Kolejne już Miłowo

Awatar użytkownika
Gelu
Posty: 12
Rejestracja: 10 sty 2018, 23:02

Kolejne już Miłowo

Postautor: Gelu » 13 sty 2018, 1:09

Słowem wstępu


W zasadzie odkąd pamiętam, zawsze lubiłam pogrywać w Miłowie. Stąd też nazwa tematu; to nie jest moje pierwsze podejście, a piąte lub szóste. Dwa razy po prostu chciałam zacząć od nowa, natomiast w pozostałych przypadkach po prostu ginęły mi save'y przy zmianie sprzętu bądź coś się psuło. Obecna rozgrywka jest chyba najdłużej trwającą (a nadal krótko ^^) i chciałam się nią gdzieś podzielić, a to forum jako pierwsze wpadło mi w oko. Na początku grałam tylko dla siebie, toteż posiadam naprawdę niewiele zdjęć z początkowego etapu (w dodatku robione klawiszem C :| ). W związku z tym większość pierwszych relacji będzie w głównej mierze opisowa, z niewielką ilością screenów. Zaczynamy! c:

Część I


Rodziny Próchno/Przyjemniaczek


Karolina i Honoriusz Próchno w spokoju przeżywali swoje ostatnie lata. Każde z nich znalazło swoją pasję; seniorka świetnie odnalazła się w malarstwie, a także gotowaniu, zaś staruszek większą część dnia przebywał w ogrodzie; do tego stopnia, że któregoś dnia stał się dorodną simoroślą. Jeszcze tego samego dnia wydał na świat dziecko, Amelię, natomiast paręnaście godzin później umarł. Karolina, wiedząc, iż jej czas również dobiega końca, nie chciała po swej śmierci zostawiać dziewczynki samej sobie. W związku z tym przeprowadziła się do swej córki, Marysi Przyjemniaczek. Tam przez parę dni opiekowała się Amelią i zajmowała obowiązkami domowymi. Ostatecznie umarła w dzień urodzin małej simorośli.

Obrazek


Amelia zaś, nie chcąc siedzieć na głowie swojej przybranej siostrze, od razu wyprowadziła się (o jej dalszych losach w innej relacji ^^). Miała ku temu powód, gdyż w domu Marysi nie działo się dobrze. Wcale nie tak dawno bowiem kobieta przyłapała swojego męża, Daniela Przyjemniaczka, na zdradzie. Bez chwili wahania podjęła decyzję o rozwodzie i wyrzuceniu go z domu. Niespecjalnie interesowało ją, co też stanie się z mężczyzną. Pozostała sama z bliźniaczkami, które po rozwodzie rodziców nieco złagodziły konflikt między sobą. Co prawda nie stały się nagle przyjaciółkami na całe życie, jednak kłótnie w tym domu zdarzały się już dużo rzadziej. Marysia skupiła się na swojej karierze politycznej i powoli odnosiła w niej sukcesy. Nawet po zostaniu siwą staruszką nie chciała przejść na emeryturę. W tym czasie dziewczęta nadal kontynuowały naukę w szkole, a także trwały w swych związkach; Andżelika z Damianem Biedakiem, zaś Liliana ze Szczepanem Marzycielem. Ta druga pod jego wpływem zaczęła zmieniać się na lepsze, osiągać coraz lepsze wyniki w nauce. Bardzo zafascynowała się też malarstwem, do czego zachęcił ją Dariusz Marzyciel. Dziewczyna w ten sposób stała się dużo mniej nerwowa i konfliktowa. Gdy tylko osiągnęła wiek dorosły, przeprowadziła się do swojego narzeczonego, Szczepana Marzyciela. Andżelika i Marysia nie zostały jednak same, gdyż Damian Biedak szybko zamieszkał w ich domu, a zaraz potem para wzięła ślub i przyjęła nazwisko Przyjemniaczek. Niestety dosłownie dzień później w ich domu wybuchł pożar, gdy Marysia próbowała naprawić zepsuty komputer. Niestety, kobieta zginęła w pożarze.

Co zaś działo się z Danielem? Zaraz po opuszczeniu domu, zamieszkał razem z Kasią Langerak w niewielkim domku i... Zmarł dzień później w pożarze, gdy usiłował ugotować obiad. Co zaś tyczy się Kasi...

Rodzina Langerak


Okazało się, iż nie została zupełnie sama, a z małą pamiątką w brzuchu. Szybko jednak pozbierała się po początkowej rozpaczy, co było zasługą Kingi Embargo, kobiety zapoznanej przypadkiem, na zakupach. Dogadały się, może nawet za bardzo, gdyż bardzo szybko zostały parą, a Kinga wprowadziła się Kasi na dzień przed urodzinami małego Daniela Langerak (został tak nazwany na pamiątkę po ojcu). Niedługo potem kobiety weszły w stały związek partnerski, a zaraz potem adoptowały jeszcze jednego syna, Albina. W międzyczasie przygarnęły również kotkę o imieniu Mango.

Obrazek

Kasia uwielbia gotować, a także piec przysmaki dla siebie i swojej rodziny. ;)

Obrazek

Największym hobby nastoletniego Daniela jest obserwacja nieba przez teleskop.

Obrazek

Czasem jednak na niebie się nie kończy, a rozzłoszczeni sąsiedzi przychodzą z wizytą. :D Na zdjęciu Jan Hak.

Obrazek

Wybranka Kasi, Kinga Embargo, obecnie Langerak. W tle przechodzi Daniel. ^^

Obrazek

Mały Albin-rozrabiaka.

Obrazek

Daniel i Albin bardzo się lubią i spędzają razem sporo czasu. :P

Obrazek

A Kasia i Kinga nadal dbają o swój związek. ^^

Obrazek

Rodzina w komplecie podczas deseru poobiadowego.

Obrazek

Kotka Mango

Obrazek

Kinga pracuje w karierze gastronomicznej.

Obrazek

A tu dumna Kasia po przyniesieniu kolejnego awansu do domu. Pracuje w edukacji, jej marzeniem jest osiągnięcie szczytu w tej karierze.

Obrazek

Mała wpadka Daniela przy próbie przyrządzenia posiłku. Na szczęście nikomu się nic nie stało. ;)
I na koniec...

Obrazek

Gdy jak codzień chcesz rano, w samej bieliźnie, porzucać piłkę w deszczu ze swoją partnerką, a tu piorun trafia w drzewo i pożar. :)

-*-


Zapraszam do komentowania i przepraszam za tak długą część opisową, jednak chciałam jakoś wprowadzić Was w obecną sytuację. ^^

Awatar użytkownika
Lenna
Wybitny Architekt
Wybitny Architekt
Scenarzysta
Scenarzysta
Posty: 1845
Rejestracja: 15 gru 2013, 10:59

Kolejne już Miłowo

Postautor: Lenna » 13 sty 2018, 16:46

Co za patologia xD Już mi się podoba.
Pomysł rozmnożenia Honoriusza poprzez bycie simoroślą jest tak abstrakcyjny, że bym na to nie wpadła soft9
Co chwilę ktoś ginie, fajnie (y)
Dlaczego śmieszy mnie, że Daniel zaraz po wprowadzeniu do nowego domu ze swoją ukochaną umiera próbując ugotować obiad xDD
Kasia jako lesbijka soft9 Ok robi się coraz ciekawiej
Ostatnie zdjęcie najlepsze :love:
Mam tylko małą uwagę - dodawaj opisy przed, a nie po zdjęciach. Lepiej się czyta.
No, to czekam na więcej :doge:
Obrazek

Awatar użytkownika
Galcia
Scenarzysta
Scenarzysta
Newsman
Newsman
Posty: 949
Rejestracja: 13 lut 2015, 20:57

Kolejne już Miłowo

Postautor: Galcia » 14 sty 2018, 0:34

Uważam to, że zarówno Daniel, jak i Marysia Przyjemniaczkowie zginęli w pożarze, za bardzo romantyczne. :D Podoba mi się też sposób, w jaki Kasia Langerak poradziła sobie ze stratą partnera. ;)
Młody Daniel wygląda jak dziewczyna. :curious: Nie krytykuję, ale chłopak wyróżnia się w tłumie. :D
Imiona adoptowanych dzieci w dwójce zawsze mnie rozwalały, jak nie Pafnucy (kiedyś moja simka adoptowała chłopca, rudego, niebieskookiego Murzynka o takim imieniu xD), to czarnoskóry ALBIN. :haha:
Iiii znowu pożar, i jeszcze jeden! :P Miasteczko piromanów.
Również jestem za tym, żeby opisy pojawiały się nad zdjęciami. :) Może to kwestia przyzwyczajenia, bo wszyscy tak piszą, ale dużo wygodniej się czyta. ^^
Obrazek

Awatar użytkownika
Gelu
Posty: 12
Rejestracja: 10 sty 2018, 23:02

Kolejne już Miłowo

Postautor: Gelu » 14 sty 2018, 15:43

Dzięki za miłe komentarze i radę odnośnie opisów. Mam nadzieję, że teraz czyta się lepiej. :)
Co do Kasi, sama gra podsunęła mi pomysł, bo miały z Kingą aż trzy piorunki. To się w sumie dość rzadko zdarza, a jak tak pomyślałam chwilkę, to doszłam do wniosku, że to może wyjść. :D

Lenna
Z tym Honoriuszem to był zupełny przypadek. xD Tyle czasu siedział w ogrodzie, że nagle patrzę, a tu staruszek zielony. Ale ta sytuacja wydała mi się tak piękna i tak zabawna, że postanowiłam to tak zostawić. Przynajmniej nazwisko mi się zachowało. ^^

Galcia
Daniel właśnie miał sprawiać wrażenie takiego. ^^ W charakterze jest on baardzo niesmiały, ale za to niesamowicie uprzejmy. Do tego wychowuje się z dwoma kobietami, więc tak pomyślałam, że mógłby być taki delikatny.
Wszystkie te pożary były zupełnie losowe. Ogólnie rzadko zdarza mi się celowo zabijać simów, tylko, gdy jakoś nadzwyczaj mocno fabularnie mi to pasuje. A dodam, że jeszcze caaaałe mnóstwo pożarów przed nami. xD
I tak, imię Albina to jakiś żart. XD Ale cieszę się, bo jest nawet ładniutki, a, jak wiemy, z tymi dziećmi z adopcji bywa... Różnie. :)

Część II


Rodzina Przyjemniaczek


Jak już zostało wspomniane w poprzedniej relacji, Damian Biedak przeprowadził się do Andżeliki, a zaraz potem wzięli ślub. Wówczas Damian rozpoczął karierę w branży rozrywkowej, zaś Andżela postanowiła jeszcze trochę z pracą zaczekać. Powód był prosty - para oczekiwała dziecka. I wkrótce potem na świat przyszła mała Aleksandra.

Obrazek

Obrazek


Dziewczynka rosła jak na drożdżach. W międzyczasie Przyjemniaczkowie zatrudnili opiekunkę do dziecka, by Andżela mogła rozpocząć karierę w wojsku. Odkąd była nastolatką, to właśnie było jej marzeniem. Jednak powoli coś zaczynało się psuć. Nadal opieka nad Olą była głównie zadaniem Andżeli, gdyż Damian był zbyt pochłonięty swą karierą. Coraz mniej spędzali ze sobą czasu, pojawiły się także pierwsze kłótnie. Damian wciąż upierał się, że robi to dla niej i dla dziecka, by zapewnić im doskonałą przyszłość. Andżelika zaś przypominała mu, iż dostali duży majątek po Marysi (to prawda, kobieta zostawiła po sobie koło 30 000 simoleonów), więc mógłby poświęcać jej więcej czasu. Nigdy nie udawało im się dojść do porozumienia, więc para przechodziła naprawdę ciche dni. Czas jednak płynął dalej i nadeszła pora urodzin Oli. Zostało zorganizowane przyjęcie dla rodziny i przyjaciół małżeństwa.
Obrazek

Szybko jednak pojawił się policjant, by nieco ostudzić ich zapał; było już po 22, a oni zachowywali się jak stado małp w lesie!
Obrazek

W finale wszyscy mieli gdzieś małą, dorastającą Olę i po prostu wyszli gęsiego z domu, strojąc przy tym różne miny. :)
Obrazek

Obrazek

A tutaj już nieco większa, ale nadal mała Ola po urodzinach. ^^
Obrazek

Obrazek

I tylko Damian jeszcze długo płakał po nieudanej imprezie. xD
Obrazek


Rodzina Marzyciel


Co więc dzieje się u drugiej z bliźniaczek? O niebo lepiej. Zaraz po wyprowadzce dziewczyna odżyła jeszcze bardziej i zdobyła sporo przyjaciół. W jej małżeństwie ze Szczepanem układało się świetnie, czego owocem była maleńka Wanda.
Obrazek

Obrazek

Na szczęście jednak tutaj para dzieliła swoje obowiązki na pół; zarówno szczepan, jak i Liliana, opiekowali się córką.
Obrazek

Obrazek

Dzięki temu obydwoje mieli czas na swoje zachcianki i obowiązki. Po prawdzie Liliana póki co nie pracowała, jednak oczekiwała, aż Wanda dorośnie i będzie mogła podjąć karierę sportowca. Sporą ilość czasu więc poświęcała na treningi.
Obrazek

Nie chciała też jednak być jedynie niepracującą mamuśką, toteż przemieniła swoje hobby, malarstwo, w pracę dorywczą. Po jakimś czasie jej obrazy przynosiły już całkiem spory dochód rodzinie.
Obrazek

W tym wszystkim nawet znalazła chwilę, by wyjść na zakupy, gdy Wanda została razem z tatą. ^^
Obrazek

Szczepan zaś, podobnie jak Damian, skupiał się na swej karierze w branży wywiadowczej. Co prawda nie zaniedbywał przy tym rodziny jak blondyn, jednak również wkładał dużo pracy i wysiłku w kolejne awanse. Jednocześnie też bardzo lubił to, co robił, więc zazwyczaj wracał do domu szczęśliwy. Tu akurat mały wyjątek, gdyż wyszedł z samochodu prosto na padający grad (wydaje mi się, że prawie tu zginął, bo dość późno się zorientowałam, że coś jest nie tak XD).
Obrazek

Awatar użytkownika
Kapitan Indra
Główni Administratorzy
Główni Administratorzy
Scenarzysta
Scenarzysta
Konserwator
Konserwator
Posty: 2849
Rejestracja: 30 paź 2013, 19:17

Kolejne już Miłowo

Postautor: Kapitan Indra » 14 sty 2018, 22:32

Całkiem miła relacja - fajnie się czyta i dobrze, że zdecydowałaś się na sugerowane przeniesienie opisów nad zdjęcia, bo tak rzeczywiście jest łatwiej.
Nie za dużo tych pożarów? :P
Kasia Langerak - świetnie to rozwiązałaś.
W ogóle bardzo ładnie wyglądają Simowie z Miłowa po Twojej stylizacji.
Będę zaglądać - mam tylko nadzieję, że nie pomieszają mnie się relacje z Miłowa Lenny z relacjami z Miłowa Twoimi ^^

Awatar użytkownika
Galcia
Scenarzysta
Scenarzysta
Newsman
Newsman
Posty: 949
Rejestracja: 13 lut 2015, 20:57

Kolejne już Miłowo

Postautor: Galcia » 15 sty 2018, 0:31

Ooo, Aleksandra, jakie ładne imię. :D I jaka szpetna fizjonomia. xD
Ciekawe, że córki obu bliźniaczek wyglądem wdały się w ojców - kropka w kropkę. ^^ Oby tylko charakterków nie odziedziczyły po matkach. soft9
Czekam na kolejne pożary! :D
Obrazek

Awatar użytkownika
Gelu
Posty: 12
Rejestracja: 10 sty 2018, 23:02

Kolejne już Miłowo

Postautor: Gelu » 17 sty 2018, 1:56

Dzięki za komentarze. ^^

Kapitan Indra
Nie moja wina z tymi pożarami!
Co do stylizacji, dziękuję. Nie lubię mieć gry przeładowanej cc, ale ileż można grać ciągle identycznymi simami? :P

Galcia
No niestety, Aleksandra jest póki co najbrzydszym potomkiem i w relacji, i ogólnie. XD Chociaż dzieciom Aleksandra Ćwira wiele do niej nie brakuje.
Tutaj Cię z pożarami zawiodę, ale później będzie tego tylko więcej i więcej, obiecuję. :D

Część III


Rodzina Próchno


Obrazek


Historia Amelii Próchno, wesołej simorośli, została już opisana w relacji pierwszej. Córka Honoriusza, zaraz po wyprowadzce od Marysi Przyjemniaczek, zamieszkała w malutkiej chatce na obrzeżach Miłowa. Było to spowodowane tym, iż bardzo bała się wychodzić "do ludzi". Przecież była inna, co, jeśli jej nie zaakceptują? Utrzymywała nikły kontakt jedynie ze swoimi przybranymi siostrzenicami, Lilianą i Andżeliką. Mimo wszystko nadal czuła się samotna. Większość czasu spędzała w swoim ogrodzie, ale to nie dawało jej satysfkacji tak, jakby tego pragnęła.

Obrazek

Obrazek


W końcu podjęła decyzję o przygarnięciu psa... A zaraz potem kolejnego. Niewiele później jej dom był pełen szczeniąt, a także nieco starszych już psiaków, które wkrótce zostały oddane niemal wszystkie oddane mieszkańcom Miłowa. Amelia dopiero wtedy, gdy znalazła najwierniejszych przyjaciół, a także za ich pomocą uszczęśliwiała innych, poczuła się spełniona.

Obrazek


Psiaki, które nadal mieszkają z nią, to mamusia wesołej gromadki, Nami:

Obrazek


Szczęśliwy, ciągle rozrabiający tatuś, Bard:

Obrazek


A także ich pierwsze narodzone szczenię, teraz już dorosła Aria:

Obrazek


Tu akurat moment narodzin kolejnych szczeniąt. Nie mam pojęcia, które to były, ale losy każdego malucha będą opisywane wraz z rodziną, do której trafił. ^^

Obrazek



Rodzina Hak


Pomówmy więc o jeszcze jednej, ściśle powiązanej z Przyjemniaczkami rodzinie. Jan i Esmeralda Hak, wraz z Lucynką wprowadzili się do Miłowa mając nadzieję na spokojne życie i... Mniej więcej takie dostali. Kobieta bardzo szybko podjęła swą wymarzoną karierę sportowca, głowa rodziny zaś załapała się na ciepłą posadkę w branży wywiadowczej. Co prawda nie była to praca jego życia, jednak nie potrafił się też wyobrazić w żadnej innej. Poza tym, radość życia czerpał z rodziny oraz swojego hobby, malowania. Co zaś tyczy się małej Lucynki, już jako dziecko zaprzyjaźniła się z Aleksandrem Ćwirem. Z biegiem lat jednak ich relacja nabierała zupełnie innych barw. Szybko podjęli decyzję o wspólnych studiach, a zaraz potem o zaręczynach. Gdy tylko powrócili z Akademii Klasycznej, ledwie zdążyli pochwalić się swoimi wzorowymi osiągnięciami w nauce, gdy zostało wyprawione wesele. Zabawa była przednia, a para zamieszkała razem w niedużym domu nieopodal rodziców Lucyny.

Obrazek


Podczas gdy Lucyna układała sobie życie z nowym mężem, państwo Hak nie próżnowali i dorobili się kolejnego dziecka. Tym razem na świat przyszedł synek o imieniu Filip.

Obrazek


Opiekę nad nim sprawował głównie Jan, gdyż Esmeralda była zbyt zajęta swoją karierą. Mimo wszystko jednak starała się poświęcać choć trochę wolnego czasu rodzinie. Jan nie miał jej tego za złe, gdyż dzięki temu on mógł porzucić swą pracę i w pełni oddać się synkowi, a także malarstwu.

Obrazek

Obrazek


Nie zapomnieli również o swej starszej córce, Lucynie. Często wraz ze swoim mężem bywali u Haków na rodzinnych obiadach. Jan bardzo polubił się z Aleksandrem, podczas gdy Esmeralda przez cały czas nie była przekonana co do tego małżeństwa. (nie mam pojęcia, kim jest ta kobieta między Lucyną a Esmeraldą xD)

Obrazek


Mały Filip rósł jak na drożdżach i wkrótce miał swoje urodziny. Hakowie nie wyprawiali mu dużego przyjęcia urodzinowego, zaprosili jedynie paru bliższych przyjaciół rodziny.

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Jako dziecko, Filip bardzo polubił naturę i przeróżne aktywności z nią powiązane, zwłaszcza wędkarstwo. Z tego powodu Hakowie zainwestowali w niewielki staw nieopodal domu, gdzie od teraz chłopiec spędzał większą część czasu.

Obrazek


~*~


I kilka ciekawostek na koniec:
- Amelia ma jako pragnienie życiowe wychować 20 szczeniąt, stąd pomysł z masowym rozmnażaniem Nami i Barda.
- Filip bardzo nie chciał być chłopcem i musiałam koło 9 razy wczytywać grę, bo ciągle rodziła się dziewczynka. Na ogół lubię pozostawiać grze decyzje takie jak płeć dziecka, jednak bardzo zależało mi na chłopcu dla podtrzymania nazwiska. Inna sprawa, że Filip będzie dość ciekawym osobnikiem... Ale to jeszcze daleka droga przed nami. :D
- Większość imion (poza potomkami Ćwirów, Lotario i Kaliente) jest nadawana zależnie od imienin, jakie wypadają w dniu ich narodzin. Wyjątkiem jest właśnie Filip.
- Już od małego Filip postanowił wywinąć mi numer i, dorastając, jakoś śmiesznie zbugował siebie i Esmeraldę. xD
K L I K

W następnej relacji opisać dalsze życie pozostałych Biedaków, Marzycieli i Niny Kaliente czy zawirowania z Diną, Mortimerem, Donem i Kasandrą? ^^ Ah, dodam, iż później wątki fabularne będą też dużo bardziej rozwinięte. W pierwszych pokoleniach nie zwracałam na to aż tak uwagi, dopiero później.

Awatar użytkownika
Kapitan Indra
Główni Administratorzy
Główni Administratorzy
Scenarzysta
Scenarzysta
Konserwator
Konserwator
Posty: 2849
Rejestracja: 30 paź 2013, 19:17

Kolejne już Miłowo

Postautor: Kapitan Indra » 17 sty 2018, 2:52

Co do stylizacji, dziękuję. Nie lubię mieć gry przeładowanej cc, ale ileż można grać ciągle identycznymi simami? :P
No, jeśli chodzi o CC, to w TS3 nie lubię mieć niczego poza wzorami oraz rozsądną ilością fryzur, skinów nie trawię. Kiedy grałam w TS2, miałam tylko i wyłącznie jakieś rzeczy do CAS, bo tak jak i Ty nie znosiłam tam maxisowych Simów.

Jakie fajne psinki! :aww:
Co do Haków, to super, ze połączyłaś Lucynę z Aleksandrem Ćwirem. Filip zaś wydaje się być całkiem spoko.
Niezły bug :haha: Miałam podobnie z moim Donem Lotario w trójce, zdjęcie gdzieś się plącze po temacie z błędami w TS3.
W następnej relacji opisać dalsze życie pozostałych Biedaków, Marzycieli i Niny Kaliente czy zawirowania z Diną, Mortimerem, Donem i Kasandrą? ^^ Ah, dodam, iż później wątki fabularne będą też dużo bardziej rozwinięte. W pierwszych pokoleniach nie zwracałam na to aż tak uwagi, dopiero później.
Może daj po trochu - najpierw Dina, Mortimer, Don, potem Biedaki, Marzyciele i Nina? :D

Awatar użytkownika
Rai
Renciści
Renciści
Posty: 734
Rejestracja: 31 paź 2013, 15:25

Kolejne już Miłowo

Postautor: Rai » 17 sty 2018, 21:11

Boże, jak ja kocham historie z Miłowa. Od początku śledzę Twój temat. Bardzo się cieszę, że tak często dodajesz nowe zdjęcia i opisy rodzin! Super rozwiązałeś historię Kasi Langerak - chyba nigdy nie wpadłam na takie rozwiązanie u siebie. Fajnie, że Hakowie doczekali się syna. Ciekawi mnie też, czy obie bliźniaczki przeżyją ze swoimi mężami długie lata, czy jednak nie...

Awatar użytkownika
Dodo
Posty: 143
Rejestracja: 18 maja 2014, 23:17

Kolejne już Miłowo

Postautor: Dodo » 23 sty 2018, 17:02

Całkiem przyjemną relacja, tylko serio - tych pożarów jest od groma i ciut ciut ;)
Całkiem pomysłowo załatwiłaś sprawę Kasi Langerak.
Fajnie też obrabiasz zdjęcia.
Obrazek

Awatar użytkownika
Gelu
Posty: 12
Rejestracja: 10 sty 2018, 23:02

Kolejne już Miłowo

Postautor: Gelu » 24 sty 2018, 19:57

Kapitan Indra
Maxisowi Simowie nie byli aż tacy źli, ale jednak jak się już tyle godzin przegrało w tym Miłowie... Uhh! :D Lucyna + Aleksander to takie moje must be. Chyba jedyna decyzja, która pozostaje niezmienna przez te parę rozgrywek w naszym ulubionym miasteczku. Dzięki za komentarz. <3

Rai
Dziękuję za miły komentarz. <3 Co do bliźniaczek... Cóż, jeeeeszcze trochę i się przekonasz. >:)

Icta
Dziękuję. <3 A co do pożarów, to naprawdę nie moja wina! Oni sami to robią! ;_;

A tak ogólnie jeszcze dodam, że nie spodziewałam się tak miłego przyjęcia takiej kontynuacji Kasi Langerak. Przyznaję, iż to była jej własna "decyzja", o czym już wspominałam wcześniej, ale obawiałam się jakiejś krytyki z tego powodu. A tu proszę! <3

Część IV


Rodzina Lotario/Ćwir


Tak jak było planowane już od dawna, Don i Kasandra pobrali się. Oczywiście, nie obyło się bez prób Dona dotyczących przeniesienia zaślubin na inny dzień, jednak Ćwirówna została nieugięta. Pan Młody zastanawiał się jeszcze wiele godzin, jednak ostatecznie chęć posiadania tak dużego majątku wygrała nad jego marzeniem o zaciągnięciu do swego łoża całego Miłowa. Ślub odbył się, Kasandra w skowronkach, Mortimer patrzący spode łba na wybranka swej córki. Niemal od razu po zaślubinach państwo Lotario przeprowadzili się do nowego, dużego domu. Co do tego byli aż zanadto zgodni; Kasandra nie chciała znosić nowej wybranki swego ojca, Diny Kaliente, zaś Don nie zamierzał widywać na codzień swojego teścia.
"To się skończy źle" ktoś mógłby pomyśleć. Logicznie, swoją drogą, jednak nic z tego. Don, ujęty ciepłem i troską ze strony Kasandry, powoli zaczął się zmieniać. Ignorował częste telefony swoich dawnych kochanek, nie wychodził na miasto. A sytuacja zmieniła się jeszcze bardziej, gdy dowiedzial się o ciąży Kasandry. Wówczas wziął się porządnie do roboty w swej karierze medycznej, by stać się dumną głową rodziny. Bardzo też dbał o swoją żonę i razem z nią wyczekiwał potomka. Wkrótce przyszedł na świat Kasper Lotario. Gdy tylko jednak dorósł na tyle, by rozpocząć naukę w szkole podstawowej, Kasandra okazała się być w kolejnej ciąży! W ten sposób narodziła się Łucja Lotario, która szybko została oczkiem w głowie rodziców. Dzieci dorastały szybko, pod okiem Kasandry, która zrezygnowała z pracy na rzecz opieki nad dziećmi. Nie bez żalu, gdyż lubiła swą pracę w laboratorium. Zajęła się jednak nowym hobby, szyciem. Gdy dzieci wybywały w dzień do szkoły, kobieta spędzała większość wolnego czasu przy maszynie.

Obrazek


Jakiś czas później w ich rodzinie pojawiła sie też suczka o imieniu Zyra, jedno ze szczeniąt narodzonych w małej chatce Amelii Próchno. Tutaj akurat już po dorośnięciu.

Obrazek


Matka i córka spędzają razem spokojną, leniwą sobotę.

Obrazek


I wspólne, rodzinne śniadanie (tylko Kasandra gdzieś wyparowała).

Obrazek


Rodzina Ćwir/Kaliente


Co zaś stało się z Mortimerem zaraz po wyprowadzce córki? Zaprosił do wprowadzenia się swoją narzeczoną, Dinę Kaliente. Para powoli planowała ślub, jednak wydarzył się mały... Wypadek. Zwany ciążą. Wówczas Dina wpadła w rozpacz. Owszem, cieszyła się z dziecka, jednak nie chciała iść do ołtarza z brzuchem! Jakby to wyglądało?! Mortimer oczywiście nie był zadowolony z takiego obrotu spraw; teraz tym bardziej chciał poślubić Dinę, coby jego dziecko nosiło nazwisko Ćwir. Ostatecznie jednak ugiął się pod naporem żony i podjęli decyzję o przeniesieniu zaślubin. Wkrótce na świat przyszła Sara Kaliente. Mortimer był zakochany w córeczce, Dina... Cóż, trochę mniej. Wolała skupić się na swej pracy, pozostawiając przez większość czasu córkę pod opieką narzeczonego. W końcu dziewczynka miała dorosła do wieku małego dziecka. Mortimer ledwie zdołał przyjrzeć się dziewczynce, gdy odwiedził go niespodziewany gość. Niestety, Mroczny Kosiarz postanowił przypomnieć mu o upływających latach.

Obrazek


Dina była załamana. Pozostała w rezydencji sama, a pod jej opieką malutka Sara i nastoletni Aleksander, który nie pałał do niej zbyt dużą sympatią. Co gorsza, nigdy nie przejęła nazwiska Ćwir, toteż Aleksander mógł ją teraz po prostu stąd wyrzucić. Dlatego też nadal młoda Dina wzięła sprawy w swoje ręce. Zaczęła odgrywać rolę perfekcyjnej matki i macochy. Dużo czasu spędzała z obydwojgiem nieletnich, aż nawet Aleksander zaczął dostrzegać w niej... Może nie matkę, ale dobrą ciocię? A mała Sara była dla niego niczym młodsza siostrzyczka. W dodatku jego związek z Lucyną Hak kwitł, powoli planowali już wspólne studia. Z tego względu postanowił pozostawić ich piękną, gotycką willę Dinie, a sam wybrał sie na studia. Blondwłosa Kaliente tylko na to czekała. Powróciła do swojej poprzedniej pracy, jako kryminalistka. Dzięki swym znajomościom, a także nieodpartemu urokowi, szybko wspinała się po kolejnych szczeblach kariery.

Obrazek


Mimo wszystko nie zapominała też o córce i urządziła niewielkie przyjęcie na jej następne urodziny.

Obrazek


(na zdjęciu, na samym przodzie Nina, Don i Dina, z tyłu zaś Kasper Lotario i Kasandra)

Obrazek


Jednakże "nie zapomniała", nie znaczyło "nadal była wzorową matką". Nigdy nie miała czasu, by nauczyć Sary gotowania (w zasadzie sama tego nie umiała xD) czy sprzątania, co mogło się skończyć tylko w jeden sposób...

Obrazek

Obrazek


Na szczęście nikomu się nic nie stało, a Sara usłyszała jedynie od matki wykład, coby nie tykać się kuchenki. Przecież po coś mają lokaja, prawda? :)

-*-


Tym razem relacja po trochę dłuższym odstępie czasu, ale jakoś brakło mi weny na spisanie tego wszystkiego. Przynajmniej jesteśmy już w miarę na bieżąco. O nastolatkach (Kasper i Łucja Lotario, Sara Kaliente, Daniel Langerak) będzie oddzielna relacja, jak to tam między nimi wygląda. Jako ciekawostkę powiem Wam, że Don sam miał pragnienie, by miec niemowlę i ciągle chciał flirtować z Kasandrą, więc uznałam, że czemu nie? Ludzie się zmieniają, być może Don też. Jeszcze dwie-trzy takie bardziej ogólnikowe relacje i powinniśmy już przejść do tych nieco bardziej fabularnych, szczegółowych. c:

Awatar użytkownika
Kapitan Indra
Główni Administratorzy
Główni Administratorzy
Scenarzysta
Scenarzysta
Konserwator
Konserwator
Posty: 2849
Rejestracja: 30 paź 2013, 19:17

Kolejne już Miłowo

Postautor: Kapitan Indra » 24 sty 2018, 20:37

O maminko, to z Donem zrobiłaś podobnie jak ja w swojej grze w TS3, gdzie Don stał się przykładnym mężem i ojcem, chociaż nie dla Kasandry i jej dzieci, bo obudził się dopiero w drugim małżeństwie, z Simką mojego autorstwa.
No nieźle, Dina Kaliente jako przykładna matka? -.-
Szkoda Mortimera.

Awatar użytkownika
Rai
Renciści
Renciści
Posty: 734
Rejestracja: 31 paź 2013, 15:25

Kolejne już Miłowo

Postautor: Rai » 25 sty 2018, 11:33

U mnie zawsze Don kończy z Niną Kalientę, a Kasandra z Dariuszem Marzycielem. :D A Dina rzeczywiście zawsze zostaje żoną Mortimera. Raz po śmierci Mortiego podebrała Dona Ninie, wprowadził się do willi Ćwirów i wziął ślub z Diną, a Nina została na lodzie. :D

Super jest patrzeć, jak losy ukochanych Simów potoczyły się u innych osób. Szkoda, że Sara nie ma nazwiska taty. ;)

Awatar użytkownika
Gelu
Posty: 12
Rejestracja: 10 sty 2018, 23:02

Kolejne już Miłowo

Postautor: Gelu » 10 lut 2018, 22:35

Kapitan Indra
W akurat tym gameplayu Dina nie jest złą osobą. Bardzo zależy jej na pieniądzach i władzy, jednak nie robi tego w okrutny sposób. Rodzinę nadal stawia na pierwszym miejscu. :P

Rai
Biedna Nina. ;_; Z jakiegoś powodu zawsze lubiłam tę simkę, jedna z moich ulubionych od townies. :D

Część V


Rodzina Kaliente


A co słychać u Niny? Cóż, mało kto wiedział, jednak zaraz przez zaślubinami Kasandry i Dona, mężczyzna złożył rudowłosej Kaliente wizytę. I nie, nie była to taka zwykła, towarzyska wizyta. Powiem nawet więcej, zaowocowała ona szybko nieco większym brzuszkiem i mdłościami u Niny. Gdy tylko pojęła sytuację, sięgnęła po telefon, by zaalarmować Dona. Niechętnie zjawił się w jej domu i razem mędrkowali, coby tu uczynić. Na domiar złego, Nina nie miała nawet pewności, czy to naprawdę dziecko Dona. W międzyczasie sypiała jeszcze z paroma innymi facetami. Nie podzieliła się jednak tymi wątpliwościami z Donem, wolała mieć "winnego", który mógłby ją ewentualnie wspomóc. Nie chciała też jednak rozbijać mu małżeństwa, w którym, ku jej zdziwieniu, czuł się dobrze. W końcu w jej głowie pojawił się plan. Szybciutko wyprosiła Dona, życząc mu szczęścia i ponownie sięgnęła po telefon. Po chwili pod jej domem zjawiła się wróżka od randek w ciemno, a Nina skorzystała z jej usług. Rafał Kropka został uwiedziony... A raczej uwikłany w wychowywanie dziecka Niny. Dobroduszny, niezdarny naukowiec nawet nie zdawał sobie sprawy z tego, jak niedługo zostanie wykorzystany. Spędzili razem noc, zaś niedługo po tym kobieta poinformowała go, że jest w ciąży. Połknął haczyk, uwierzył w swoje ojcostwo i natychmiast wprowadził się do Niny. Dbał o swoją dziewczynę jak o najpiękniejszy kwiat, aż przyszedł na świat mały Gabriel. Wtedy ponownie Nina skorzystała ze swojego uroku i namówiła mężczyznę, by zrezygnował na jakiś czas z pracy i wychowywał dziecko. W ten sposób mały Gabriel miał ojca, Rafał (w jego mniemaniu) kochającą dziewczynę, a Nina... Cóż, Nina rozpoczęła pracę w karierze sportowca. Zawsze pragnęła być sławną gwiazdą koszykówki i teraz w końcu miała możliwość spełnić te marzenia.

Mały Gabriel Kaliente.

Obrazek


Nina wcale nie była wierna Rafałowi - nie byli małżeństwem, był dla niej tylko opiekunką dla dziecka, nie kochała go.

Obrazek


Ale mimo to, poświęcała mu sporo uwagi, by nie nabierał podejrzeń.

Obrazek


Nina starała się też zaszczepić swą miłość do sportu swojemu synowi.

Obrazek


- Mamo, a może pojechalibyśmy na wakacje w tym roku?
- Może to nie jest zły pomysł...

Obrazek


Gabriel przyjaźnił się też z Albinem Langerakiem.

Obrazek


Rodzina Marzyciel/Biedak


Balbina okazała się być w ciąży, trzeciej już. Choć zawsze marzyła o dużej rodzinie, bała się, iż nie poradzi sobie z tym wszystkim finansowo, a nie chciała ciągle polegać na Damianie. Podjęła decyzję o przeprowadzce; uważała, iż ten dom przynosi im po prostu pecha, a w zmiana otoczenia pomoże w nowym, lepszym życiu. Ostatecznie zamieszkali w małym, uroczym domku zaledwie kawałek dalej. Tam wydała na świat syna, któremu nadano imię Marcin. Wówczas kobieta zatrudniła pokojówkę do dziecka, a sama podjęła pracę w gastronomii - nie chciała wiecznie polegać na Damianie. Wtedy też poznała Dariusza Marzyciela. Mężczyzna był sporo starszy od niej, pracował w wywiadzie i samotnie wychowywał syna, Szczepana. Obydwoje byli wdowcami, obydwoje samotni, obydwoje z problemami finansowymi. Szybko przypadli sobie do gustu i nawiązał się między nimi romans. Niedługo potem Szczepan postanowił ożenić się ze swoją narzeczoną, tak samo zresztą jak Damian. Balbina i Dariusz uznali to za idealny moment na własne zaślubiny. Tak też mężczyzna wprowadził się do Biedaków, pozostawiając swój dom młodym. Damian zaś zamieszkał z Andżelą i jej matką w domu Przyjemniaków. Balbina zaś poślubiła Dariusza i przyjęła nazwisko Marzyciel. Wszyscy jej synowie polubili nowego członka rodziny, choć nie traktowali go jak ojca; był dla nich po prostu przyjacielem. Marzycielowie nie planowali kolejnych dzieci. Cieszyli się sobą, swym spokojnym, szczęsliwym życiem i realizowali się zawodowo. Kacper miał dużo prostsze dzieciństwo niż jego bracia, gdyż w ich domu nie panowała już bieda. Nie należali do najbogatszych simów, jednak spokojnie starczało na jedzenie i rachunki, a z czasem też na ulepszanie sprzętu domowego. Wkrótce obaj chłopcy stali się nastolatkami, zaś Dariusz staruszkiem. Wtedy też przyszła pora na Balbinę.

Obrazek

Obrazek

Obrazek


A Błażej dostał udaru słonecznego i zemdlał na chodniku. xD

Obrazek


-*-


Jako, że dzisiaj było malutko zdjęć, dorzucam dwa bonusy.

Pierwszy to wizyta złodzieja w domu Marzycieli, podczas której Leliana zaczęła rodzić, a gdy skończyła, machnęła dzieciaka na ziemi i zaczęła się całować ze Szczepanem. xD

Obrazek


A także jakieś losowe ujęcie z cmentarza, który stworzyłam dla Miłowa. Zdjęcie dość stare, zaś poza Próchnami, Przyjemniakami i Mortimerem przeniosłam tam też nagrobki Michała Kawalera, Marleny Marzyciel i cały ogródek Ćwirów. Lubię mieć wszystkich martwych w jednym miejscu. Wahałam się nad pozostawieniem cmentarzyka Ćwirów, ale ostatecznie uznałam, że Dina nie chciałaby mieć takiego widoku za oknem. xD

Obrazek

Awatar użytkownika
Kapitan Indra
Główni Administratorzy
Główni Administratorzy
Scenarzysta
Scenarzysta
Konserwator
Konserwator
Posty: 2849
Rejestracja: 30 paź 2013, 19:17

Kolejne już Miłowo

Postautor: Kapitan Indra » 14 lut 2018, 23:21

Patrząc na Gabriela myślę sobie... on na stówę musi być dzieckiem Dona, ma te same kolorki :D
Fajnie, że Balbina Biedak wyszła za Darka Marzyciela, ale szkoda, że tak szybko umarła.
Niezły ten cmentarzyk :yes:

Awatar użytkownika
Lenna
Wybitny Architekt
Wybitny Architekt
Scenarzysta
Scenarzysta
Posty: 1845
Rejestracja: 15 gru 2013, 10:59

Kolejne już Miłowo

Postautor: Lenna » 19 lut 2018, 11:14

Chryste, co to za hodowla psów xD Amelia powinna pomyśleć o zarabianiu na tym.
Ten bug z Filipem :love:

Jakoś nie wierzę, że Don się tak łatwo zmienił xD Zobaczymy, ile wytrzyma jako troskliwy tatuś.
Szkoda, że Dina nie zdążyła zdobyć majątku Ćwira :/ Mogła tak nie narzekać na ciążę tylko biec do ołtarza póki czas soft9

Historia Niny jest genialna :doge:
Niby Biedakowie tacy już nie biedni i szczęśliwi, a dzieci im padają z udaru słonecznego xD
Fajny cmentarz (y)
Obrazek

Awatar użytkownika
Gelu
Posty: 12
Rejestracja: 10 sty 2018, 23:02

Kolejne już Miłowo

Postautor: Gelu » 17 kwie 2018, 21:16

Nie, nie zapomniałam! Nadal żyję i relacja nadal będzie prowadzona. :D Po prostu z moim graniem i niegraniem już tak jest, że mogę męczyć tych simów 24/7 przez tydzień, a potem zostawić na miesiąc. Oprócz tego, grałam też sporo dla samej siebie, robiąc screeny i nie opisując ich sobie do relacji. Tak więc obecnie jestem już... No, sporo dalej z rodzinami. xD

Kapitan Indra
Małe sprostowanie - Balbinka miała po prostu urodziny, nie umarła! Mój błąd, źle to opisałam. ;) A Gabriel jest przesłodki, bardzo Donowy, ale przesłodki.

Lenna
Większość psów zostało oddanych mieszkańcom Miłowa, a zarabia to ona na ogródku i zbiorach. :D
Z perspektywy czasu też żałuję, że Dina nie została panią Ćwir. Ale naprawdę miałam nadzieję, że zdążę ich ze sobą poślubić. :/

I dzięki za pochwały odnośnie cmentarza. ^^

Dziś obiecany ostatnio rozdział nastolatkowy, co tam się między nimi wyprawia.

Część VI


Kaliente/Lotario/Langerak


Sara Kaliente, córka Diny i Mortimera, od małego była pełną energii, żywiołową simką. Ciężko znaleźć osobę w mieście, która nie znałaby uroczej szatynki. Szybko zdobyła sobie wielu przyjaciół i naprawdę dużo czasu spędzała w ich towarzystwie. Podczas gdy jej matka skupiała się na awansach w pracy, młoda Kaliente często urządzała imprezy w ich nieco mrocznej rezydencji.

Obrazek


Najbardziej zaprzyjaźniła się ona ze swoją kuzynką, Łucją Ćwir. Co prawda Ćwirówna sporo była od niej młodsza, jednak dogadywały się świetnie. Sara widziała w niej swoją młodszą siostrę, której nigdy nie miała. Dziewczęta można było często ujrzeć na wspólnych zakupach czy w jakimś klubie. Łucja, choć mniej przebojowa i otwarta niż Sara, w jej towarzystwie zawsze czuła się kimś lepszym. A gdyby nawet ktoś twierdził inaczej, jej brat szybko starał się takiej osobie uświadomić, iż mocno się myli. Kasper Lotario, choć wolał zacisze swojego pokoju, gitarę i komputer, traktował swą siostrę jak oczko w głowie. Bardzo lubił się też z Sarą i... W zasadzie tylko z nią, gdyż był nad wyraz nieśmiały. W końcu jednak dziewczęta postanowiły to zmienić! Zorganizowały imprezę, na którą została zaproszona również Esmeralda Lico; urocza blondyneczka, której zainteresowanie Kasprem Lotario niosło się od dawna echem po szkole.

" - Czy naprawdę muszę akurat dziś z wami tu siedzieć? Akurat dzisiaj mieliśmy robić dungeona z bossem poziomu...
- Siedź cicho i zostań!"

Obrazek


Zgodnie z założeniami, Esmeralda pojawiła się szybko i od razu przeszła do ofensywy.

" - Hej, jestem Esmeralda... A Ty to Kasper, prawda? Słyszałam, że bardzo lubisz zespół The Trolling Stones. Osobiście ich uwielbiam!"

Obrazek


"CZEMU TA KOBIETA DO MNIE MÓWI?! GDZIE JEST DROGA UCIECZKI, HALO, POMOCY!"

Obrazek


A jednak, Esmeralda nie ustąpiła i wcisnęła się na chwilę do pokoju Kaspra, by dalej kontynuować konwersację. Ględziła, ględziła... Aż w końcu się udało i para pożegnała się w dość... Interesujący sposób. ;)

Obrazek


Widząc to, Sara i Łucja tylko przybiły sobie piątkę - ich genialny plan zadziałał!

Langerak/Lotario


Mimo swojej nieśmiałości, Łucja dość szybko odnalazła swoją drugą połówkę. Któregoś dnia ujrzała, jak jakiś przystojny, tajemniczy blondyn przemyka się do pokoju jej brata. Szybko powiadomiła o tym Sarę. Ta zaś uruchomiła swój system znajomości szkolnych i już następnego dnia znała imię, nazwisko, adres chłopaka, a nawet numer buta i ulubioną markę kociego jedzenia jego kota! Tajemniczym blondymnem okazał się być nie kto inny, jak Daniel Langerak, syn Kasi Langerak oraz zmarłego Daniela Przyjemniaczka. Przyjaciółki opracowały kolejny świetny plan - Łucja śledziła swojego wybranka aż pod dom, by tam nagle się potknąć... Zupełnie przypadkiem... I narobić dużo hałasu... Zupełnie przypadkiem... Zaniepokojony Daniel spostrzegł dziewczynę leżącą na ziemi i zaraz podszedł spytać, czy nic jej nie jest, uprzednio pomagając wstać.

" - Nie, wszystko w porządku... Dzięki tobie, oczywiście...
- To super, widzisz, ja muszę już lecieć, bo...
- Daniel, kim jest ta młoda dama? Nie mówiłeś mi, że masz dziewczynę! Chodź do nas, zapraszamy!"

Niestety, Kasia bardzo szybko zaprzepaściła jedynę szansę Daniela na ucieczkę. :)

Obrazek


" - Jestem Łucja Lotario. W zasadzie nie jestem dziewczyną pani syna, ale...
- Nic nie szkodzi! Niedługo nią będziesz! Danielu, zabierz proszę koleżankę na górę do siebie, a ja przygotuję obiad!
- Ale mamo...
- Bez dyskusji!"

Oczywiście, nazwisko Łucji przywołało w głowie Kasi wiele wspomnień... Miłych wspomnień. Obecnie żyli nadal z Donem w dobrych stosunkach, choć o żadnych zdradach nie było już mowy. Celowo unikali spotkań - mimo wszystko chemia między nimi nadal była silna, a żadne z nich nie chciało zdradzać swojej drugiej połówki... No, przynajmniej Kasia. Don miał na początku pewne obiekcje. W każdym razie pani Langerak była zadowolona z wyboru Daniela. Jeśli Łucja przejęła choć trochę... Umiejętności ( :D ) Dona, to nawet, jeśli nie stworzą związku na całe życie, to jej syn chociaż nie będzie totalnym przegrywem.

Obrazek


Ale powróćmy do naszych młodych! Daniel z początku zupełnie nie miał pojęcia, jak zachować się w tej sytuacji. Matka zupełnie go wrobiła! Na całe szczęście Łucja została doskonale wyszkolona przez Sarę. Szybko zainicjowała rozmowę, potem kolejną, i następną... Aż w końcu nastał wieczór i dziewczyna koniecznie chciała skorzystać z jego teleskopu. Jako zapaleniec nauki, szybko zgodził się. Z jakiegoś powodu patrząc na Łucję i jej zachwyt gwieździstym niebem, poczuł się nadzwyczaj dobrze. W końcu dziewczyna odwróciła się do niego, by podziękować i rzuciła mu się na szyję. Wtedy już biedny, oczarowany Daniel nie wytrzymał i stało się to... ;)

Obrazek


Niedługo potem Łucja musiała wracać do swego domu, ale od teraz coraz częściej pojawiała się w domu Langeraków, ku uciesze Kasi. Może coś jednak z tego będzie, nawet mimo dzielącego ich wieku? (Łucja jest o jakiejś 6 simowych dni młodsza ;) )

Obrazek

Obrazek


Kaliente/Biedak


Co zaś z Sarą?... No cóż, Sara zawsze była zdania, iż związki jej nie obchodzą. Aż do momentu, gdy poznała Kacpra Biedaka, wesołego śmieszka marzącego o wielkiej karierze i sławie. Bardzo szybko przypadli sobie do gustu, napełniając całą przestrzeń wokół siebie śmiechem i radością. Nie było innej tak dobranej pary w Miłowie, a to za sprawą wiecznie nowych i zwariowanych pomysłów Sary na spędzanie czasu.

Obrazek


Mogliby ze sobą spędzać każdą wolną chwilę. ;)

Obrazek


Jednak nie tylko najmłodszy z braci Biedak odnalazł swoją bratnią duszę. Pamiętacie, jak Błażej Biedak dostał udaru i zemdlał na chodniku? Cóż, odnalazła go wtedy niejaka Weronika Obiadek i zaalarmowała rodzinę chłopaka. Balbina w podzięce zaprosiła ją na obiad. Już wtedy przypadli sobie z Błażejem do gustu. Wkrótce jej wizyty stawały się coraz częstsze i częstsze...

Obrazek


By w końcu oficjalnie stać się parą. ;)

Obrazek


***

No, to by było tyle na dzisiaj. :'D Myślę, ża na dniach pojawi się kolejny rozdział, gdyż jakos mnie napadło ostatnio na dwójeczkę.
Enjoy!

Awatar użytkownika
Ururu
Posty: 113
Rejestracja: 03 kwie 2018, 15:13

Kolejne już Miłowo

Postautor: Ururu » 17 kwie 2018, 23:06

"CZEMU TA KOBIETA DO MNIE MÓWI?! GDZIE JEST DROGA UCIECZKI, HALO, POMOCY!" <- XDDD Piękna focia w dodatku.

"- Jestem Łucja Lotario. W zasadzie nie jestem dziewczyną pani syna, ale...
- Nic nie szkodzi! Niedługo nią będziesz! Danielu, zabierz proszę koleżankę na górę do siebie, a ja przygotuję obiad!" <- parowanie Simów w pigułce XD

Fajniutka relacja, tylko niestety pogubiłam się kto jest kim XD Co powiesz na ulepienie drzewek genealogicznych? ;)
ObrazekObrazekObrazek

Awatar użytkownika
Gelu
Posty: 12
Rejestracja: 10 sty 2018, 23:02

Kolejne już Miłowo

Postautor: Gelu » 21 kwie 2018, 17:17

Ururu

Zgadzam się, tworzenie związków w simsach tak właśnie wygląda. XD
A drzewo genealogiczne ogółem jest już stworzone, ale... Na tą chwilę. Czyli jakieś 10-11 relacji później. XD Ale jeśli to pomoże, to rozpiszę, kto jest czyim potomkiem;

Kacper Biedak - nienarodzone dziecko Balbiny Biedak
Sara Kaliente - córka Diny Kaliente i Mortimera Ćwira
Daniel Langerak - syn Kasi Langerak i (zmarłego)Daniela Przyjemniaczka
Albin Langerak - adoptowany syn Kasi Langerak i Kingi Embargo
Wanda Marzyciel - córka Szczepana i Liliany Marzyciel
Aleksandra Przyjemniaczek - córka Damiana i Liliany Przyjemniaczek
Łucja Lotario, Kasper Lotario - potomstwo Dona i Kasandry Lotario
Gabriel Kaliente - syn Niny Kaliente i Dona Lotario
Filip Hak - syn Esmeraldy i Jana Hak
Amelia Próchno - simoroślowe dziecko Honoriusza Próchno

I... Chyba tyle jest na tę chwilę. :D
Dzięki za komentarz. :wub:

Dzisiaj pora trochę zmniejszyć tę ilość cukru. ;)

Część VII


Przyjemniaczek


W małżeństwie Andżeliki i Damiana od dawna już nie było kolorowo. Damian przez większość czasu wybywał do pracy, zostawiając Andżelę samą z malutką Olą. A nawet jak był już w domu, albo spał, albo grał, albo oglądał telewizję. Nie robił prawie nic i zrzucał wszystko na "zmęczenie po pracy". Nawet, gdy starali się spędzić choć trochę czasu razem, rozmowa zupełnie się nie kleiła i po prostu siedzieli, patrząc w przestrzeń.

Obrazek

Obrazek


Andżela znosiła to coraz gorzej. Kochała córkę, jednak chciała mieć również coś z życia! Po swojej matce była pracoholiczką i bezczynne siedzenie w domu jak kura domowa dobijało ją. W końcu nie wytrzymała i wykonała jeden, szybki telefon...

Obrazek


Tak w ich domu zjawił się lokaj, Don Kret! Oczywiście, Damian był zły na żonę. Po co mają wydawać pieniądze na lokaja, skoro Andżelika nie musi pracować? Para jak zawsze pokłóciła się, ale ostatecznie Andżelika postawiła na swoim i lokaj pozostał w ich domu.

Obrazek


Dzięki temu Andżelika mogła wrócić do swojej pracy w wojsku. I choć ona czuła się dzięki temu szczęśliwsza, to ich związek przeżywał coraz gorszy kryzys. Damian był obrażony na żonę - przecież on tyle haruje, stara się zapewnić im jak najlepszy byt, a ona jeszcze narzeka?! Niemal całkiem przestał się odzywać do Andżeli, zaś ona czuła się coraz bardziej samotna. I tak też w ich domu pojawił się jej kolega z pracy, Mateusz Obraz.

Obrazek


Już od jakiegoś czasu dobrze dogadywali się w pracy i był osobą, której Andżela zwierzała się ze swych problemów w związku. Zresztą, działało to w obydwie strony, gdyż on również czuł się nieszczęśliwy w swoim małżeństwie. Para bardzo zbliżyła się do siebie.

Obrazek

Obrazek


Może nawet trochę za bardzo? Co prawda do żadnego zblizenia nie doszło, jednak przypadkowe muśnięcia dłoni czy uściski stawały się coraz mniej przypadkowe. Ich znajomość rozwijała się, a w międzyczasie Aleksandra miała urodziny.

Obrazek

Obrazek


Nie czuła się zbyt szczęśliwa - ojciec nie poświęcał jej prawie wcale czasu, rodzice ze sobą nie rozmawiali, zaś mama była wobec niej niesamowicie wymagająca. Dziewczynka jednak mówiła sobie, że to minie i wszystko będzie w porządku. W tę samą noc po urodzinach Oli na ich podwórku zjawił się włamywacz.

Obrazek

Obrazek


Policjantka przegrała walkę, jednak odstraszyła włamywaczkę na tyle, by ta uciekła z posesji nie kradnąc niczego. :P Następnego dnia znowu Przyjemniaczkom złożył wizytę Mateusz. Tym razem jednak całą trójką (Ola była jeszcze w szkole) zasiedli do obiadu. (nie komentujcie tego Matiego w kąpielówkach XD)

Obrazek


Okazało się, iż Mateusz wraz z żoną, Janiną, właśnie wprowadzili się do Miłowa i chcieli zaprosić ich na obiad w celu zapoznania się. Pani Obraz chciała w końcu wiedzieć, z kim jej mąż spędza aż tyle czasu. Przyjemniaczkowie zgodzili się, choć nie bez pewnych obaw ze strony Andżeliki. Technicznie rzecz biorąc nie nawiązała romansu z Mateuszem, jednak czuła, że ich relacja wymyka się spod kontroli.

Obraz


Ale wróćmy na chwilę do Mateusza. Razem z żoną, Janiną, wprowadzili się dopiero co do Miłowa. Na pierwszy rzut oka wyglądali na zgrane, szczęśliwe małżeństwo.

Obrazek


Tak naprawdę jednak nie było tak idealnie. Janina od zawsze marzyła o dziecku, jednak mimo usilnych prób nie mogła zajść w ciążę. Powoli stawało się to jej obsesją. Zaczęła mieć pretensje do Mateusza, jakoby to wszystko było jego winą. Ich codzienne żarty i rozmowy zamieniały się w kłótnie i ostre wymiany zdań. Mężczyzna martwił się o żonę, czuł jednak, iż jego uczucia do niej nie są już takie, jak kiedyś. Była teraz całkiem inną osobą. Pocieszenia szukał u Andżeliki Przyjemniaczek, koleżanki z pracy. Rozmawiali wiele godzin, pocieszali siebie nawzajem i w krótkim czasie stali się sobie naprawdę bliscy. Akurat tego dnia zaprosił ją oraz jej męża na obiad, coby ich rodziny mogły poznać się nieco lepiej. I choć sam posiłek minął w zadziwiająco miłej atmosferze, to potem wystarczyło kilka ostrych słów ze strony Janiny, by Mateusz, nie chcąc prowokować kłótni, udał się na balkon w celu odetchnięcia, uspokojenia się. Andżelika zaraz ruszyła za nim, Damian zaś spróbował nieco pocieszyć Janinę, która na zmianę jadła i płakała, użalając się nad swoim losem.

Obrazek


Tymczasem na balkonie. Andżelice udało się dogonić Mateusza.
- Posłuchaj... - zaczęła łagodnie, kładąc dłoń na ramieniu mężczyzny - Jestem pewna, że w końcu dojdziecie do porozumienia.
- Nie dojdziemy! Nic nie rozumiesz?! Ja już nie potrafię jej kochać! - gdy kobieta przetrawiała te słowa, Mateusz odwrócił się do niej, patrząc prosto w oczy. Przez chwilę było widać wahanie na jego twarzy
- Bo kocham ciebie. - dokończył cicho, całując ją. Nie próbowała dyskutować. Objęła go mocno, w pełni oddając ten pocałunek.

Obrazek


Następnego dnia zaś okazało się coś niesamowitego. Janina była w ciąży! Kobieta od rana biegała w skowronkach, przepraszając męża za swoje zachowanie i ciesząc się na myśl o dziecku.

Obrazek


Mateusz zaś sam nie był pewien co do swoich uczuć. Teraz, gdy w drodze był nowy członek rodziny, może wszystko się ułoży? Po tym jednak, co stało się między nim a Andżeliką na balkonie nie potrafił ot tak o niej zapomnieć i na nowo pokochać Janinę.

Jakiś czas później na świat przyszedł chłopiec, Jakub Obraz.

Obrazek

Obrazek



***

Dramę Przyjemniaczek-Obraz czas zacząć! >:)
A tu mały bonus:

Obrazek


Kocham, jak te wilczki bawią się ze sobą. <3

Awatar użytkownika
Ururu
Posty: 113
Rejestracja: 03 kwie 2018, 15:13

Kolejne już Miłowo

Postautor: Ururu » 23 kwie 2018, 17:38

Dziękuję za opis ^^

Może to przyzwyczajenie z innych relacji, ale czuję, że to Damian jest ojcem Jakuba XDD A nawet jeśli nie, to czekam na rozwój dramy <3
ObrazekObrazekObrazek


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości