała utratę dziecka, zwłaszcza, że i tak nic już nie mogą na to poradzić.
Gunia pisze: „Doczekałam się wspomnienia o mojej relacji u kogoś! Woop woop!”
Zapewne jeszcze nie raz zobaczysz, choćby w mojej relacji. Jakoś lubię tak wspominać o innych relacjach, gdy pisze swoją xD


Lion – No dobra, nakryłeś mnie. Antoni faktycznie kopnął w kalendarz x)
Co nie zmienia jednak faktu, że mogłam jeszcze użyć jego kopi do zdjęcia, żeby to zatuszować, ale o nim zapomniałam x)
Lion pisze: „Wydaje mi się, że jeśli lekarka mówi pacjentce, iż "może powinna przestać myśleć o kolejnym dziecku", powinno mieć to z jej strony medyczne uzasadnienie. Inaczej wygląda to na subiektywną opinię, na którą raczej nie powinna sobie pozwalać”
Dla mnie tym uzasadnieniem był wiek Tiany. (Nie jest jakoś bardzo stara, ale ponad 30 lat ma, tak ok. 33 będzie teraz mieć, jak kiedyś to sobie liczyłam) Wraz z wiekiem matki, wzrasta zagrożenie wystąpienia u dziecka różnych wad, upośledzeń jak chociażby zespół Downa.
Dlatego lekarka tam mówi o obciążeniu dla organizmu bla, bla.

Ale tak pomijając te kwestie, to ta lekarka i Tiana znają się już dobrych parę lat i mają takie koleżeńskie stosunki, dlatego myślę, że „jako koleżanka/przyjaciółka” Tiany, mogła sobie pozwolić na taką uwagę :)
Lion pisze: „Już w dzieciństwie było widać, że ma więcej z Aleksa niż Lotty, przez co nie wróżyłem jej zbytniej urody”
Szczerze mówiąc, ja tez się bałam, że będzie „Żeńskim Aleksem” xD
Ale na szczęście jest z kształtu, bardziej jak Charlotta, a kolory odziedziczyła po tacie ;)
Lion pisze: „Fauna i Flora świetnie oddają zachowanie rzeczywistych małych dzieci!”
Dziękuję ^^ W swoim życiu, kontakt z takim małym dzieckiem miałam w sumie tylko raz, przez jakieś dwa tygodnie i głównie na nim wzorowałam swoje opisy, więc cieszę się, że nie przesadziłam w jakąś stronę. ;)
Lion pisze: „Byłem przekonany, że Naveen i Ian wybierają się do małego baru na piwo, ci tymczasem siedzą w jakimś młodzieżowym klubie i sączą wymyślne driny. Kryzys wieku średniego?”
Początkowo taki był plan, ale ostatnio trochę przebudowałam moje Newcrest wzbogacając je o nowe parcele i chciałam jedną z nich pokazać ;) (Żeby nie było, nie ja je budowałam, tylko po prostu szukałam po simowych galeriach)
Ale pomysł z kryzysem wieku średniego mi się podoba. xD
Lion pisze: „Od razu zresztą widać, że mogą na siebie liczyć. Gdy są razem, wszystko staje się prostsze”
Jak tak czytam wasze komentarze o Tianie i Naveenie, to faktycznie ostatnio zrobiłam z nich takie, zgodne, udane małżeństwo.
Chyba trzeba będzie za niedługo coś namieszać, bo zrobi się tam nudno ;)

Szczerze mówiąc, to był pierwszy raz, gdy grałam Diego.
Po prostu jakoś tak zauważyłam, że nie ma żony, a ta Wanda tak mi się samotnie kręciła po mieście i uznałam, że zrobię z nich parę.
W końcu ona z rodu Urbanów i on, bogacz z dzielnicy biznesu.
No i Ten charakterek złośliwej Wandy pasował mi do krytyka sztuki, który zapewne nie szczędzi słów krytyki, gdy ocenia czyjeś prace.
Dla mnie, byli dla siebie wręcz stworzeni ;)

Dziękuję ^^ Mnie też Wanda się strasznie w tej kreacji spodobała. Na początku miała być inna suknia, taka bardziej jakby ślub brała jakaś królowa, ale zmieniłam na nieco skromniejszą i nie żałuję ;)


Lenna
Lenna pisze: „Oby z dzieckiem też nie zwlekali”
Dzisiejszy odcinek może cię przyjemnie zaskoczyć ^^
Lenna pisze: „Nie mogę z tekstów Emmy, w tej relacji popłakałam się, duszę i w ogóle”
To może ucieszy cię informacja, że mam dla Emmy jeszcze wątki w relacji :D
Lenna pisze: „O NIE XDDDDDDDDDDDDDDDDD”
Tak, teraz wszyscy wiedzą, kto tu mąci na tym forum xD
Lenna pisze: „Tiana tak czy tak musi mieć kolejne dziecko, żeby urodzić Aurorę.”
„I know right?” xD No ale trzeba czasem dać coś, co zachwieje waszą pewność, czy na pewno wszystkie księżniczki się urodzą ;)
Lenna pisze: „naprawdę się w nim zakochała, czy poleciała na jego kasę?”
U mnie Wanda, też jest bogata i w ogóle, więc na pewno nie poleciała na kasę. Co nie zmienia faktu, że Diego był dla niej dobra partią ;)



Na wstępie uprzedzam, że dzisiejszy odcinek jest suuuper długi.
Wynika to trochę z tego, że nie chciałam rozdzielać dwóch pamiętników, których akcja dzieje się w tym samym czasie, a trochę dlatego, że chciałam od następnego odcinka przejść do głównej akcji po przeskoku czasowym. (To jest też powodem nietypowego tytułu, gdzie mamy dwa pamiętniki)
Mam nadzieję, że wam to nie przeszkadza, a odcinek się spodoba :)
Odwiedzimy dziś Łucje i Ignasia, a potem zajrzymy do Agatki i Avirl.

Zapraszam :)

. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .
Spoiler:

Koniec odcinka 40
Ciąg dalszy nastąpi…





Bonus
Spoiler:
Dziękuję za uwagę :)
Ostatnio zmieniony 08 kwie 2017, 20:05 przez MalaMi95, łącznie zmieniany 11 razy.
Obrazek

Awatar użytkownika
Simwood
Posty: 750
Rejestracja: 06 sty 2016, 14:32

Re: Pamiętniki Łabędzi

Postautor: Simwood » 11 mar 2017, 8:28

A tak w „Sekrecie” mogę ci powiedzieć, że z własnej woli, Wanda ubrała się w czarną suknię, jak na pogrzeb xD
Jestem z Ciebie dumny, Wandziu :sweet:

Łucja wygląda ślicznie w nowej fryzurze. Ignacy też nie przypomina już patyka :P
marzeń Ignacego, o nie. On chciał czegoś więcej. Marzył o tym, by samem tworzyć gry. Chciał w przyszłości otworzyć własną firmę
I tworzyć tak skomplikowane produkcje jak Tetris :doge:
Matka zabiera chłopakowi dziewczynę :rotfl: To brzmi jak fabuła jakiegoś polsatowskiego serialu :P Może to jej sekretny plan by ich ze sobą skłócić ;/
Masz na myśli „tę” Wandę Urban? Tą samą, która prześladowała cię w szkole i przez którą nikt nie chciał się z tobą zadawać?
No proszę, czego ja się tu dowiaduje o Wandzi :haha: Pomijając fakt, że powinna chyba właśnie leżeć zmumifikowana w rodzinnym grobowcu to bardzo fajnie, że zobaczę jej welisko :P
Oezu, Emma znowu :rotfl: Ona mnie rozwala nawet gdy nic nie mówi xDDDDD
- Andrew! Ten kubek jest jakiś dziurawy! Leje i leje, a on ciągle jest pusty!
- Zupełnie jak twoja głowa…
ZDYCHAM XDDDDDDDDDDD I jeszcze to zdjęcie soft9 soft9 soft9
Chwile później, wszyscy zaproszeni goście, wirowali już po parkiecie w nieskoordynowanym tańcu śpiewając największe discopolowe hity
Disco-Polo na weselu Wandy? Przecież ona by przede wszystkim zamordowała gołymi rękoma DJ-a, a potem zaaresztowała każdego kto śpiewa xDDDDD
Sławny, rozchwytywany przez miliony fanek model, rzucony przez starszą panią z Oazy!
Chcesz, żebym się tu posikał ze śmiechu? :rotfl:
A Helenka dalej knuje? Źli ludzie nigdy się nie zmieniają soft9
I on zaniósł ją na rękach do szpitala? Trochę zbyt bajkowo na mój gust, ale podziwiam, że dał radę oderwać ją od ziemi :P
A jednak Helena okazała się dobrą matką. Ale czuję, że sporo jeszcze namiesza :D
Obrazek

Awatar użytkownika
Galcia
Scenarzysta
Scenarzysta
Newsman
Newsman
Posty: 905
Rejestracja: 13 lut 2015, 20:57

Re: Pamiętniki Łabędzi

Postautor: Galcia » 12 mar 2017, 14:49

Jednakże granie w gry dla młodocianej publiczności, nie było spełnieniem marzeń Ignacego, o nie. On chciał czegoś więcej. Marzył o tym, by samem tworzyć gry. Chciał w przyszłości otworzyć własną firmę.
Ojejku, to mi przypomniało mojego Malcolma, który jako nastolatek chciał zostać programistą i pisać gry komputerowe. ^^ Był jeszcze taki młody i niewinny... :D
Hahaha, mieszkanie z "teściową" to nigdy nie jest dobry pomysł, nawet w takim wielkim domu. :rotfl: Poza tym niezmiernie bawią mnie "problemy finansowe" LANDGRAABÓW. Przecież oni mają kasy jak lodu, a "biedny" Ignaś martwi się kredytem i opłaceniem mieszkania. To co ja mam powiedzieć? :D
No cóż... Bogusław ma trochę racji z tą głodującą artystką. soft1 Chyba że Łucja wyjdzie za Ignacego, obrazy podpisane nazwiskiem Landgraab z pewnością rozejdą się jak świeże bułeczki. ;)
Czyżby Bartosz oświadczył się Penny? Ale przecież ostatnio nie układało się między nimi najlepiej
soft9
Hahahaha, ja nie mogę, Łucja jadąca z Enryczkiem na ślub Wandy! :haha:
Hey babe, obczaj moich dwóch kumpli. Ten po lewej to zdobywca, a po prawej terminator.
:haha: :haha: :haha:
Łucji chyba nikt nie powiedział, że wkładanie białej sukienki na czyjś ślub jest bardzo nietaktowne. ;/
Agatki nie lubię, więc jej wątek skomentuję tylko tak: Agata jest głupia. Dziękuje za uwagę. :P
Niestety, mimo, że byłem w Oazie kilkakrotnie, po prostu nie miałem czasu, żeby was odwiedzić.
Bo cały wolny czas spędzałem w łóżku ze swoją osiemdziesięcioletnią kochanką. :D
No tak, wredni ludzie rzadko pamiętają tych, dla których byli wredni. ;/ Kiedyś miałam okazję porozmawiać z koleżanką, która przez całą podstawówkę strasznie mnie dręczyła, a gdy jej o tym przypomniałam, spojrzała na mnie oczami jak pięciozłotówki "ja coś takiego robiłam? Naprawdę?".
Uuu, Danka dała Enryczkowi kosza! Auć. :P Ciekawi mnie, kim jest dziewczyna, o której opowiadał (i z której relacji pochodzi xD ). Czyżby to była Łucja? :curious:
Ja przepraszam bardzo, ale Łucja jest dorosła i Boguś może się wypchać swoimi warunkami i cennymi radami, co jego siostra ma zrobić ze swoim życiem. Ona już nawet z nim nie mieszka! Niech jadą razem do San Myshuno, tam na pewno jest jakaś szkoła dla artystów (no i Diego, który z pewnością Łucji pomoże ;) ), a Ignacy będzie miał pracę. Ale nieee, lepiej się pokłócić i rozstać. -_-
Helena chyba nie będzie zachwycona, gdy się dowie, że Łucja oddała jej portfel przypadkowemu taksówkarzowi. :D
TROJACZKI?! :wat: Biedna Avril... I nikt nie zauważył, że ma odrobinę za duży brzuch na jedno dziecko? :D
Obrazek

Awatar użytkownika
Gunia
Scenarzysta
Scenarzysta
Posty: 250
Rejestracja: 15 gru 2013, 13:59

Re: Pamiętniki Łabędzi

Postautor: Gunia » 31 mar 2017, 19:54

Wybacz, że dopiero teraz komentuję, ale musiałam dojrzeć i znaleźć sporo czasu do przeczytania tak długiej relacji ;>
Zapewne jeszcze nie raz zobaczysz, choćby w mojej relacji. Jakoś lubię tak wspominać o innych relacjach, gdy pisze swoją xD
I ja lubię wtranżalać takie wstawki do siebie. Taki ukłon w Waszą stronę :P
Zacznę może od Ignacego i Łucji- ci to mają przerąbane. Chłopak pod pantoflem matki, ona pod pantoflem brata. W sumie skoro ona jest pełnoletnia i chce studiować (na Akademii imienia Gabrieli Delacroix- muaaaah :h: Gabryśka w końcu była muzykiem, ale nadal ma ogromną pasję do malarstwa, ucieszyłaby się że ktoś nazwał szkołę wyższą jej imieniem xD) to brat jej nie może tak jakby nic zrobić. Albo ja błędnie rozumuję. Hmmm. Ignac też sierota nieboska. Jakby chciał to by się ruszył i coś zrobił!
Łucja mierząca się z przeszłością to fajny wątek. Szczególnie z Enryczkiem <3 jestem jego ukrytą fanką. Jak gdzieś zobaczycie "Fanklub Enrique Lothario" to na milion procent będzie to mój wytwór :P nie załapałam tylko jego związku ze starszą kobitką- zawsze myślałam, że wpadnie w ramiona Ady, no ale :D
I wreszcie doszła do wniosku, do którego powinien dojść każdy nastolatek w życiu. TO MINIE. Serio, nękanie nie jest przyjemne, ale albo robi się z tym coś porządnie, albo chowa głowę w piach i przeczekuje.
Ciężarna Avril mnie rozbawiła xD wszystko zwala na hormony. "Jak mnie coś wkurza, to mówię, że mnie wkurza, a nie, że złowrogo szumią wierzby czy duch mój na rozżarzone węgle pupą usiadł." :D
Agata i Khana <3
Jaka romantyczna scena na dworcu! <3 musisz mi koniecznie podesłać pozy Jake'a i Avril z noszeniem na rękach czy splecionych dłoni Ignacego i Łucji <3 Pliska! Płacę w simoleonach :D
I na koniec- a jednak Helka miała dobre zamiary! No, to pięknie :D
Zapraszam na relację! :)

Obrazek

Awatar użytkownika
Stara-Raszpla
Posty: 866
Rejestracja: 15 gru 2013, 0:00

Re: Pamiętniki Łabędzi

Postautor: Stara-Raszpla » 03 kwie 2017, 2:57

Masz przepieknych simow. Chociaz sama jestem przeciwniczka CC to u Ciebie sa one dobrane ze smakiem. Pryzjemnie sie oglada taka relacje ;) Łucja jest po prostu wspaniała ;)
Na forum od: 18.04.2007
--------------------------
Mój komputer:
Procesor: Intel Core i5-3570 3,4 GHz
Grafika: ASUS GF GTX660 2048MB 192bit
RAM : 24GB
oraz
Apple MacBook Pro 15" Retina. i7 2.5GHz/16GB/512GB/AMD Radeon R9 M370X w/2GB

Awatar użytkownika
MalaMi95
Scenarzysta
Scenarzysta
Posty: 203
Rejestracja: 20 paź 2015, 20:19

Re: Pamiętniki Łabędzi

Postautor: MalaMi95 » 04 kwie 2017, 23:39

Simwood
Simwood pisze: „Łucja wygląda ślicznie w nowej fryzurze. Ignacy też nie przypomina już patyka”
Dziękuję ^^ Tak się właśnie zastanawiałam czy ta fryzura na pewno jej pasuje. Chciałam, żeby nadal miała kolorowe końcówki, ale mi się niestety nie udało takiej znaleźć.
Z kolei Ignacy zmężniał już po zmianie grupy wiekowej, ale dodatkowo zaczął trenować kosza, więc nic dziwnego, że patykiem już nie jest ;)
Simwood pisze: „I tworzyć tak skomplikowane produkcje jak Tetris”
xD Wydaje mi się, że Ignaś ma ambitniejsze plany, ale od czegoś trzeba zacząć xD
Simwood pisze: „Pomijając fakt, że powinna chyba właśnie leżeć zmumifikowana w rodzinnym grobowcu to bardzo fajnie, że zobaczę jej weselisko”
No wiesz, u mnie to może być nieco inna linia czasowa, więc nic dziwnego, że żyje ;)
A właściwie, to nawet inny wymiar xD
Simwood pisze: „Disco-Polo na weselu Wandy? Przecież ona by przede wszystkim zamordowała gołymi rękoma DJ-a, a potem zaaresztowała każdego kto śpiewa xDDDDD”
Może się przekonała? xD
Albo po jej weselu wzrósł procent zaginionych simów soft9
Simwood pisze: „Trochę zbyt bajkowo na mój gust, ale podziwiam, że dał radę oderwać ją od ziemi”
Jak by nie było to relacja o księżniczkach Disneya. Musi być trochę bajkowo :D
Simwood pisze: „A jednak Helena okazała się dobrą matką. Ale czuję, że sporo jeszcze namiesza”
Czy ja wiem, czy dobrą? Mogła z nimi pogadać zamiast uknuć spisek, który mógł się dla ich związku zakończyć bardzo źle.
A, że jeszcze namiesza to fakt ;)


Galcia
Galcia pisze: „Ojejku, to mi przypomniało mojego Malcolma, który jako nastolatek chciał zostać programistą i pisać gry komputerowe. Był jeszcze taki młody i niewinny”
Kurczę, racja miał taki wątek. Oby mój Ignacy nie poszedł w ślady starszego krewnego :D
Galcia pisze: „Poza tym niezmiernie bawią mnie "problemy finansowe" LANDGRAABÓW. Przecież oni mają kasy jak lodu, a "biedny" Ignaś martwi się kredytem i opłaceniem mieszkania. To co ja mam powiedzieć?”
Oj, tam :P Chodziło o to, że Ignaś nie miał wystarczającej ilości swoich pieniędzy. Musiałby wziąć od matki, a tego nie chciał ;)
Galcia pisze: „Chyba że Łucja wyjdzie za Ignacego, obrazy podpisane nazwiskiem Landgraab z pewnością rozejdą się jak świeże bułeczki”
Ja tam myślę, że Łucja będzie chciała zrobić karierę bez pomocy Ignasia ;)
Galcia pisze: „Łucji chyba nikt nie powiedział, że wkładanie białej sukienki na czyjś ślub jest bardzo nietaktowne”
No wiem, wiem. Ale ta sukienka tak strasznie mi się podobała xD
Poza tym Łucja i tak nie lubi panny młodej :P
A na koniec dodam, że to i tak bardziej taktowne, niż przyjść na czyiś ślub w samych bokserkach jak zrobił to Kacperek i paru innych simów xD
Galcia pisze: „Bo cały wolny czas spędzałem w łóżku ze swoją osiemdziesięcioletnią kochanką”
No cóż… xD
Galcia pisze: „Ja przepraszam bardzo, ale Łucja jest dorosła i Boguś może się wypchać swoimi warunkami i cennymi radami, co jego siostra ma zrobić ze swoim życiem.”
No pewnie, że tak. Mimo to Łucja kocha brata i po prostu nie chciała się z nim pokłócić. Z drugiej strony nie chciała się kłócić z Ignasiem, więc stanęła trochę między młotem, a kowadłem.
Albo brat, albo chłopak.
Ostatecznie uznała, że Bogusław jednak zrozumie, że nie chce się rozstawać ze swoim ukochanym i za nim pobiegła :)
Galcia pisze: „Helena chyba nie będzie zachwycona, gdy się dowie, że Łucja oddała jej portfel przypadkowemu taksówkarzowi”
Oj nie xD
Galcia pisze: „I nikt nie zauważył, że ma odrobinę za duży brzuch na jedno dziecko?”
Może coś podejrzewali, ale nie byli pewni?
Albo po prostu już tyle tych porodów w rodzinie było, że wszystko im jedno ile i nie dopytywali xD (W końcu Avril ma piątkę rodzeństwa, a i Jake nie jest jedynakiem, o czym kiedy indziej ;))


Gunia
Gunia pisze: „W sumie skoro ona jest pełnoletnia i chce studiować, to brat jej nie może tak jakby nic zrobić. Albo ja błędnie rozumuję. Hmmm. Ignac też sierota nieboska. Jakby chciał to by się ruszył i coś zrobił!”
Tak jak mówiłam do Galci. Łucja po prostu nie chciała się z nikim pokłócić. Miała nadzieję, że zostanie w Oazie załatwi wszystkie problemy, bo ani nie straci Ignasia, ani nie sprzeciwi się bratu. Ostatecznie jednak zrozumiała, że nie może ot tak decydować za Ignacego, bo on może mieć inne plany, a ponieważ w San Myshuno, też tak jakby, mogła spełnić wymagania brata, to uznała, że ten zrozumie jej decyzję i wyjechała z chłopakiem :)

A Ignacy, to faktycznie trochę taka pierdoła. Zgadzam się xD
Z jednej strony chciał się uwolnić od matki, a z drugiej myślę, że trochę się bał co będzie, gdy rozpocznie samodzielne życie.
Gunia pisze: „Jak gdzieś zobaczycie "Fanklub Enrique Lothario" to na milion procent będzie to mój wytwór”
No to najpierw musisz powalczyć o to z Galcią, bo ona też już pewnie jeden tworzy xD (jeśli już nie stworzyła ;))

Ja też zawsze chciałam go z Adą! :D
Ale teraz po tym jak poznaliśmy nieco bliżej Adę i to jaka jest naiwna i pusta, to trochę mi przeszło ;)
Ten niespełniony shiping na zawsze zostanie w moim sercu xD
Gunia pisze: „musisz mi koniecznie podesłać pozy Jake'a i Avril z noszeniem na rękach czy splecionych dłoni Ignacego i Łucji <3 Pliska! Płacę w simoleonach”
Jej! Za zarobione simoleony wybuduję sobie hacjendę w simsach :D
Ale tak nawiasem mówiąc, to ta poza co mają splecone ręce tak naprawdę jej nie ma.
Znaczy jest, ale oni wtedy stoją, a nie siedzą.
Po prostu wszystko skleiłam w Photoshopie ;)
Gunia pisze: „I na koniec- a jednak Helka miała dobre zamiary! No, to pięknie”
Jak to się mówi. „Dobrymi chęciami jest piekło wybrukowane”
Myślę, że pasuje to do Heleny ;)


Stara-Raszpla – Bardzo dziękuję ^^
Ja sama lubię CC, ale nie lubię gdy jest ich za dużo. Potem widzę czasem takie simy na youtube, w których nie ma absolutnie nic poza CC i wtedy faktycznie wygląda to dość przerażająco soft9




W dzisiejszym odcinku odwiedzimy Anastazję.
Co wymyśli krnąbrna córka Lotty?

Zapraszam :)

. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .


Z pamiętnika Anastazji
Złodziejka.



- Jesteś w ciąży?! – krzyknęła siedząca przy stoliku Anastazja.

Obrazek

Siedząca naprzeciwko niej Tiana, zarumieniła się lekko.
- Nie tak głośno Annie! Nie musi o tym wiedzieć całe miasto! – rzekła i zerknęła na przechodzące obok osoby. Gdy przekonała się, że nikt nie zwrócił na nich uwagi, obróciła się z powrotem w stronę swej siostrzenicy.

Obrazek

Właśnie były z Annie w kawiarni Avril. Tiana przyjechała ustalić z blondynką nowe menu, a teraz czekała, aż Naveen ją odbierze. W drodze na miejsce, spotkała idącą właśnie do szkoły siostrzenicę i zapytała, czy ta z nią nie poczeka, to pojadą razem. Annie do rozpoczęcia zajęć miała jeszcze ponad dwie godziny, dlatego z chęcią przyłączyła się do cioci. Normalnie nigdy nie zdecydowałaby się wyjść do szkoły w poniedziałek tak wcześnie, jednak ten weekend był inny, gdyż nocowała z mamą. W tym tygodniu miały babski wypad do Oazy i dziewczyna musiała jeszcze zdążyć na busa do Wierzbowej Zatoczki. Lotta co prawda proponowała jej, że ją podwiezie, ale Annie odmówiła i rano, jak gdyby nigdy nic, wyślizgnęła się z pokoju hotelowego, który wynajęły i wyszła.

Obrazek

Mimo starań Charlotty, by czas spędzony z nią był najlepszym czasem jaki dziewczyna kiedykolwiek miała, Anastazja wciąż miała co do niej mieszane uczucia. Niby były razem na zakupach. Mama załatwiła jej bilety na koncert Red Day (które mimo upływu lat wciąż było świetne) a nawet poszły do nowego salonu spa.

Obrazek

Niestety, Anastazja wciąż nie mogła jej wybaczyć.
Nie, to złe słowo.
W głębi duszy, wybaczyła jej dawno temu, mimo namów babci Belli, która cały czas powtarzała jej, że mama nigdy nie kochała jej i taty. Mówiła, że Lotta zaszła z nią w ciążę, tylko po to, by poślubić Aleksa i zdobyć pieniądze Ćwirów, że nigdy jej nie chciała...
Przez bardzo długi czas, Annie w to wierzyła.
Parząc na matkę widziała tylko jakąś obcą jej kobietę, która wykorzystuje ją by manipulować ojcem i nienawidziła ją za to. Czuła się bardzo samotna.
Na całe szczęście w tym wszystkim wspierała ją ciocia Tiana. Annie cieszyła się, że ma w niej oparcie, że w każdej chwili może do niej przyjść i opowiedzieć o swoich troskach.
Nie minęło dużo czasu, jak zaczęła traktować ją niczym matkę.

Obrazek

To właśnie dzięki Tianie, Annie zaczęła dostrzegać, że Charlotte naprawdę się stara. Widziała jej próby pogodzenia się z nią i zrozumiała, że matka naprawdę ją kocha.
Dlatego postanowiła wybaczyć Lotcie. Jednakże mimo to, po tym co się stało nie potrafiła spędzać z nią czas tak jak kiedyś.
Nie potrafiła myśleć o niej jak o mamie…
Anastazja westchnęła i zamieszała łyżeczką stojącą przed nią kawę. „Jakie to życie jest dziwne. Urodziłam się mając za mamę Charlotte, lecz teraz to siedzącej przede mną kobiecie bliżej jest do bycia nią” przemknęło jej przez myśl i zerknęła na Tianę.
Teoretycznie była taka sama jak jeszcze tydzień temu, ale patrząc teraz w jej oczy, Annie widziała, że cała promienieje na myśl o kolejnym dziecku. Mimo, że to ich trzecie, ona wciąż się cieszy. Ale dlaczego?
Przecież to powinno być już coś normalnego. Pierwsze dziecko, to coś nowego, przy drugim nie chce się popełnić tych błędów co z pierwszym, ale trzecie?
Co tu nowego? Czym się ekscytować?

Obrazek

A mimo to, Tiana była szczęśliwa i Annie już wiedziała, że nawet jeśli to trzecie dziecko, to otrzyma tyle samo miłości co dwa pozostałe.
Miłości, której ona nigdy nie dostanie…
Zagryzła wargi.
- Ciociu, nie jesteś nieco za stara na dzieci?

Obrazek

- No wiesz! – obruszyła się Tiana. Annie zrozumiała, że palnęła głupstwo i podrapała się po głowie zawstydzona. Co ona wyprawia? Przecież wcale nie chciałam urazić cioci. Jest jedynym oparciem w całym tym jej popapranym życiu. Jeśli ją straci…
- Przepraszam, po prostu jestem trochę zazdrosna – rzekła, zniżając wzrok.
Tiana wyglądała na zaskoczoną.
- Zazdrosna?

Obrazek

Annie przytaknęła.
- Tak, moi rodzice zdecydowali się na ślub tylko z mojego powodu. Do tego moje pojawienie się przysporzyło im całą masę problemów. Tymczasem ty i wujek będziecie mieć już trzecie, a wciąż jesteście szczęśliwi i wszystkie mocno kochacie.
Tiana pokręciła głową.
- Annie, jak możesz tak mówić?! Nigdy nie byłaś dla nikogo problemem! Owszem, byłaś dla nas wszystkich niespodzianką, ale twoja mama była przeszczęśliwa, gdy dowiedziała się, że będzie mieć dziecko. To samo tyczy się twojego taty.

Obrazek

Annie nie wyglądała na przekonaną.
- Jasne… Wiem, że próbujesz mnie pocieszyć ciociu, ale to i tak nie zmienia faktu, że zazdroszczę ci twojej idealnej rodziny.
W tym momencie Tiana zaśmiała się. Anastazja spojrzała na nią nic nierozumiejącym wzrokiem.
- Przepraszam cię Annie, ale nie nazwałabym nas „Idealnymi”. Dobrze, że nie widziałaś reakcji Naveena, gdy dowiedział się o mojej ciąży z Florą! - Tiana opowiedziała pokrótce całe zdarzenie i późniejsze próby męża, mające na celu udobruchanie jej.
Oczy siostrzenicy coraz bardziej rozszerzały się ze zdumienia, z każdym wypowiadanym przez nią słowem.

Obrazek

- To znaczy, że nawet wy nie jesteście idealną rodziną? – spytała ze smutkiem. Tiana dotknęła lekko dłoni dziewczyny.
- Annie, żadna rodzina nie jest idealna. Właśnie to próbuję ci powiedzieć. Wszyscy mamy swoje wzloty i upadki – tu ścisnęła jej rękę mocniej, tak by spojrzała jej w oczy. - To co jest ważne, to to, by mimo błędów nadal się kochać.
Anastazja kiwnęła głową, lecz pozostała smutna.

Obrazek

Tiana wyraźnie chciała coś jeszcze powiedzieć, ale w tej chwili pojawił się Naveen. Widząc go, dziewczyna wstała szybko od stołu i pożegnała się z nimi. Tiana próbowała ja jeszcze zawołać, ale nie odwracając się ruszyła przed siebie.

Obrazek

W tym momencie, Anastazja poczuła, jak w głębi jej serca rodzi się postanowienie.
Postanowienie, które będzie mieć wpływ nie tylko na jej los, lecz los ich wszystkich.
Tego dnia, Tiana swą opowieścią nieświadomie obudziła w sercu dziewczyny coś, co było tam od bardzo dawna, jednak do tej pory pozostawało uśpione.
Teraz nie było już od tego powrotu.
Konsekwencje poniosą wszyscy, nikt nie ucieknie… Nawet Tiana.
Tego roku, lato zapowiadało się być wyjątkowo mroźne.

Obrazek

. . .


Anastazja przemykała opustoszałym korytarzem, co chwila oglądając się za siebie. Gdy dotarła do końca, wyjrzała za róg, a widząc, że nikogo nie ma, wzięła głębszy wdech i stąpając tak cicho jak tylko się da, ruszyła przed siebie.

Obrazek

Po chwili dotarła do celu podróży. Gabinetu nauczycielki od Polskiego, a zarazem dyrektorki szkoły -Pani Moskalow. Drżącymi rękami sięgnęła po spinkę i włożyła do zamka, próbując otworzyć drzwi. Nagle wygięła spinkę nieco za mocno, tak, że ta pękła. Zaklęła pod nosem i po raz kolejny zastanowiła się, jak to się stało, że dała się wrobić w coś takiego?

Obrazek

. . .


Wszystko zaczęło się po tym jak dotarła do szkoły. Na miejscu zobaczyła siedzącego przed szkołą swojego chłopaka - Zane’a i jego kumpli. Miała jeszcze mnóstwo czasu do zajęć, więc postanowiła podejść i się przywitać.

Obrazek

- Mówię ci Zane, jak nie zaliczę tego sprawdzianu to koniec! Nie zdam, a ojciec mnie wydziedziczy! – utyskiwał wysoki, blondyn o orzechowych oczach.

Obrazek

Patrzący na niego przystojny szatyn, zaśmiał się.
- Daj spokój Grzesiek! Ciągle to powtarzasz. Gdybym dostawał grosz za każdym razem, gdy mówisz, że nie zdasz… - zaczął, ale blondyn przerwał mu.
- Tym razem mówię poważnie! Ta baba wyraźnie mi powiedziała, że w tym roku nie popuści. Jak nie zdam tego testu to koniec! – użalał się dalej.

Obrazek

Tymczasem Zane zauważył idącą w ich kierunku Annie i uśmiechnął się do niej. Dziewczyna odwzajemniła uśmiech.
- Hej Annie – powiedział i pocałował ją w policzek. – Jak tam weekend z matką?
Anastazja wzruszyła ramionami.
- W porządku. A co u was? Macie jakieś problemy z testem?
Zane zerknął na nią.
- Słyszałaś to?
Dziewczyna przewróciła oczyma.
- Grzesiek tak jęczy, że słychać go na kilometr!

Obrazek

Dwaj pozostali chłopcy, Wolfgang i Derek zaśmiali się. Grzegorz rzucił im gniewne spojrzenie.
- Na waszym miejscu nie byłoby mi tak do śmiechu. Jakoś nie widziałem, żebyście mieli lepsze stopnie niż ja! – rzekł, a chłopcy naraz umilkli.

Obrazek

W tej chwili Zane pstryknął palcami, więc wszyscy na niego spojrzeli.
- A może Annie was pouczy?
Chłopaki spojrzeli na niego, jakby był głupi.
- Zgłupiałeś?! Ten test jest już jutro!

Obrazek

Zane wzruszył ramionami.
- No i w czym problem? To znaczy, ze macie jeszcze całą noc – powiedział, ale Grzegorz i reszta pokręcili głowami.
- Nie ma mowy! Nie wiem jak ty i nasza kujonka, ale ja w życiu nie opanuje tyle materiału w jedną noc!

Obrazek

Annie skrzyżowała ramiona. Nie cierpiała, gdy któryś z nich nazywał ją „kujonką”. To prawda, że miała dobre stopnie i przykładała się do nauki, ale co w tym złego? Czy to znaczy, że jest jakaś gorsza niż oni? Od początku, gdy tylko poznała Zane’a i zaczęli się spotykać jego kumple patrzyli na nią jakoś krzywo. Jakby do nich nie pasowała.
Początkowo Annie starała się ignorować ich uszczypliwości, ale z każdym mijającym tygodniem miała tego coraz bardziej dosyć. Chciała udowodnić im, że nie jest tylko „Grzeczną córeczką tatusia” że potrafi czasem zaszaleć i należy do ich paczki.
Jednak jak miała to zrobić?

Obrazek

Widząc jej naburmuszona minę, Zane objął ją ramieniem.
- Nie przejmuj się nimi.

Obrazek

Widząc to, Grzesiek prychnął.
- O nie! Czyżbym uraził naszą wspaniałą księżniczkę? Najmocniej przepraszam, wasza wysokość. Skoro tak ci to przeszkadza, to może nie powinnaś się z nami zadawać?

Obrazek

Annie zacisnęła pięści. Dlaczego tak bardzo się jej czepiają? W czym jest gorsza od tych dziewuch z którymi często widuje kumpli Zane’a? Czy to, że nie ma zerowego IQ i nie gada ciągle o butach i kosmetykach naprawdę jest takie złe? Co powinna zrobić, by w końcu dali jej spokój? Myślała i spojrzała prosto w oczy Grześka.
Ze zdziwieniem zauważyła, że chłopak się uśmiecha.
- Czekaj. Mam pewien pomysł! – rzekł, zbliżył się do niej i wskazał palcem. – Ty! Ty zdobędziesz dla nas odpowiedzi na test!
Annie przekrzywiła głowę, zaskoczona.
- Ja? – spytała, nie wiedząc o co mu chodzi. Grzegorz kiwną głową.
- Tak. Zakradniesz się do gabinetu Smoczycy i zrobisz zdjęcia sprawdzianu!
Derek i Wolfgang słysząc plan Grześka, również przytaknęli, lecz Zane był wściekły.

Obrazek

- Co ty gadasz?! Mogą ją za to wyrzucić ze szkoły! – rzekł ostro, ale przyjaciel pokręcił głową.
- Daj spokój! Jest tak poukładana i idealna, że nawet gdyby ją złapali (Co się oczywiście nie stanie) nie uwierzą, że mogłaby zrobić coś takiego!
- Nie wiem czy wiesz, ale w naszej szkole są kamery! – rzekł Zane. W odpowiedzi, Grzegorz uśmiechnął się szerzej.

Obrazek

- A właśnie, że nie! Słyszałem rozmowę Smoczycy i Słomki na korytarzu. Dziś kamery nie działają, bo była jakaś awaria. Wszystko jest wyłączone!
- To czemu sam nie pójdziesz, chojraku?

Obrazek

Zane i Grzesiek sprzeczali się dalej, tymczasem Anastazja myślała intensywnie. Fakt, plan Grześka był szalony i ryzykowny, nawet bez kamer. Jeśli ją złapią, to wbrew temu co twierdzi blondyn, wyrzucą ją jak nic! Z drugiej strony, to szansa dla niej by w końcu się wykazać i zostać zaakceptowaną przez paczkę! Przecież to nic trudnego. Wszystkie klasy kończą lekcje po trzeciej. Szkoła jest wtedy prawie pusta. Wystarczy nie wpaść na żadnego nauczyciela, wejść i zrobić kilka zdjęć. Tak naprawdę musi tylko uważać, by nie dać się złapać w środku gabinetu. Jeśli wpadnie na kogoś przed nim, zawsze może się wyłgać, że przyszła na jakieś korepetycje, albo któryś z nauczycieli ją przysłał.
To nie może być takie trudne.

Obrazek

Dziewczyna zerknęła na kłócących się chłopaków.
- Zrobię to – powiedziała, czym uciszyła ich wszystkich. – Pójdę i zdobędę dla was te odpowiedzi.

Obrazek

. . .


I tak właśnie siedziała teraz przy drzwiach próbując je otworzyć.
Cała pewność siebie, jaką czuła zgadzając się na ten plan gdzieś znikła. Teraz tylko modliła się, by nikt nie przechodził korytarzem, żeby drzwi się otwarły, a nogi przestały się tak bardzo trząść.

Obrazek

Zamek już prawie ustąpił, gdy niespodziewanie poczuła rękę na ramieniu. Nieomal krzyknęła ze strachu. Jedyne co ją powstrzymało to druga dłoń, która zasłoniła jej usta.

Obrazek

Dziewczyna zerknęła i ujrzała szczerzącego się Grzegorza.
- Jednak się cykasz, co? – szepnął.
Miała ochotę przywalić mu w tą głupią gębę, ale powstrzymała się.
- Czego chcesz?! – syknęła, patrząc na niego wrogo. Grzegorz zerknął za siebie.

Obrazek

- Zane kazał mi iść z tobą i pilnować korytarz podczas, gdy ty będziesz w środku.
Dziewczyna patrzyła na niego zdziwiona.
- Zane nie przyszedł z tobą? – spytała, na co on wzruszył ramionami.
- Powiedział, że skoro sama zgodziłaś się na ten głupi plan, to sama masz się z niego wyplątać. – Uśmiechnął się. – Wygląda na to, że jest na ciebie wściekły.

Obrazek

Annie zagryzła wargi. Nie chciała, żeby Zane się o nią martwił lub gniewał, ale nie mogła pozwolić, by jego kumple wciąż jej dokuczali i żeby wciąż musiał jej bronić. Jest już dużą dziewczynką i umie o siebie zadbać, a Zane musi to zaakceptować! Z takim postanowieniem zabrała się ponownie do pracy nad zamkiem, który puścił po chwili z cichym szczęknięciem. Jednak lekcje z otwieraniem szafy Lotty na coś się jej przydały!
Dziewczyna zerknęła na Grzegorza z wyższością. Chłopak przyglądał się jej z lekkim podziwem.
- Idź pilnuj, a ja wchodzę – szepnęła.
Skinął głową i odwrócił się by odejść, nim jednak to zrobił, zerknął jeszcze na nią i uśmiechnął się złośliwie.
- Tylko nie nawal – i odszedł.

Obrazek

Annie wzięła głębszy wdech i wkroczyła do środka.
Gabinet wyglądał całkiem zwyczajnie. Ustawione naprzeciwko wejścia biurko, a na nim komputer, zapewne starej daty, gdyż szkoła mimo swojego prestiżu, zawsze oszczędzała na czym tylko się dało. Pod przeciwległą ścianą, znajdowały się półki pełne książek, o różnej tematyce i parę słowników. Annie jednak nie przyglądała się temu zbyt długo. Zaraz po wejściu ruszyła na poszukiwania testów.

Obrazek

Zaczęła je od sprawdzenia szuflady w biurku. Spodziewała się, że tak ważna rzecz jak testy będzie zamknięta na klucz. Jakież było jej zdziwienie, gdy otworzyła szafkę bez najmniejszego problemu!
Nauczycielka najwyraźniej albo nie spodziewała się, że ktoś okaże się na tyle sprytny (lub głupi) i włamie się jej do gabinetu, albo po prostu mało obchodziło ją, czy ktoś pozna na nie odpowiedź czy też nie.
Anastazja uznała, że raczej to pierwsze.
W każdym razie, wyciągnęła z kieszeni telefon i szybko zaczęła robić zdjęcia. Jak na złość, nauczycielka zrobiła klika stron i dziewczyna musiała sfotografować je wszystkie.

Obrazek

Już była przy ostatniej, gdy usłyszała głos Grześka przy drzwiach.
- Annie! Ktoś idzie!

Obrazek

Dziewczyna w pierwszej chwili chciała się rzucić do drzwi i uciekać. Jednak ta ostatnie strona kusiła ją. Jeszcze jedna fotka i gotowe. A jakiż będzie podziw kolegów Zane’a, że nie uciekła w popłochu tylko zachowując stalowe nerwy doprowadziła misję do końca!
Nie zastanawiając się nad tym dwa razy, sięgnęła ponownie po telefon i zrobiła zdjęcie. Szybko wrzuciła testy do szafki i pędem ruszyła w stronę drzwi.

Obrazek

Właśnie miała je otworzyć, gdy po drugiej stronie usłyszała głos.
- A co ty tu robisz, Grzegorz?
Dziewczynie zmroziło krew w żyłach. To Smoczyca!

Obrazek

Właśnie miała szepnąć Grześkowi, by czymś ją zajął i odciągnął od drzwi, gdy usłyszała jego szept.
- Spadam, radź sobie.
Chciała coś odpowiedzieć, ale nie zdążyła.
- Nic takiego pani profesor! Do widzenia!

Obrazek

Następnie usłyszała odgłos jego kroków na posadzce i domyśliła się, że uciekł. Zaklęła pod nosem. Co za palant! Przecież bez niej nie dostanie tego głupiego testu! Nie miała jednak czasu myśleć nad tym dłużej, gdyż wtem usłyszała kroki nauczycielki i jej głos tuż przy drzwiach.
- Co się dzieje z tym chłopakiem? Chyba powinnam wezwać jego brata na rozmowę.
Anastazji krew zmroziło w żyłach. „O nie! Nie, nie, nie! Nie wchodź tu! Błagam, nie wchodź!” myślała rozpaczliwie kuląc się przy ścianie. Jeśli tu wejdzie, to po niej!
I wszystko przez tego nieroba Grześka! Dopiero teraz zdała sobie sprawę z tego, jak głupia była godząc się na jego plan.

Obrazek

Dziewczyna usłyszała brzęk klucza w zamku i z pełną świadomością dotarło do niej, że to naprawdę koniec.
Smoczyca zauważy, że drzwi są otwarte, a wtedy tu wejdzie i ją nakryje.
Cały świat jakby nagle zwolnił. Brzęk klucza, ona w gabinecie, wskazówka zegara naściennego powoli przesuwająca się na dalsze miejsce.
Godząc się z tym, że przegrała wyprostowała się i stanęła naprzeciwko drzwi.
Trudno, stało się. „Nie będę się kulić pod ścianą jak byle złodziej! Jeśli mnie wyrzucą to wyjdę, ale na pewno nie po cichu. Odejdę z hukiem!” myślała patrząc się hardo w stronę wyjścia i czekając.

Obrazek

I wtem, wszystko się zmieniło.
- Pani profesor!
Usłyszała i z niedowierzaniem gapiła się przed siebie. „Diablo?! A co on tu robi?!” pomyślała zaskoczona i przysunęła się bliżej, by lepiej słyszeć co mówią.
- Diablo? A co ty tu robisz o tej porze?
- Ja… - jąkał się chłopak, jakby zapomniał po co przyszedł. – Chciałem zobaczyć swój ostatni sprawdzian! Byłem chory i nie wiem co zrobiłem źle, że mam tylko cztery.

Obrazek

Kobieta zastanowiła się.
- Doprawdy? No cóż, dobrze. Mam akurat chwilę, mogę pokazać ci twój test.
Stojąca za drzwiami Anastazja jak oparzona odskoczyła od drzwi. „Diablo, ty głupku! Wejdą tu!” pomyślała przerażona i w panice rozejrzała się by szukać jakiejś kryjówki. Teraz, gdy na nowo wstąpiła w nią nadzieja na ocalenie, nie chciała się tak łatwo poddać. „A gdyby tak schować się tuż za drzwiami i przemknąć za plecami nauczycielki, gdy tylko ta wejdzie?” myślała, lecz ku jej zdumieniu, drzwi wciąż pozostały zamknięte. Dało się natomiast słyszeć śmiech kobiety.
- No tak! Przecież zostawiłam je w Sali! Co za sklerotyczka ze mnie! Diablo, idź proszę po klucz do Sali dwadzieścia jeden. Poczekam na ciebie.

Obrazek

I odeszli, tak po prostu. Dziewczyna stała jeszcze chwilę będąc w szoku, po czym otwarł lekko drzwi, a widząc, że korytarz jest pusty, wyskoczyła i zatrzasnęła je za sobą.

Obrazek

Na drżących nogach udała się do łazienki i opłukała twarz zimną wodą z umywalki. Po chwili jakby nie pewna, czy to wszystko wydarzyło się naprawdę, sięgnęła po telefon i zerknęła na zdjęcia.
Udało się… Naprawdę się udało!
Stała jeszcze chwilę wsparta o umywalkę, po czym zabrała swoje rzeczy i wyszła.

Obrazek

Gdy tylko przeszła przez główne wyjście, usłyszała dobrze jej znany głos.
- I co? Warto było?

Obrazek

Zaskoczona spojrzała w stronę głosu, a oczy rozszerzyły jej się, gdy zobaczyła stojącego za nią osobnika.

Obrazek

- Diablo? Nie miałeś… - urwała. Przecież nie powinna wiedzieć, gdzie miał być.

Obrazek

Chłopak jednak nie wyglądał na zdziwionego jej pytaniem.
- Wiem co zrobiłaś, a teraz chodź. Wracamy do domu. – Przeszedł parę kroków, lecz wtem przypomniał sobie o czymś i zawrócił. – No tak. Oddaj telefon.

Obrazek

Anastazja patrzyła na niego przerażonym wzrokiem.
- Chyba nie chcesz…
- Tak chcę. Daj.
- Nie ma mowy!

Obrazek

Diablo posłał jej zmęczone spojrzenie.
- Ciesz się, że jeszcze nie zadzwoniłem do twoich rodziców, a teraz dawaj!
Złorzecząc pod nosem na chłopaka, wyjęła i podała mu telefon. Parę kliknięć i ostatnie zdjęcie zniknęło z jej komórki.

Obrazek

Wyciągnęła dłoń czekając, aż jej go odda, ale nic takiego nie nastąpiło.
- Ekhem. Diablo, telefon?
Chłopak uśmiechnął się półgłębkiem.
- Yhm, żebyś mogła poprosić jakiegoś kolegę informatyka, o odzyskanie ich? Nie ma mowy! Przyda ci się przerwa. – Mrugnął do niej i nie zważając na wściekłe spojrzenie jakie mu posłała, ruszył przed siebie.

Obrazek

Dziewczyna potupała nogą jeszcze chwilę, po czym niby od niechcenia schowała dłonie do kieszeni i wymacała palcami przedmiot.

Obrazek

Uśmiechnęła się na myśl, że Diablo nie wie, iż od niedawna ma dwa telefony.
Czasem bycie grzeczną dziewczynką ma swoje plusy.
Nikt nie podejrzewa cię, że mogłabyś kłamać…

Obrazek

. . .


Diablo patrzył na siedzącą na kanapie dziewczynę i zastanawiał się, co właściwie powinien z nią zrobić? Cała jej postawa wyrażała żal z powodu tego co zrobiła. Chłopak jednak nie mógł oprzeć się wrażeniu, że tak naprawdę w głębi ducha jest z siebie szalenie zadowolona i strasznie go to drażniło. Wciąż nie mógł uwierzyć jak Anastazja zmieniła się od czasu, gdy byli dziećmi. Kiedyś roześmiana i wesoła dziewczynka, która razem z nim wspinała się po drzewach i ratowała dżdżownice po deszczu, by nie zdeptały ich inne dzieci, teraz siedziała przed nim jako złodziejka.

Obrazek

Pokręcił głową i westchnął.
- No i co ja mam z tobą zrobić? – rzekł na głos i spojrzał na nią.
Dziewczyna wzruszyła ramionami.
- Udajmy, że to się nigdy nie wydarzyło i tyle.

Obrazek

Chłopak prychnął.
- Dziś udam, że nic nie wiem, a jutro dowiem się, że ukradłaś sukienkę, albo buty ze sklepu, bo wujek nie dał ci kieszonkowego?
Anastazja przewróciła oczyma.
- Daj spokój Diablo! Przecież wiesz, że nigdy nie zrobiłabym czegoś takiego.
- Do nie dawna nigdy nie pomyślałbym, że włamiesz się do gabinetu dyrektorki! – powiedział ostrzej niż zamierzał, lecz na Annie nie zrobiło to wrażenia.

Obrazek

Wciąż tylko patrzyła na niego tymi cholernie pięknymi oczami… Czy właśnie nazwał jej oczy pięknymi? Odegnał od siebie te myśli. Wstał i odwrócił się do niej tyłem. Nagle poczuł dłoń na ramieniu, więc spojrzał na nią. Parzyła na niego skruszonym wzrokiem.
- Przepraszam Diablo. Ja naprawdę nie chciałam tego zrobić, to Grzesiek… - westchnęła ciężko. – Nie, nie powinnam nic mówić.

Obrazek

Jej słowa zaniepokoiły Diablo, dlatego zatrzymał ją.
- Co Grzesiek zrobił?
Dziewczyna wyglądała jakby się jeszcze wahała czy mu mówić, lecz ostatecznie podjęła decyzję i przemówiła.
- On… on cały czas coś do mnie ma Diablo. Nie wiem co ja mu niby takiego zrobiłam, ale tak jest. Głupie uśmiechy, przezwiska, a gdy nikt nie patrzy… - urwała, a w kąciku jej oka pojawiła się niewielka łza, którą szybko otarła. – Powiedział, że jeśli nie dam mu tych odpowiedzi, to popamiętam… i nikt nie usłyszy mojego krzyku – rzekła, nie wytrzymała i po prostu zaszlochała.

Obrazek

Chłopak zacisnął pięści, wkurzony nie na żarty.
- Groził ci?! Zabiję go! – krzyknął i chciał wyjść, lecz powstrzymała go.
- Nie możesz! Wiesz co by się stało, gdybyś go pobił? Wyrzuciliby cię ze szkoły!

Obrazek

Diablo spojrzał na nią.
- Przecież nie mogę pozwolić…
- A ja nie mogę pozwolić, żeby cię wywalili! I to przez typa takiego jak on!
Chłopak odpuścił, naraz jednak coś przyszło mu do głowy.
- A ten twój chłopak? Zane? Co on na to?
Dziewczyna odwróciła wzrok.
- Sama nie wiem. Nic mu nie mówiłam i czasem wydaje mi się, że nic nie wie… A czasem… Czasem myślę, że po prostu nic go to nie obchodzi.

Obrazek

Diablo był wściekły. Co za chłopak z niego, że pozwala swoim kumplom na coś takiego! Spojrzał na Annie i zobaczył jak ta kurczowo obejmuje się ramionami. Nie myśląc wiele o tym co robi, zbliżył się i przytulił ją do serca.
Serca, które biło tylko dla niej. Dziewczyna odwzajemniła uścisk.

Obrazek

Po chwili odsunął się i popatrzył na nią stanowczym wzrokiem.
- Musimy powiedzieć twoim rodzicom – rzekł, lecz Anastazja pokręciła głową.
- No nie wiem Diablo. Co to da? Myślisz, że ktoś jeszcze w to uwierzy? To będzie moje słowo przeciwko jemu.
- Mimo to, powinniśmy spróbować – nie ustępował chłopak.
Dziewczyna kiwnęła głową.
- Dobrze – powiedziała i zerknęła na niego niepewnie. – Czy… Czy mogłabym dziś tu przenocować? Tato wraca dopiero jutro rano, a jakoś nie chcę iść dziś do Lotty. Zaraz zaczęłaby zamęczać mnie pytaniami co się stało i…
- No pewnie. Mama się ucieszy – rzekł i uśmiechnął się.

Obrazek

(KLIK ;))

Szczęśliwa dziewczyna, rzuciła mu się na szyję i…

Obrazek

Pocałowała go.

Obrazek

Po pocałunku trwającym krótką chwilę, odsunęli się od siebie i niepewnie zerkali jedno na drugie.
Annie odgarnęła niesforny kosmyk za ucho i zachichotała nerwowo.
- Przepraszam… Ja tylko, emocje i jakoś tak… - umilkła.
Diablo podrapał się po głowie.
- Tak, pewnie, że tak – zamilkli oboje.

Obrazek

Trwali tak chwilę, aż dziewczyna niespodziewanie odezwała się.
- Diablo? Czy to co powiedziałeś… Wtedy, u mnie w pokoju. Czy to była prawda? – spytała i poparzyła mu prosto w oczy. - A może twoje wyznanie było kłamstwem?

Obrazek

Chłopak do tej pory wpatrujący się w swoje buty, gwałtownie wyprostował się. Czy to sen? Wiele razy śnił o sytuacji, która miała miejsce tamtego popołudnia. Nawiedzało go to niczym koszmar senny, z którego nie mógł się uwolnić. Nie potrafił sobie wybaczyć, że swoim jednym, głupim posunięciem zniszczył ich wieloletnią przyjaźń.
Tymczasem teraz, stała tu. Piękna jak zawsze i patrzyła prosto na niego. Nie było w jej oczach urazy. Nie odsunęła się ze wstrętem zadając to pytanie.
Po prostu czekała.
- To była prawda – odpowiedział.

Obrazek

Anastazja ruszyła w jego stronę.
- Skoro tak… To dlaczego nigdy nie spróbowałeś ponownie? Dlaczego odpuściłeś? – pytała dalej.

Obrazek

Diablo nie wiedział co na to odpowiedzieć. Dlaczego to zrobił? Westchnął.
- Po prostu, zawsze gdzieś w głębi duszy czułem, że mnie odrzucisz. Tak długo moim jedynym celem było wyznanie ci swoich uczuć, że kompletnie nie myślałem o tym, co może być dalej. Wtedy w twoich oczach widziałem jedynie urazę i gniew. Nie chciałem, żebyś znienawidziła mnie bardziej, więc się wycofałem.

Obrazek

Uniósł wzrok i nagle zdał sobie sprawę, że stoi tuż przy nim. Chciał się cofnąć, ale nie pozwoliła mu. Chwyciła go za ręce i patrzyła.
- Czy chciałbyś się dowiedzieć, co mogło być dalej?

Obrazek

Nim zdążył zareagować, pocałowała go ponownie.

Obrazek

Powinien był ją wtedy odepchnąć. Powiedzieć jej, że to nie ma sensu, że są kuzynami, rodziną i ten związek nie jest im pisany. Czując jednak jej słodkie usta przyciśnięte do jego warg, ciepło jej ciała, drobne dłonie oplatające jego szyję… Nie był w stanie tego zrobić. Zamiast tego, przyciągnął ją jeszcze bliżej i oboje dali się ponieść chwili.

Obrazek

Jednakże za ten moment słabości, przyjdzie im zapłacić wysoką cenę…



Koniec odcinka 41
Ciąg dalszy nastąpi…




Dziękuję za uwagę :)
Ostatnio zmieniony 08 kwie 2017, 20:12 przez MalaMi95, łącznie zmieniany 2 razy.
Obrazek

Awatar użytkownika
Galcia
Scenarzysta
Scenarzysta
Newsman
Newsman
Posty: 905
Rejestracja: 13 lut 2015, 20:57

Re: Pamiętniki Łabędzi

Postautor: Galcia » 05 kwie 2017, 22:00

Nie mam pojęcia, co takiego rozmowa z Tianą obudziła w Anastazji, ale mam nadzieję, że Belli się mocno oberwie. :D
Koledzy Zane'a siedzą pod tą szkołą jak jakieś żule. :rotfl: Zblazowane banany. O, a do tego idioci... dlaczego nie jestem tym zdziwiona? :P Annie też jest głupia, że dała się namówić na włamanie do gabinetu. Po co ryzykować wydalenie ze szkoły? Dla poklasku paru kretynów, których największą życiową ambicją jest zrobienie sobie rano perfekcyjnej fryzury? -.-
Co za palant z tego Grześka, zamiast współpracować i odciągnąć jakoś nauczycielkę od drzwi, uciekł z podkulonym ogonem... Przecież jak Anastazja wpadnie, na pewno każą jej skasować te zdjęcia i nici z planu. soft1 Na miejscu Annie poczekałabym, aż Smoczyca wejdzie do środka, rozpłakała się i powiedziała, że ten niedobry Grzesiek ją tu zamknął. :yes:
Miło ze strony Diablo, że został jej aniołem stróżem, ale nie warto, chłopie, nie warto. ;) Ta dziewczyna sprowadzi na ciebie tylko kłopoty.
Jednakże za ten moment słabości, przyjdzie im zapłacić wysoką cenę…
Ona też będzie w ciąży? :D Oby to były trojaczki.
No i jest kolejna żeńska postać w Twojej relacji, której szczerze nienawidzę. Jak Ty to robisz? :D
Obrazek

Awatar użytkownika
Stara-Raszpla
Posty: 866
Rejestracja: 15 gru 2013, 0:00

Re: Pamiętniki Łabędzi

Postautor: Stara-Raszpla » 06 kwie 2017, 13:18

Dziewczynie zmroziło krew w żyłach. To Smoczyca!
Ktos oszglada szkole na TVN :D .

Anastazje ma ewidentnie problem ze soba.. chyba przydalby sie psycholog ?? :D
Na forum od: 18.04.2007
--------------------------
Mój komputer:
Procesor: Intel Core i5-3570 3,4 GHz
Grafika: ASUS GF GTX660 2048MB 192bit
RAM : 24GB
oraz
Apple MacBook Pro 15" Retina. i7 2.5GHz/16GB/512GB/AMD Radeon R9 M370X w/2GB


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości