Rodzina Punkcik-Landgraab - Migawki z życia Glendy

Migawki z życia Glendy

Online
Awatar użytkownika
Kapitan Indra
Główni Administratorzy
Główni Administratorzy
Scenarzysta
Scenarzysta
Konserwator
Konserwator
Posty: 2812
Rejestracja: 30 paź 2013, 19:17

Rodzina Punkcik-Landgraab - Migawki z życia Glendy

Postautor: Kapitan Indra » 14 lut 2018, 18:50

Zastanawiacie się pewnie, co u Glendy? A, o proszę, zaraz się dowiecie ^^
Poprzednia relacja zakończyła się, kiedy nasza rudowłosa wariatka jechała do domu na ferie. Dojechała, a jakże, i nawet wygrzebała się z samochodu, dzierżąc swoją walizkę.
Obrazek
Przywitanie z uszczęśliwioną Lucky Mamą.
Glenda: - Cześć, mamuś, stęskniłam się za tobą.
Ewa: - Cześć, córeczko, ja za tobą też. Świetnie wyglądasz!
Obrazek
Oczywiście Lucky Mama nie byłaby sobą, gdyby nie upichciła z okazji powrotu córki swojego słynnego placka z owocami, przyprawionego miodem (auu, aż mnie zęby bolą na samą myśl o takiej ilości cukru).
Obrazek
Nie obyło się też bez telefonu od nadopiekuńczego Matthew, który chciał wiedzieć, czy Glenda dojechała cało i zdrowo do tego Barnacle Bay, które, według niego, leży gdzieś na krańcu Simpaństwa, gdzie bociany mają pętlę.
Glenda: - Tak, tak, kochanie, już jestem w domu, zjadłam z mamą obiad, idę zaraz do przyjaciółki.
Obrazek
... co oczywiście było prawdą, bo Glenda zaraz potem napisała smsa do Fawn, że wróciła na święta.
Glenda: - Cześć, stara, zajechałam do domu, mogę wpaść na ploty?
Obrazek
Wróciła wieczorem, zadowolona z czasu spędzonego z dawno nie widzianą przyjaciółką.
Obrazek
Pochwaliła się matce zdjęciami ze swego bujnego studenckiego życia.
Obrazek
Glenda i Ewa spędziły razem w spokoju i harmonii te kilka świątecznych dni. Dużo rozmawiały.
Glenda: - Pochodzi z Landgraabów, ale mówi, że nie z tej głównej gałęzi rodziny, bo tam przecież pełno blondynów, a mój Matt jest czarny jak smoła... po matce z Champs Les Sims...
Obrazek
Lucky Mama: - Przywieź go kiedyś do domu, przedstaw starej matce...
Glenda: - Z chęcią, mamo, ale nie opowiadaj bzdur, nie jesteś wcale stara.
Obrazek
Oczywiście matka z córką musiały się też sfotografować, co to za święta bez pamiątkowego zdjęcia...
Obrazek
Dzień przed powrotem na studia. Glenda grzebie w śmietniku we własnym domu.
Glenda: - Fgufiłab... fgubiłab... (tłumaczenie: Zgubiłam... zgubiłam...)
Obrazek
Glenda: - A nie, zaraz... nie zgubiłam, zostawiłam w akademiku! Też nie za fajnie!
Obrazek
Wieczorem.
Glenda: - Matthew pisze, że udało mu się wynająć domek dla nas obojga bliżej uczelni... przysłał zdjęcie i adres... Fajnie! Ale i tak musze jechać do akademika po resztę klamotów i żeby się wyrejestrować...
Obrazek
A rano, jeszcze dobrze nie zaczęło świtać, Glenda pożegnała Lucky Mamę...
Glenda: - To trzymaj się, mamuśka, nie płacz i nie tęsknij, będziemy w kontakcie.
Ewa: - Dobrej podróży, Glenduś, ucz się pilnie, i wracaj do mnie z Matthew.
Obrazek
... z niezbyt szczęśliwą miną zapakowała się razem z walizą do furgonetki z uczelni...
Obrazek
... i pojechała z powrotem na Uniwersytet.
Obrazek
Migawki z życia Glendy
Wieczorem, już po szybkim wymeldowaniu z akademika i zabraniu stamtąd wszystkich swoich gratów, Glenda odnalazła wynajęty przez Matthew domek... Hmm, niezła chata, jak na dwójkę studentów. Ale Matthew z Landgraabów, jak widać, nie liczy się z kosztami.
Obrazek
I znowu się zaczęło. Poranne biegi na wykłady...
Obrazek
... oraz na zajęcia praktyczne.
Obrazek
Wieczorna nauka w domu, w towarzystwie ukochanego. Matthew jest tradycjonalistą, wkuwa z książek... Glenda woli czasami naukę online.
Glenda: - Oni piszą tu jakieś zacofane kocopały... przecież komunikatory w rodzaju Sul-Sul to już przeszłość, wszyscy siedzą na Simbooku i innych Simsengerach...
Matthew: - Taak, a wiedziałaś, że według ostatnich badań medycznych Sim NIE MOŻE być uczulony na sierść lamy i w ogóle na lamy, bo lama to jest narodowe dobro Simpaństwa? Kto to pisał, jakiś doktorek po praniu mózgu?
Obrazek
Nie samą nauką jednak student żyje. Glenda odkryła w sobie żyłkę wynalazcy i w kuchennym kącie urządziła warsztat pracy, gdzie hałasowała, waląc w złom ile wlezie.
Obrazek
Matthew to ani trochę nie przeszkadzało, w czasie, gdy jego dziewczyna urządzała sobie koncert na młotek i blachę, on zawzięcie ćwiczył, dbając o kondycję.
Obrazek
Z czasem z tych Glendowych hałaśliwych sesji nawet coś zaczęło wychodzić.
Glenda: - No i proszę... mamy metalowego psa...
Obrazek
I tak to się kręciło...rano rowerkiem na uczelnię...
Obrazek
...oj, Matthew chyba zapomniał się przebrać po ćwiczeniach, nie zamarznie aby?
Obrazek
W ramach zajęć praktycznych z komunikacji Glenda musiała stworzyć własną audycję radiową.
Glenda: - Witam was, drodzy studenci, w Radio Piegus! Glenda Punkcik, dzień dobry! Pogodę mamy kiepską, egzaminy za pasem, czas pędzi jak szalona lama... na dobry początek dnia mam dla was piosenkę Gobba bweezzie!
Obrazek
Tymczasem Matthew tegoż dnia był jedynym studentem obecnym na wykładzie pani w sukni do flamenco... jednak czasami był zbyt obowiązkowy...
Obrazek
Matthew: - Kuźwa, co ja tu robię, wszyscy sobie odpuścili, poszli na wagary, tylko pan Landgraab oczywiście jako jedyny tkwi na posterunku...
Obrazek
Glenda prowadziła też badania naukowe...
Obrazek
...ciągle mając nadzieję na wynalezienie leku na chorobę biednej, zahibernowanej przez Mrocznego Kosiarza Łapy.
Obrazek
Glenda: - Alleluja! Eureka! Chyba mam!
Obrazek
Glenda: - Ale może nie będę tego na razie na Łapie wypróbowywać, muszę znaleźć jakiegoś królika doświadczalnego...
Obrazek
Zdradzę wam, że do końca studiów, tegoż królika doświadczalnego jakoś nie znalazła.
Nasza wariatka nie zapomniała też o swojej działalności jako organizatorki protestów.
Obrazek
Glenda: - Cześć, witam was po świątecznej przerwie! Jak tam nastroje, gotowi do kolejnego protestu?
Obrazek
Tłum studentów: - Glen-da! Glen-da! GLEN-DAAA!!!!
Obrazek
Glenda: - Nie pozwolimy, by władze uczelni traktowały nas jak bandę klaunów! Nie mogą nam zabronić dobrej, studenckiej zabawy! Koniec z ograniczeniami wolności!
Obrazek
Kolejny protest się udał. Tylko że jakiś maniak z uporem pragnie uwolnienia yeti... chociaż na skutek Glendowej interwencji yeti już dawno uwolniono ;)
Obrazek
Ranek. Matthew jeszcze śpi...
Obrazek
...a Glenda, po porannej porcyjce ćwiczeń, postanawia upichcić mu na śniadanie swoje popisowe naleśniki.
Obrazek
Glenda: - I raz, dwa, trzy!
Obrazek
Glenda: - I hopla!
Obrazek
Glenda: - Naleśniczki a la Lucky Mama sprawdzają się w każdej sytuacji.
Obrazek
Szybkie mycie zębów (Matthew nadal śpi).
Obrazek
Trochę nauki (Matthew chrapie w ciepełku cały czas).
Obrazek
No wreszcie wstał! Nie ma to jak obcałowywanie się na powitanie...
Obrazek
Wreszcie śniadanie.
Matthew: - Mmm, pyszne... możesz je przygotowywać częściej?
Glenda: - Pewnie! Nie spóźnisz się aby na wykład? Trochę sobie pospałeś...
Obrazek
Chwilę później oboje byli gotowi do wyjścia.
Obrazek
Obrazek
No to jazda, na rowerze przez śnieg!
Obrazek
Glenda na zajęciach dorwała jakieś nowe super-dziwne urządzenie (ale nie było to ani łyse-szajstwo, ani włochaty-bajer :P ).
Glenda: - Matko, jakie to super! Gdybym miała ten ekstraktor DNA w domu, raz dwa bym wynalazła lek dla Łapy...
Obrazek
Potem musiała pomęczyć trochę maszynę do kontroli mózgów.
Glenda: - Co to za jakiś szyfr? Aaa, tu jest napisane, że mam pociągnąć za tę dźwignię...
Obrazek
Skoro takie było polecenie, Glenda za dźwignię pociągnęła.
Glenda: - I rraaaz!
Obrazek
Maszyna zaczęła buczeć, świecić i emitować jakąś wiązkę światła.
Glenda: - Aby niczego nie popsułam?
Obrazek
Na szczęście nic się groźnego nie stało, Simom na uczelni poprawiły się tylko nastroje.
Glenda znalazła też czas na ulepienie bałwanka.
Obrazek
Wybrali się też z Matthew do kawiarni studenckiej.
Matthew: - Dwa razy Lama Latte poproszę.
Obrazek
Wytańczyli się...
Obrazek
... wycałowali...
Obrazek
... ekhm...
Obrazek
... wyściskali.
Obrazek
W domu Matthew zajął się cyfrowym malarstwem.
Obrazek
Glenda natomiast przygotowywaniem kolacji.
Obrazek
Któregoś ranka Glenda, jak zwykle, pojechała na wykład...
Obrazek
...ale okazało się, że przyszła nań tylko ona i jakaś jeszcze jedna studentka.
Obrazek
Matthew natomiast miał zajęcia ze zrobotyzowanym szkielecikiem.
Matthew: - Hmm, czyli jak biegnie, to ta kość i ta kość działają najbardziej...
Obrazek
Glenda ze swoją firmową miną, wkurzona czasem zmarnowanym na wykładzie... postanowiła coś z tym zrobić...
Obrazek
... oczywiście po swojemu, organizując protest.
Glenda: - Znowu nas gnębią bez sensu! Musimy jakoś to zmienić! Stop bezsensownym godzinom wykładów, przez które jest kiepska frekwencja!
Obrazek
Matthew pojawił się na proteście.
Obrazek
Zakochani grywali też czasami w holo-szachy.
Obrazek
Nie zapomnieli też o miejscu, w którym się poznali i często odwiedzali kręgielnię.
Obrazek
Glenda: - Poszła!
Obrazek
Glenda: - Ooo, źle leci!
Obrazek
Glenda, pełna nadziei: - A może...?
Obrazek
Glenda: - A niech to lama opluje... nic z tego.
Obrazek
Matthew: - Teraz ja!
Obrazek
Matthew: - I zamach!
Minę przy tym ma godną uwagi :P
Obrazek
Matthew: - Poszła!
Obrazek
Niezły strzał, panie doktorze.
Po tak wyczerpującej grze trzeba zatańczyć.
Obrazek
Całuski przed domem.
Obrazek
Glenda zakupiła też teleskop i obserwowała niebo, prawdopodobnie by wyśledzić powracający statek kosmiczny z porwaną Bellą Ćwir.
Obrazek
Czasami w domu musiała poeksperymentować.
Obrazek
Młodzi nie mogli wytrzymać bez siebie.
Obrazek
Więc i o łóżko też się potknęli.
Obrazek
Glenda nie zaniedbywała też telefonicznych kontaktów z matką.
Obrazek
Znowu holo-szachy.
Glenda: - Hmm, aleś mnie załatwił... jak ruszę wieżę, to ty mnie walniesz z szacha...
Matthew: - A jak ja ruszę gońca, to ty mnie walniesz z szacha!
Obrazek
Nasi młodzi odkryli też na piętrze kręgielni stół do bilarda. Teraz wieczorami zdarzało im się pograć.
Glenda: - Dajesz, Matt!
Obrazek
Glenda: - A teraz ja!
Obrazek
Matthew: - Ja to skończę!
Obrazek
Na koniec udanej partyjki taniec...
Obrazek
Nasz przyszły pan doktor potrafił też być romantyczny.
Matthew: - Glenda, kochanie, to dla ciebie!
Glenda: - Ach, dziękuję! Słodziak z ciebie!
Obrazek
Znowu całuski...
Obrazek
I obowiązkowa pamiątkowa fotka.
Obrazek
Jako że nowe lokum pary Punkcik-Landgraab był zaopatrzony w dmuchawkę antyzombiakową, Glenda czasami bawiła się z dmuchawką.
Glenda: - Łap!
Dmuchawka: - Puf!
Obrazek
Glenda: - Mam!
Obrazek
Matthew: - Ależ ze mnie amant, Don Lotario wysiada!
Obrazek
Rzucił się na Glendę jakby rok jej nie widział, a nie tylko kilka godzin...
Obrazek
Glenda, rano: - Czy mnie się tu nie robi jakiś pryszcz?
Obrazek
Kolejny spokojny weekend. Glenda dalej hałasuje w swoim kąciku, tworząc dziwne wynalazki... a Matthew maluje cyfrowe obrazy...
Obrazek
Glenda: - O, łał, nie wiem jeszcze, jak to nazwę, ale wygląda jak globus!
Obrazek
Swoimi wynalazkami zastawiła cały dom.
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Nie zawsze jednak jej eksperymenty wychodziły. Czasami kończyły się tak:
Obrazek
Cyfrowy obraz Matthew. Na poziomie dziecka z przedszkola, ale cóż, dzisiaj może to podchodzić pod dzieło sztuki nowoczesnej ;) Zatytułował go Drzewko.
Obrazek
Wieczorne ćwiczenia...
Obrazek
...wieczorny więzozmysł...
Obrazek
... wieczorne mycie zębów...
Obrazek
... wieczorny prysznic...
Obrazek
... Dobranoc państwu.
Obrazek

To tyle na dzisiaj. Miało być dłużej, ale resztę zostawię jeszcze na ostatnią relację, bo ta i tak wyszła długa, a potem to już zacznę wstawiać dawne fotki znane ze starego forum.
Wybaczcie, że to takie szybkie i "migawkowe", ale to był czas, kiedy gra wyłączała się dosłownie co parę minut, teraz już tego błędu, na szczęście, nie mam ^^

Awatar użytkownika
Dodo
Posty: 143
Rejestracja: 18 maja 2014, 23:17

Rodzina Punkcik-Landgraab - Migawki z życia Glendy

Postautor: Dodo » 14 lut 2018, 23:40

O, nowa relacja, super :yes:
Glenda: - Fgufiłab... fgubiłab... (tłumaczenie: Zgubiłam... zgubiłam...)
Ciekawe, co takiego zgubiła, mam nadzieję, że nie rozum? ;)
przecież komunikatory w rodzaju Sul-Sul to już przeszłość, wszyscy siedzą na Simbooku i innych Simsengerach...
Sul-Sul to Simowe Gadu-Gadu?
Obawiam się o zdrowie Matthew - ciągle facet brodzi po kostki w śniegu, i jeszcze ten strój sportowy w minusowych temperaturach...
Glenda zakupiła też teleskop i obserwowała niebo, prawdopodobnie by wyśledzić powracający statek kosmiczny z porwaną Bellą Ćwir.
A wyśledziła? ;)
No, jak zwykle sporo się działo, ale fajnie, że Glenda nie zapomniała o protestach. No i dobrze, że wreszcie zamieszkali razem.
Czekam na kolejną relację.
Obrazek

Awatar użytkownika
Guuki
Główni Administratorzy
Główni Administratorzy
Wybitny Reżyser
Wybitny Reżyser
Fotograf
Fotograf
Posty: 2662
Rejestracja: 28 lis 2013, 20:59

Rodzina Punkcik-Landgraab - Migawki z życia Glendy

Postautor: Guuki » 15 lut 2018, 10:49

Ach, jak ten placek z owocami wygląda smacznie! :drool:
Dobrze, że Glenda wróciła na trochę do domu i mogła odpocząć od szalonego studenckiego życia.
Klasyczna, nietęga mina wracając na Uniwersytet, hah.
Ten nowy domek kojarzy mi się z domkiem głównego bohatera "Historii z życia wziętych". Oby dobrze się naszym studentom tam mieszkało. :yes:
Simbook, Simsenger, ale komunikator Sul-Sul, jako simowa wersja Gadu-Gadu, rozbawił mnie najbardziej. Masz wyobraźnię, Indra! :haha:
Wykładowczyni w sukni flamenco też mnie rozwaliła, haha. Takie sytuacje tylko w tej grze. :D
No to pozostaje czekać do kolejnej relacji.
Obrazek

Online
Awatar użytkownika
Kapitan Indra
Główni Administratorzy
Główni Administratorzy
Scenarzysta
Scenarzysta
Konserwator
Konserwator
Posty: 2812
Rejestracja: 30 paź 2013, 19:17

Rodzina Punkcik-Landgraab - Migawki z życia Glendy

Postautor: Kapitan Indra » 18 lut 2018, 23:22

Icta pisze:Sul-Sul to Simowe Gadu-Gadu?
Dokładnie.
Icta pisze:A wyśledziła? ;)
Niestety, nie wyśledziła. Za dobrze by było.
Guuki pisze:Ten nowy domek kojarzy mi się z domkiem głównego bohatera "Historii z życia wziętych". Oby dobrze się naszym studentom tam mieszkało. :yes:
Bo to jest trójkowa wersja tego domku, masz dobre oko :) Nie pamiętam, skąd ją mam, pewnie z MTS, bo stamtąd z reguły pobieram parcele. Trochę tylko przemeblowałam. Ale pamiętam, że tegoż samego autora mam jeszcze odwzorowanie domku Reni.

Zapomniałam o uaktualnionym rodzinnym drzewku! :wall:
Proszę bardzo.
Obrazek

Awatar użytkownika
Kat
Posty: 125
Rejestracja: 21 lut 2017, 19:51

Rodzina Punkcik-Landgraab - Migawki z życia Glendy

Postautor: Kat » 25 lut 2018, 20:11

Powrót do domu na ferie - fajna sprawa. Nie prościej jednak byłoby walnąć na simfejsa "Jestem w domu. Dawać łapy w górę"? Tak, najlepiej na mrozie na telefonie pokazać, bo nie można było wejść do domu, zgrać zdjęć na kompa i przy ciepłej herbatce posiedzieć i pooglądać hehe. Tak, niestara mamusia, bo u Indrusi wszyscy w piwnicach pędzą eliksiry młodości i do herbatki dolewają :D Hmm, nie powiem bym miał coś przeciwko grzebaniu w śmieciach. Moja koleżanka kiedyś klucze wrzuciła do domu do śmietnika i to nie taki malutki jak tu na zdjęciu, ale potężny kontener, co na blokowisku stał. No to dała nura, co miała robić xDD Aha, czyli zostawiła w akademiku. Ja raczej poszukałbym najpierw w pokoju lub kuchni, a do śmietnika zajrzał w ostateczności, ale jak kto woli heh. Fajna chata. W przypadku kłótni mają od razu podzielony na pół xD Laptop w owoce, serio? W Biedrze na wyprzedaży był? Widzę nauka na Simbookach przynosi rezultaty :) No i po co ta hałasuje. Tylko bałaganu narobi, a zero pożytku. Stworzy jakieś cuda, które tylko opchnąć w komisie można, bo zero z nich pożytku. Glenda stworzyła metalowego psa...cóż za emocje... Tak, bo jazda rowerkiem w zimę to najlepszy sposób na spalenie kalorii...od zimna. Ty Glenda, królik doświadczalny? Weź się opanuj kobieto no! A po kiego grzyba protesty? Źle wam? Do nauki marsz, nie błaznów z siebie robić! Temat kolejnego protestu: Nie zmusimy uczelni, by kazali nam się uczyć! Co to to nie! Co ta Glenda wyprawia z tym urządzeniem do eksperymentów, rety! Świata nie zniszcz maniaczko :D Idź bałwana lepiej ulep, o właśnie. Nie ma to jak ćwiczenia na mrozie w śniegu. Od razu mózg lepiej pracuje i spać się nie chce. O ja cię pierdzielę, zgadłem temat protestu! No tego jeszcze nie było! xDD Mina Glendy nr 2 - zezowata huehue Mina Matthew godna uwagi - jakby w gacie zrobił, ale starał się, by więcej nie uszło :D Dmuchawka antyzombiakowa! Muszę sobie taką sprawić. Czy oni nie mają zajadów od tego ciągłego wspólnego rozdzierania japy, czyt. całowania się? Glenda wali śrubokrętem w kamień xDD :D :D Będzie z tego na pewno super wynalazek! Zastawiła cały dom jakimś badziewiem, łeee. Weź to kobito sprzedaj. Ta osmalona wersja Glendy wygląda jak Indra. Nie żebym coś sugerował, ani mi się śni :D
Obrazek

Awatar użytkownika
Galcia
Scenarzysta
Scenarzysta
Newsman
Newsman
Posty: 926
Rejestracja: 13 lut 2015, 20:57

Rodzina Punkcik-Landgraab - Migawki z życia Glendy

Postautor: Galcia » 08 mar 2018, 18:22

Gdybym przyjechała do domu pierwszy raz od tylu miesięcy i pierwszego wieczoru poszła na ploty z przyjaciółką, zamiast plotkować z mamą, rodzicielka chyba by się do mnie nie odezwała już do końca mojego pobytu. :D
Glenda: - No i proszę... mamy metalowego psa...
"Jak działa jamniczek"? ^^
Matthew: - Mmm, pyszne... możesz je przygotowywać częściej?
Taaak, w psychologii nazywają to pułapką obowiązku - na początku związku robisz wszystko, żeby ukochanej osobie było jak najlepiej, dbasz, gotujesz itd., a potem przestaje Ci się chcieć, ale i tak musisz to robić, bo tak się już przyjęło, że zawsze stoisz przy garach. ;)
Glenda nie zaniedbywała też telefonicznych kontaktów z matką.
Sądząc po jej minie i widokach w lustrze, myśli ma zajęte czymś zgoła innym niż rozmowa z mamą. :D
Drzewo genealogiczne prezentuje się imponująco, ale na razie nie będę się mu zanadto przyglądać, bo nie chcę sobie psuć niespodzianki (nie czytałam relacji na starym forum). :) Dlatego też czekam na ciąg dalszy historii!
Obrazek

Online
Awatar użytkownika
Kapitan Indra
Główni Administratorzy
Główni Administratorzy
Scenarzysta
Scenarzysta
Konserwator
Konserwator
Posty: 2812
Rejestracja: 30 paź 2013, 19:17

Rodzina Punkcik-Landgraab - Migawki z życia Glendy

Postautor: Kapitan Indra » 11 mar 2018, 0:51

Zła wiadomość, moi drodzy. We wtorek, podczas próby zamontowania dodatkowego RAM-u padł mój dziewięcioletni twardy dysk, a na nim miałam wszystko, co dotyczy rodzinki Landgraabów. I niestety, stare zdjęcia. A kopii nie robiłam. Więc będzie jeszcze jedna relacja z życia Glendy - te zdjęcia są na imgurze. Obecnie zajmuję się odzyskiwaniem tego, co straciłam - w tym, niestety, Simów Matthew, Lucky Mamy oraz Henryka i jeśli mnie się uda, to po prostu zacznę grę od nowa, w sensie, że od nowa od ślubu Glendy, bo tak łatwo się nie poddaję i rodzinka z tradycją musi trwać... Relacje powrócą, kiedy odbuduję wszystko i zacznę grać, robiąc, oczywiście, teraz co jakiś czas kopie (Indra mądra po szkodzie) :wall:

Awatar użytkownika
Stara-Raszpla
Posty: 867
Rejestracja: 15 gru 2013, 0:00

Rodzina Punkcik-Landgraab - Migawki z życia Glendy

Postautor: Stara-Raszpla » 11 mar 2018, 1:33

Ludzie dziela sie na tych co robią Backupy.. i na tych co będą robić backupy :) .

Proponuje jednak aby save'y co jakis czas zapisywac w chmurze.. a przynajmniej te najwazniejsze.
Onedrive jest spoko. Ale ciekawa opcje ma tez norton. Zaznaczajac odpowiednie foldery, Norton sam wykonuje backup.. Łatwo potem powrócić.
Na forum od: 18.04.2007
--------------------------
Mój sprzęt:
Apple MacBook Pro 15" Retina. i7 2.5GHz/16GB/512GB/AMD Radeon R9 M370X w/2GB
oraz
MSI GS65 15"" i7-8750H (6 core) 2.2 / 32GB / 512GB / Nvidia GTX 1070 Max-q - 8GB

Online
Awatar użytkownika
Kapitan Indra
Główni Administratorzy
Główni Administratorzy
Scenarzysta
Scenarzysta
Konserwator
Konserwator
Posty: 2812
Rejestracja: 30 paź 2013, 19:17

Rodzina Punkcik-Landgraab - Migawki z życia Glendy

Postautor: Kapitan Indra » 26 mar 2018, 22:46

No cóż, kochani... dzięki naszej Rai nie wszystko muszę odbudowywać od podstaw. Zapomniałam już, że wysyłałam Rai do jej gry kiedyś Tobianę, Lottę, Lanjelina oraz Taralda. I Rai mnie ich z powrotem odesłała. Tarald, jako prawnuk Matthew i wnuk Reby, był najbardziej do Matthew podobny, to posłużyłam się nim, żeby ojca rodu odtworzyć.
Poniżej rezultat. Nie jest może w stu procentach idealny, ale robiłam, co mogłam :P Oceńcie sami. (Chyba ma trochę inny nos i za małe oczy, ale co tam, jako wytłumaczenie nieco innego wyglądu planuję dla niego wypadek przed ślubem i operację plastyczną, jako bogaty Landgraab może sobie na to pozwolić ^^ ).
Obrazek

No i jeszcze Lucky Mama. Udało się i z nią, ale jednak trochę się naszej Ewuni schudło - z pewnością można to tłumaczyć stresem po śmierci Henryka:
Obrazek

Na kolory skóry u obu Simów nie patrzcie, że się różnią, to akurat wina tego, że się na starych fotkach trochę edycją zdjęć bawiłam.
Dzisiaj na wieczór w planach jest Henryk - muszę go mieć, chociaż przecież nie żyje... :P

Awatar użytkownika
simunia
Posty: 576
Rejestracja: 15 gru 2013, 12:07

Rodzina Punkcik-Landgraab - Migawki z życia Glendy

Postautor: simunia » 12 kwie 2018, 11:14

Bardzo fajna historia uwielbiam Glendę i jej historię.
Obrazek

Damon <3

Online
Awatar użytkownika
Kapitan Indra
Główni Administratorzy
Główni Administratorzy
Scenarzysta
Scenarzysta
Konserwator
Konserwator
Posty: 2812
Rejestracja: 30 paź 2013, 19:17

Rodzina Punkcik-Landgraab - Migawki z życia Glendy

Postautor: Kapitan Indra » 06 cze 2018, 0:51

Moi drodzy! Ogarnęłam wreszcie Simów w grze i mogę zacząć grać Glendą od momentu jej ślubu. Wczoraj w nocy odtworzyłam kolejnego z ważnych Simów - Henryka. Rezultat poniżej:
Obrazek
Jak się podoba?

Awatar użytkownika
Dodo
Posty: 143
Rejestracja: 18 maja 2014, 23:17

Rodzina Punkcik-Landgraab - Migawki z życia Glendy

Postautor: Dodo » 06 cze 2018, 13:13

Trochę się rozczarowałam, myśląc, że to nowa relacja, ale... odtworzeni Simowie OK, może tylko Matthew ma za małe oczy... Lucky Mama wyszła nawet ładniejsza, a Henio jest prawie identyczny.
Obrazek

Awatar użytkownika
Lenna
Wybitny Architekt
Wybitny Architekt
Scenarzysta
Scenarzysta
Posty: 1807
Rejestracja: 15 gru 2013, 10:59

Rodzina Punkcik-Landgraab - Migawki z życia Glendy

Postautor: Lenna » 07 sie 2018, 14:39

Jakoś nie skomentowałam ostatniej relacji, to teraz to zrobię.
Ile bym dała za taki placek z miodem Lucky Mamy!
Kapitan Indra pisze:Nie obyło się też bez telefonu od nadopiekuńczego Matthew, który chciał wiedzieć, czy Glenda dojechała cało i zdrowo do tego Barnacle Bay, które, według niego, leży gdzieś na krańcu Simpaństwa, gdzie bociany mają pętlę.
Chyba jest tak zakochany, że nawet jakby wyjechała do miasta obok to byłoby dla niego za daleko xD
Ciekawe co Glenda zgubiła, że popchnęło ją to do grzebania w śmietniku soft9
Komunikator Sul-Sul xD
Kapitan Indra pisze:Glenda: - Ale może nie będę tego na razie na Łapie wypróbowywać, muszę znaleźć jakiegoś królika doświadczalnego...
Proponuję zamrozić jakiegoś Sima, raczej żaden z własnej woli się nie zgłosi xD
Niech Glenda zbuduje SimBota soft9

Odtworzeni Matthew i Henryk wyszli ci idealnie, nowa Lucky Mama jest ładniejsza ale wolałam starą.
Obrazek

Awatar użytkownika
Stara-Raszpla
Posty: 867
Rejestracja: 15 gru 2013, 0:00

Rodzina Punkcik-Landgraab - Migawki z życia Glendy

Postautor: Stara-Raszpla » 20 sie 2018, 16:59

Indruś :) Kiedys nowa relacja ?
Na forum od: 18.04.2007
--------------------------
Mój sprzęt:
Apple MacBook Pro 15" Retina. i7 2.5GHz/16GB/512GB/AMD Radeon R9 M370X w/2GB
oraz
MSI GS65 15"" i7-8750H (6 core) 2.2 / 32GB / 512GB / Nvidia GTX 1070 Max-q - 8GB

Online
Awatar użytkownika
Kapitan Indra
Główni Administratorzy
Główni Administratorzy
Scenarzysta
Scenarzysta
Konserwator
Konserwator
Posty: 2812
Rejestracja: 30 paź 2013, 19:17

Rodzina Punkcik-Landgraab - Migawki z życia Glendy

Postautor: Kapitan Indra » 02 wrz 2018, 23:02

Pomalutku sobie tę relację piszę, jak mam troszkę czasu. Zdjęcia na ostatnią jeszcze mam, bo na szczęście siedziały na hostingu, kiedy ten mój nieszczęsny dysk sobie poszedł na zieloną trawkę. (Nie wstawiałam też relacji dlatego, że chcę od razu w niej upchnąć ślub szanownych państwa :P a na to potrzeba nowych fotek).


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość