Rodzina Punkcik-Landgraab - Migawki z życia Glendy

Migawki z życia Glendy

Awatar użytkownika
Kat
Posty: 125
Rejestracja: 21 lut 2017, 19:51

Re: Rodzina Punkcik-Landgraab - Studia czas zacząć!

Postautor: Kat » 25 lip 2017, 19:15

O ja cię, gdyby takie pytania decydowały w rzeczywistości o tym, czy ktoś dostanie się na studia xDD :D Najwięcej kosmitów studiuje w Księżycowych Jeziorach. Oj, tam nie ma uniwerku przecież :P Ta Glenda to chyba jest Ględa, bo ględzi, a tak dobrze jej poszło. Ja pierdzielę, w kieszeni ma dwa kierunki, a ta ględzi soft2 Kuchnia fajna, taka swojska. Marcel chce trochę uwagi, chłopczyk jeden soft9 Marcel, tfu tfu pryszczy się nie wyciska baranie jeden :wat: No tak, relacja z ekranu ładowana raczej pewnej części ciała by nie urwała soft1 Widzę studenciaki już po studencku zaczynają, a kampus pełen studentów z Moonlight Falls widzę. Przekichane z tymi rowerami i ciągłe bieganie wszędzie. Moi się na zajęcia spóźniali przez to ciągle :unsure: Tak, studenckie przywitanie. Moi od razu rzucili się na stoisko z darmowymi batonami i napojami. W rezultacie każdy miał po 40 batoników i napojów gazowanych w wyposażeniu. Niech nabiorą ci twoi zapasów. Po minie Glendy widzę, że ma jakieś niecne plany odnośnie badań genetycznych. Glenda wygląda obłędnie w stroju lamy huehue :cwaniak: Niech zjawi się tak ubrana na zajęcia. Marcel niech nie napiera tak na ten automat, bo kuku sobie zrobi, ale go przygniecie -_- Fajnie że nowe znajomości mają, a zdjęcia z budki powalają. Widać, że nieźle się bawili. Aj spoko, u mnie relacje zawsze były sklejaniną bez składu czy ładu ^^
Obrazek

Awatar użytkownika
Galcia
Scenarzysta
Scenarzysta
Newsman
Newsman
Posty: 926
Rejestracja: 13 lut 2015, 20:57

Rodzina Punkcik-Landgraab - Studia czas zacząć!

Postautor: Galcia » 13 wrz 2017, 9:46

Nie grałam zbyt długo w trójkę, więc dopiero teraz uderzył mnie bezsens tych testów na studia. Przecież można to wszytko sprawdzić w Internecie. :curious: Poza tym co to za pytania, gdzie studiował jakiś celebryta? Ja bym się wkurzyła. :P
Glenda czuje ducha uczelni jak mało kto! :D Pierwszy dzień i już zastępczyni maskotki. W prawdziwym życiu takie osoby potwornie mnie irytują. :P
Ach, i nie przejmuj się długą przerwą, ja ostatni odcinek wrzucałam chyba w kwietniu... :ryczy:
Obrazek

Online
Awatar użytkownika
Kapitan Indra
Główni Administratorzy
Główni Administratorzy
Scenarzysta
Scenarzysta
Konserwator
Konserwator
Posty: 2812
Rejestracja: 30 paź 2013, 19:17

Rodzina Punkcik-Landgraab - Zdrada!

Postautor: Kapitan Indra » 17 wrz 2017, 21:14

Dzisiejsza relacja będzie trochę... dziwna, bo tu mam zdjęcia właśnie z tego okresu, kiedy moja gra odmawiała posłuszeństwa i wyłączała się po kilku minutach od załadowania. Dopiero pod koniec wszystko się układa jako tako, bo to już było po zwalczeniu błędu.

Jak już wspomniałam na zakończenie poprzedniej relacji, pierwszej nocy w akademiku Glenda położyła się spać w sukni balowej, zamiast w piżamie. Cóż, szalona...
Teraz nadszedł ranek, zadzwonił budzik, nasza rudowłosa studentka musi się ogarnąć przed pierwszym dniem wykładów.
Glenda: - A niech to lama opluje! Jakie te studenckie łóżka są niewygodne! Moje biedne plecy!
Obrazek
Szybkie śniadanko (nadal w tym samym stroju) ;)
Glenda: - Ta zupa jakaś niedoprawiona... oni naprawdę tak kiepsko żywią studentów? Powinni zatrudnić mamę, już ona by się kuchnią zajęła...
Obrazek
Marcel tymczasem jeszcze się dobrze z piżamą nie pożegnał, a już znalazł na piętrze pokój z rozmaitymi rozrywkami dla studentów i dorwał się do laserowego rytmotronu. Zaczął tak rzępolić, że aż uszy puchły i z pewnością zrobił tym studentom, którzy jeszcze spali, przymusową pobudkę.
Obrazek
Jak na pierwszy dzień, zajęcia okazały się ciekawe. Glenda zapoznała się bliżej z tajemniczą maszyną, która podobno wpływa na mózgi...
Obrazek
...a w przerwach dokonywała aktów wandalizmu zajmowała się pracą twórczą, czyli smarowała graffiti.
Obrazek
Późnym wieczorem, po zajęciach, zadowolona studentka wracała do domu.
Glenda: - To na dzisiaj koniec. Ciekawe, jak Marcelowi poszło na jego zajęciach... Zaraz, zaraz, a gdzie on tak właściwie jest...
Obrazek
SMS do Marcela:
Marcel, gdzie się podziewasz, ty przerośnięta szmacianko? Czekałam na ciebie pod budynkiem administracji, a ciebie nie było, choć podobno tam miałeś wykład. Wracaj do mnie ale to już! Czekam w akademiku!
Obrazek
I wtedy właśnie Marcel się objawił, jadąc na swoim poobtłukiwanym rowerze, wersja studencka.
Marcel: - Glenda... po co się denerwujesz, przetrzymali nas nieco dłużej, ten doktorant jest jakiś okropny, musiał skończyć wątek zanim nas do domu wypuścił.
Obrazek
I tak to sobie szło... rano wykłady i zajęcia, potem biblioteka... ale Glenda nie tylko się tam uczyła. Czasami też korzystała z komputera, by poczatować z kolegami z kampusu.
Nancy_Downs: Glenda, co się dzieje z Marcelem? Choruje czy co?
GreenGlen: Nie, a czemu pytasz? Cały czas przecież wychodzi o tej samej godzinie, co ja, bo wasza grupa zaczyna o tej samej godzinie, co moja...
Nancy_Downs: Ale wczoraj i przedwczoraj go nie było...
GreenGlen: Hmm, dziwne...dzięki za cynk!
Obrazek
Zastanawiała się nad tym jeszcze przez moment po wyłączeniu czatu, ale potem w ferworze nauki o tym zapomniała...
Marcel tymczasem wychodził z akademika tak jak powinien wychodzić i wracał mniej więcej tak, jak powinien...
Marcel: - No dobrze, dobrze, porozmawiamy jutro, teraz muszę kończyć, już na progu stoję! Paa!
Obrazek
Dobrze, że jego dziewczyna tego nie słyszała, bo zaczęłaby się mocno zastanawiać... Jednak ona miała inne sprawy na głowie.
Glenda: - Mpfhrrr! Na Wfechfiwątego, so wa fmród! No gde mógł wpaft ten wefyt! Jak nie wnajdę tych notatek, to jutro lewę i ffitę!
(mam nadzieję, że nie muszę tłumaczyć tego bełkotu :P )
Obrazek
Zdrada!

Mijały dni. Glenda pilnie się uczyła i pokochała wieczorne zajęcia z maszyną do kontroli mózgów...
Obrazek
... zdobyła też pewną sławę wśród studentów, organizując udany protest na rzecz obniżenia rachunków za naukę.
Glenda: - Bo co to za kpina! Niby dają nam stypendia, ale tak naprawdę to one na nic nie starczają! Więc drodzy bracia i siostry! Stańmy do walki o to, by nam obniżyli albo wręcz znieśli opłaty za studia!
Studenci: - Racja! Racja! Glenda ma rację!
Obrazek
Studenci: - Glenda! Glenda! Glenda! Glenda na starostę grupy!
Obrazek
Po pierwszym proteście panna Punkcik wróciła do akademika tak zmęczona, że nie zwróciła uwagi na pewnego przystojniaka, który na tym jej proteście był, a który mieszkał w domu naprzeciwko...
Tajemniczy przystojniak, do siebie: - Hmm, nawet fajnie ta Punkcikówna gadała... ciekawe, gdzie mieszka...
Obrazek
Ech, facet, gdybyś się tylko odwrócił, miałbyś zaraz odpowiedź...
W ramach odpoczynku Glenda pograła na automacie w pokoju rozrywek na piętrze w ostatni hit firmy Simetronic Arts: Kosmiczne polowanie na krowy.
Glenda: - No masz, masz, masz... łap tę mućkę, no czego jej żeś nie złapał... ale oferma... no łap następną, łap, łap, łap!
Obrazek
Marcel zaś... no właśnie. Marcela dawno nie widzieliśmy. Nasz były szmaciak często rano, zanim wyszedł z akademika, ćwiczył sobie na symulacyjnym szkieleciku...
Marcel: - No, dobrze... to teraz taki programik sprawdzimy...
Obrazek
Marcel: - No co ty, szkielet, to i ty do mnie wzdychasz? Ja wiem, że przystojniak ze mnie, ale żeby zaraz...
Obrazek
A tego felernego piątku, tuż po zajęciach, najpierw poszedł na siłownię, gdzie przez kilka ładnych godzin ćwiczył na bieżni...
Obrazek
... a potem bomba pękła. Nasi młodzi wybrali się do kręgielni. I co zrobił Marcel? Kiedy Glenda zajęła się grą w kręgle, ten drań ujawnił, gdzie tak znikał. Nawiązał romans z niejaką Betty Franklin i teraz, prawie na oczach Glendy, obściskuje się z nią i całuje!
Obrazek
Glenda odwróciwszy się, zobaczyła taki widok...
Obrazek
...i się wściekła.
Glenda: - A więc to tak, Marcel! Romansujesz z jakąś panienką za moimi plecami! Nie chcę cię znać! To dlatego na zajęcia chodziłeś sobie w kratkę, a gdyby nie Nancy, nawet bym o tym nie wiedziała! Zdradzasz mnie, a ja od zawsze cię kochałam! Od zawsze byliśmy razem, a ty sobie w dzindzibula sobie ze mną grasz! Nie chcę cię znać, powiedziałam!
Obrazek
Marcel: - G...Glenda...ja... ja...
Obrazek
Ale nasza pieguska dopiero się rozkręcała. Charakterek to ma chyba po swojej biologicznej mamusi, słynnej piosenkarce Nadji.
Glenda: - Po jaką cholerę ty ze mną szedłeś na te studia, jak ty pojęcia o życiu nie masz! A teraz wybrałeś! Możesz od razu po studiach szukać sobie mieszkania poza naszym domem, najlepiej ze swoją panienką, jak najdalej ode mnie i matki! A teraz won, patrzeć na ciebie nie mogę!
Obrazek
Marcel: - Dobrze, spoko, fajnie! W takim razie odchodzę! Rezygnuję ze studiów! Mam dosyć łażenia za tobą krok w krok, wcale tutaj przyjeżdżać nie chciałem! Betty, idziemy!
Obrazek
Jak powiedział, tak zrobił. Razem ze swoją przygruchaną Betty Marcel opuścił kręgielnię.
Glenda wściekła się tak, że aż założyła swoją firmową minę.
Glenda, do siebie: - Wymoczek! Szmaciany fajfus! Niech spada na bambus! Obejdę się bez niego! A tyle dla niego zrobiłam, po eliksiry jeździłam, ożywiałam... ech, faceci!
Obrazek
Jeszcze tego samego wieczora Marcel zrezygnował z dalszej nauki i opuścił akademik. Glenda widziała go po raz ostatni w swoim życiu.
Obrazek
Glenda, której po tej zdradzie wiernego, zdawałoby się, przyjaciela, odechciało się wszystkiego, wróciła do akademika, a tam od razu złapała za telefon i zadzwoniła do Lucky Mamy.
Glenda: - Cześć, mamo, czy ty wiesz, co mnie spotkało? Marcel właśnie mnie zdradził i opuścił studia z jakąś panienką.Co? ... Tak, tak, dobrze mamuś słyszałaś. Taki się zrobił drań.
Obrazek
Glenda: - Gdyby pojawił się w domu, wyrzuć go na pysk, nie chcę go w naszej rodzinie... ty chyba w takim wypadku też nie? Co? Nie, to nie jest żaden chwilowy kaprys, po prostu mam go już dosyć, chamski się zrobił ostatnio.
Obrazek
Aby się odstresować, Glenda imała się na kampusie rozmaitych zajęć. Tutaj, jak jej potomek Nesmuth za ileś tam lat, grabi liście...
Obrazek
...a gdy ją naszła ochota na lody, znalazła i furgonetkę, a w niej... no jak to kogo, znajomego pana lodziarza. :D
Glenda: - O, dzień dobry panu! Pamięta mnie pan? Zawsze kupuję lodowego króliczka, poproszę i teraz!
Lodziarz: - O nie, to znowu ty? Nawet tutaj jesteś? Zawsze cię nosi tam, gdzie cię nie posiali! Masz tego króliczka i już, uciekaj!
Obrazek
Glenda, do siebie: - Jakiś dziwny ten facet, wyraźnie się mnie boi, nie wiem, czemu...
Obrazek
Lizu...lizu... liz... Lizu... liza... Eliza... Eli zad!
Obrazek
Na wykłady, oczywiście, też uczęszczała. Razem ze swoją koleżanką, Lucy.
Lucy: - Psst, on naprawdę to zrobił? Z Betty Franklin? Na twoich oczach?
Glenda: - Tak, chamsko się obcałowywali! Mało sobie twarzy nie powysysali nawzajem. Wolę nie myśleć, co robili, kiedy nie było ich na zajęciach! Ale u mnie krótka piłka, popędziłam mu kota i mam go z bańki!
Obrazek
Jednak mimo tych pogaduszek była pilną studentką, bo posiadała coś, co zwie się podzielnością uwagi.
Glenda: - Mam pytanie, panie profesorze!
Obrazek
Glenda: - No dobrze, mówił pan, że z tego całego Simtanium możemy otrzymać pierwiastek zwany Plumbobus... ale jaką drogą go pozyskujemy?
Tymczasem Lucy sobie spokojnie usnęła... pierwiastki i metale uznała za zwyczajnie nudne.
Obrazek
Wieczorami chodziła na imprezy... została nawet mistrzynią przyjęć w strojach kąpielowych oraz stójek na beczce... w czym celował również Avi, ten ze zwiastuna Studenckiego Życia.
Obrazek
A tańczyła tak... oryginalnie, że często studenci uwieczniali ją telefonem.
Obrazek
Wreszcie aby nie siedzieć wiekami w bibliotece, bo potem jej się wracać w zimne, jesienne wieczory nie chciało, zakupiła za grosze używany komputer i zainstalowała go w akademiku.
Glenda: - No żesz na wąsy i okulary Willa Wrighta! Dlaczego ten gruchot nie działa? To maleństwo powinno zaczepić się tutaj o to świństwo i powinno grać!
Obrazek
I o, proszę, jaki z niej haker i oszust. Zaczęła nocne włamania do komputerów uczelnianych i nielegalne poszukiwania odpowiedzi na testy egzaminacyjne.
Obrazek
Nie ma nic lepszego niż sterczenie o 8:00 rano przed budynkiem, w którym ma się zajęcia i czekanie na łaskawego wykładowcę...
Obrazek
... i dziki sprint przez tereny uniwersyteckie na kolejne zajęcia. Glendzie przyrost wagi nie grozi.
Obrazek
No i obowiązkowo trzeba kilka razy w tygodniu porozmawiać z matką, coby ta się nie zamartwiała o córeczkę.
Glenda: - Halo? Tak, tak, mamo... a nie mówiłam, że się w domu pokaże? Sam był chociaż? ... Co? ... Aha... Dobrze zrobiłaś, żeś go wywaliła na zbity pysk! Niech sobie teraz radzi sam, jak taki mądry.
Obrazek
Jak widać, ulubionym strojem domowym Glendy jest kostium kąpielowy :facepalm:
Często też zaglądała do kręgielni... a tego szczególnego dnia pojawiła się tam także w stroju kąpielowym (z którym się ostatnio prawie nie rozstaje mimo okropnej, jesiennej pogody) i wzbudziła zainteresowanie nie tyle swym stylem gry, co ubiorem właśnie. A zainteresował się nią nikt inny, tylko tajemniczy przystojniak z protestu...
Glenda, do siebie, pod nosem: - I zamach...
Tajemniczy przystojniak, również mrucząc do siebie pod nosem: - O, panna od protestów, jak jej tam... Punkcikówna! Hmm, ma oryginalny styl ubierania, to fakt, prawdę chłopaki mówili... ale gra jak stary zawodowiec.
Obrazek

Reszta innym razem ^^

Awatar użytkownika
Galcia
Scenarzysta
Scenarzysta
Newsman
Newsman
Posty: 926
Rejestracja: 13 lut 2015, 20:57

Rodzina Punkcik-Landgraab - Zdrada!

Postautor: Galcia » 17 wrz 2017, 21:45

Uuu, czyżby Marcel znalazł sobie nową dziewczynę? :cwaniak: Nie zdziwiłabym się, Glenda ostatnio trochę go olewała.
Czy ów tajemniczy "przystojniak" jest przyszłym mężem Punkcikówny? ;)
Hmm, dobrze nagadała gnojowi, ale żeby tak go od razu wyrzucać z domu? Jest pacynką, nie ma rodziny, przyjaciół... dokumentów. :D Gdzie ma się podziać? Nie sądzę, żeby jego związek z Betty był na tyle poważny, żeby dziewczyna przyjęła go pod swój dach. ;) Zwłaszcza że zrezygnował ze studiów (na które i tak się nie nadawał swoją drogą). Poznamy kiedyś jego dalsze losy? ^^
Obrazek

Awatar użytkownika
Guuki
Główni Administratorzy
Główni Administratorzy
Wybitny Reżyser
Wybitny Reżyser
Fotograf
Fotograf
Posty: 2662
Rejestracja: 28 lis 2013, 20:59

Rodzina Punkcik-Landgraab - Zdrada!

Postautor: Guuki » 17 wrz 2017, 22:15

Ale aferę Glenda zrobiła Marcelowi, gdy spotkała go obściskującego się z jakąś laską! Pokazała charakterek. :D No i skończyła się jego przygoda ze studiami... Przerośnięty szmaciak, hah.
Studencka impreza w świetle księżyca w pełni, i do tego słynny Avi ze zwiastuna - jak się bawić, to z rozmachem! ^^ I ten wszyty w udo telefon komórkowy!
Podoba mi się to jaka Glenda jest pilna. Wczesna pobudka, sprint na wykłady, dokładne notatki, dodatkowe eksperymenty... A z drugiej strony niezła z niej buntowniczka. Protesty, wyszukiwanie ściąg na egzaminy, ale też na rozrywkę znajdzie czas. Fajnie ukazujesz jej studenckie życie. :yes:
Obrazek

Awatar użytkownika
simunia
Posty: 576
Rejestracja: 15 gru 2013, 12:07

Rodzina Punkcik-Landgraab - Zdrada!

Postautor: simunia » 18 wrz 2017, 18:04

super odcinek czekam na ciąg dalszy ;). Ten jej kostium kąpielowy bardzo fajny ;).
Obrazek

Damon <3

Awatar użytkownika
Stara-Raszpla
Posty: 867
Rejestracja: 15 gru 2013, 0:00

Rodzina Punkcik-Landgraab - Zdrada!

Postautor: Stara-Raszpla » 18 wrz 2017, 21:27

Glenda stawia twardo na swoim :) Zuch dziewczyna :)
Na forum od: 18.04.2007
--------------------------
Mój sprzęt:
Apple MacBook Pro 15" Retina. i7 2.5GHz/16GB/512GB/AMD Radeon R9 M370X w/2GB
oraz
MSI GS65 15"" i7-8750H (6 core) 2.2 / 32GB / 512GB / Nvidia GTX 1070 Max-q - 8GB

Awatar użytkownika
Kat
Posty: 125
Rejestracja: 21 lut 2017, 19:51

Rodzina Punkcik-Landgraab - Zdrada!

Postautor: Kat » 23 wrz 2017, 19:40

Widzę Glenda stała się studentką z krwi i kości. Trzeba wypróbować wszystkiego i narobić takiego zamieszania wokół swojej osoby, by ją po latach tam wspominali, nie tylko pan lodziarz :D Z Marcelem postąpiła słusznie, niech spada dziad na drzewo. Dobrze, że nie wszyscy faceci tacy są. Oby z tym pozyskiwaniem odpowiedzi do testów nie przeholowała. Oby połączenie pilnej studentki i szalonej imprezowiczki nie wyszło jej bokiem. Zobaczmy co zbroi następnym razem :P
Obrazek

Awatar użytkownika
Dodo
Posty: 143
Rejestracja: 18 maja 2014, 23:17

Rodzina Punkcik-Landgraab - Zdrada!

Postautor: Dodo » 24 wrz 2017, 19:45

Fajnie, że jest już kolejna relacja :)
Glenda: - Ta zupa jakaś niedoprawiona... oni naprawdę tak kiepsko żywią studentów? Powinni zatrudnić mamę, już ona by się kuchnią zajęła...
Tak, pewnie. I zaraz by Lucky Mama swoimi przysmakami utuczyła studentów do swoich rozmiarów :P
O matko sadzonko, Glenda uczy się odpalać Matrixa? :wat:
Glenda: - Mpfhrrr! Na Wfechfiwątego, so wa fmród! No gde mógł wpaft ten wefyt! Jak nie wnajdę tych notatek, to jutro lewę i ffitę!
No tak, tylko ona mogła wrzucić notatki do śmieci :D A potem po nie zanurkować.
O rany, MATTHEW! Nareszcie! Jak on ślicznie wygląda w tych studenckich ciuszkach! :aww:
Kosmiczne polowanie na krowy, z pewnością hit stulecia! ;)
Szkielecik podrywający Marcela - nawet suche kości lecą na tego szmacianego przystojniaczka...
No i wreszcie to zrobił, zdradził Glendę, jak on mógł, gdyby nie ona, toby nadal był przytulanką na jej łóżku. Ale w sumie dobrze mu ruda nagadała i kazała się wynosić... A i jeszcze matkę zawiadomiła, no, to już Marcel jest kompletnie w Barnacle Bay spalony...
Dziwne tylko, że za ileś tam lat Glenda nada jego imię synowi, on tak ją potraktował, a ona go upamiętnia... :facepalm:
Ogólnie fajnie Glenda spędza czas na uczelni, tu nauka, tu protesty, tu imprezki i kręgielnia, nawet włamania do komputerów uczelni... oby tylko jej nikt nie przyłapał.
Ale i tak chcę więcej...
Obrazek

Awatar użytkownika
Lenna
Wybitny Architekt
Wybitny Architekt
Scenarzysta
Scenarzysta
Posty: 1807
Rejestracja: 15 gru 2013, 10:59

Rodzina Punkcik-Landgraab - Zdrada!

Postautor: Lenna » 28 wrz 2017, 16:34

To pożegnanie z Henrykiem :( Na dodatek jeszcze Łapa, biedna psina. Fajny pomysł z hibernatorem, jaki ten Mroczny hojny xD

Co ten Marcel, jak on mógł :O Mimo wszystko trochę mi go szkoda, lubiłam go, a tak tutaj został z niczym, gdzie on się podzieje?
Glenda: - O, dzień dobry panu! Pamięta mnie pan? Zawsze kupuję lodowego króliczka, poproszę i teraz!
Lodziarz: - O nie, to znowu ty? Nawet tutaj jesteś? Zawsze cię nosi tam, gdzie cię nie posiali! Masz tego króliczka i już, uciekaj!
xDDDDDDDDDD
Glenda: - Tak, chamsko się obcałowywali! Mało sobie twarzy nie powysysali nawzajem. Wolę nie myśleć, co robili, kiedy nie było ich na zajęciach! Ale u mnie krótka piłka, popędziłam mu kota i mam go z bańki!
Skąd ty bierzesz te teksty? xD
Ale rozrywkowe te studia ma Glenda, już tu już tam, na nudę nie ma co narzekać.
W stroju kąpielowym na kręgielni, czemu nie?
Obrazek

Online
Awatar użytkownika
Kapitan Indra
Główni Administratorzy
Główni Administratorzy
Scenarzysta
Scenarzysta
Konserwator
Konserwator
Posty: 2812
Rejestracja: 30 paź 2013, 19:17

Rodzina Punkcik-Landgraab - Studenckie życie Glendy P.

Postautor: Kapitan Indra » 23 lis 2017, 2:54

Galcia pisze:Poznamy kiedyś jego dalsze losy? ^^
Jest taki plan, żeby za ileś tam lat rodzina dowiedziała się o tym, jak sobie w życiu poradził szmaciany Glendowy Marcel, ale... jak na razie to tylko plan ;)
Galcia pisze:Czy ów tajemniczy "przystojniak" jest przyszłym mężem Punkcikówny? ;)
A jak najbardziej, ci, co znają rodzinkę ze starego forum, na pewno od razu poznali Matthew.
Icta pisze:Dziwne tylko, że za ileś tam lat Glenda nada jego imię synowi, on tak ją potraktował, a ona go upamiętnia... :facepalm:
Taak, tyle że ja mam słabość do tego imienia :P No, ale zawsze można to tłumaczyć tak, że to na cześć Marcela jako lalki Glenda nazwała swojego syna, a nie na cześć tej podłej kreatury, jaką Marcel się stał po ożywieniu.
Lenna pisze:Co ten Marcel, jak on mógł :O Mimo wszystko trochę mi go szkoda, lubiłam go, a tak tutaj został z niczym, gdzie on się podzieje?
Poradzi sobie, poradzi... Dranie zawsze spadają na cztery łapy ;)
Lenna pisze:Skąd ty bierzesz te teksty? xD
Dużo czytam, dużo rozmawiam z ludźmi... i takie cudeńka wyłapuję ^^ Cieszę się, że się podobają :D

Lecimy z kolejną relacją.

Kilka wieczorów po tym, jak Glenda grała w kręgle w stroju kąpielowym, tajemniczy przystojniak postanowił wreszcie do niej zagadać.
Tajemniczy przystojniak: - Cześć... tak sobie... hm... patrzę... świetnie grasz w kręgle.
Obrazek
Glenda: - Hah... dziękuję, ale do mistrzów się nie porównuję...
Obrazek
Tajemniczy przystojniak, rozbawiony: - Hah... przepraszam... jestem niewychowanym gburem, nie przedstawiłem się. Nazywam się Matthew Landgraab.
Glenda: - Oj tam, zaraz niewychowany... jestem Glenda Punkcik.
Obrazek
Matthew: - I ty wiesz co? Jesteś typem przywódcy, widziałem te tłumy na twoich protestach... ludzie sami za tobą idą...
Glenda: - Dzięki, jesteś naprawdę miły... gdyby jeszcze te moje protesty robiły wrażenie na władzach uczelni...
Obrazek
Studenckie życie Glendy P.

Upływał dzień za dniem... Glenda wkuwała jak szalona... zaraz, zaraz... szalona to ona przecież jest :P
Glenda: - Hmm... czyli pierwiastek Krytak uzyskujemy z metalu krytunium...
Obrazek
... a także wywijała psikusy współlokatorom.
Glenda, przez megafon: - HALOOO! CZY PAN MNIE SŁYSZY, PROSZĘ PANA?
Brian: - Glenda, ty weź się lecz, tak z megafonem prosto w ucho z samego rana...
Obrazek
Oho! Przyszedł SMS.
Cześć, Glenda! Masz jakieś plany na weekend, poza siedzeniem w bibliotece i zakuwaniem do egzaminów? Bo możemy pouczyć się razem... Matthew.
Hmm, miałam uczyć się z Iris i Nancy, ale... plany zawsze mogę zmienić... dam znać. Glenda.
Obrazek
Tłok w windzie na piętro, gdzie znajduje się studencki pokój gier i zajęć...
Obrazek
Glenda uwielbiała rozgrywać partyjki domino z kolegami z akademika.
Glenda: - Iris, dawaj, nie mamy całego ranka...
Iris: - Piegol, weź se na wstrzymanie, ja próbuje się skupić...
Obrazek
Telefon do mamy...
Glenda: - No cześć, mamuś... jak się tam trzymasz? Aaa, spoko, fajnie, że teraz Fawn do ciebie przychodzi... co? Daisy już normalnie chodzi? Jak ten czas leci... aby się tylko nie przemęczaj przy tej opiece nad maluchami. U mnie w porządku, uczę się i mam przyjaciół...
Obrazek
Nasza piegowata wariatka została tez cenionym na kampusie specem od napraw sprzętu RTV... tu naprawiała telewizor, oczywiście najwygodniej było to robić w stroju wizytowym. Ech, szalona...
Glenda: - Akurat teraz musiał się, dziad sakramencki, popsuć... zaraz finał Wyzwania Przetrwanie Guukiego, a tu o, masz! WRR!
Obrazek
Oczywiście też uczyła się przy komputerze...
Obrazek
... i pomiędzy wykładami, na ławkach rozsianych po całym terenie uczelni...
Obrazek
Raz nawet widziała z daleka Matthew przy maszynie do kontroli mózgów, kiedy to on miał zajęcia... Nie podchodziła, bo nie chciała mu przeszkadzać w nauce.
Obrazek
Szczególnie spodobało się naszej Glendzie pieczenie ciasteczek z wróżbą, maszyna do produkcji tychże ciasteczek stała w kuchni w akademiku.
Glenda: - I ciastko z wróżbą w proszku rraaaz...
Obrazek
Glenda: - I przyprawa dwaaa...
Obrazek
Glenda: - I pociągnąć wajchę trzyyy...
Obrazek
Glenda: - a teraz chyba musimy poczekać...
Obrazek
Glenda: - Chrup, chrup... ciasteczko nawet spoko, a wróżba...
Obrazek
Glenda: - Zobaczmy... Miłość czeka niedaleko, szczęście do końca twych dni...
Obrazek
Glenda, z niezadowoleniem: - Do kitu taka przepowiednia! Szczęście? Ja? Ja mam przecież wiecznego pecha!
Obrazek
Aż założyła swoją firmową minę...
Glenda: - Hmm, ale może faktycznie dam szansę temu Matthew...
Obrazek
W wolnych chwilach siedziała na czacie.
Obrazek
Najczęściej, oczywiście, pisywała z Fawn, która została w Barnacle Bay.
Obrazek
Nie obyło się też bez aktualizowania swojego profilu na Simbooku:
Obrazek
Powiększona wersja, jeśli ktoś chce sobie poczytać i się czegokolwiek dopatrzy:
Obrazek
Oczywiście Glenda nie zaprzestała swojej graficiarskiej działalności i dalej smarowała po wszelkich budynkach...
Obrazek
Odważyła się też wreszcie odwiedzić Matthew... w jego domku zaraz naprzeciwko akademika.
Glenda: - Cześć.
Matthew: - Cześć... Dzięki, że przyjęłaś zaproszenie.
Obrazek
Glenda: - To gdzie masz te książki, panie L.?
Obrazek
Matthew: - Książki? Glenda... ja...
Obrazek
Glenda: - Tak?
Matthew: -... ja chyba... no podobasz mnie się bardzo.
Obrazek
Skończyło się to tak... a mieli się podobno uczyć!
Obrazek
Glenda nie byłaby sobą, gdyby nie zrobiła zdjęcia w takiej a nie innej sytuacji...
Obrazek
Zanim wyszła od Matthew późnym wieczorem, jeszcze usmażyła mu na kolację naleśniki a la Lucky Mama.
Obrazek
A pożegnała go, wskakując mu w ramiona.
Glenda: - To pa, kochanie...
Matthew: - Pa, moje ty rude słońce.
Obrazek
Oczywiście od następnego dnia wszystko było łatwiejsze, gdy się wiedziało, że niedaleko jest ktoś, kto podziela twoje uczucia... Glenda z uśmiechem na ustach pędziła rano na zajęcia, nie zważając na deszcz...
Obrazek
W przerwach między wykładami paćkała się w kałużach jak dziecko...
Glenda: - I'm singing in the rain...
Obrazek
Telefon do swojego nowego chłopaka:
Glenda: - No cześć, Matt. Tak, ja tez już skończyłam zajęcia. Gdzie? W kręgielni? Super! Zaraz będę!
Obrazek
Miny podczas gry w kręgle robiła przepiękne.
Glenda: - Ależ popsułam ten rzut! Niech to lama opluje!
Obrazek
Zakochana para tańczyć mogła w nieskończoność...
Obrazek
Oczywiście musieli też zrobić sobie fotki w budce fotograficznej... która aż się trzęsła od tego, co oni tam wyprawiali... oj, niegrzecznie się bawili, niegrzecznie... ;)
Obrazek
Glenda: - Matthew, nie chcesz zobaczyć fotek?
Matthew: - Yyy... zaraz zerknę...
Obrazek
Rezultaty były... wstrząsające...
Glenda: - O matko sadzonko!
Obrazek
Glenda: - Wiesz co, Matt, może lepiej... darujmy sobie...
Obrazek
Szybko się pozbyła fotek, drąc je w drobne kawałeczki.
Obrazek
Wieczorami, gdy nie przebywała z Matthew, Glenda kontynuowała swoją hakerską działalność i włamaniami do uczelnianych komputerów zdobywała odpowiedzi do testów i egzaminów.
Obrazek
Glenda, do siebie: - No co z nich za leniwe lamy! Nawet haseł nie pozmieniali od ostatniego razu...
Obrazek
Glenda: - I ciach! I mam już wszystko...
Obrazek
Sama jednak z tych dobrodziejstw nie korzystała, nie czytała tych odpowiedzi, lecz...
Glenda: - Odpowiedzi na egzamin z fizyki. Tylko dwadzieścia simoleonów, okazja!
Obrazek
...sprzedawała je z powodzeniem wśród uniwersyteckich leserów i obiboków.
Glenda: - Sprawdzone odpowiedzi! Z tych artystów będzie egzamin na historii sztuki. Trzy dychy, prawie jak za darmo!
Obrazek
Glenda: - Cześć, Maskota! Obiecałam ci te odpowiedzi z literatury starosimcińskiej, mówisz, masz! Po starej znajomości wezmę za nie tylko dychę!
Obrazek
Glenda: - Hej, to ty potrzebujesz, zdaje się, tych odpowiedzi na biologię. Dwadzieścia pięć simoleonów poproszę!
Obrazek
Glenda: - O, Cid, dobrze, że cię teraz złapałam. Tu masz tę informatykę, trzy dyszki poproszę!
Obrazek
Sama jednak Glenda wolała się uczyć, a nie ściągać... skradzione odpowiedzi na egzaminy traktowała jedynie jako źródło zarobku.
Obrazek
Czasami jednak obie z Lucy miały ochotę zamordować jednego czy drugiego kolegę.
Frank, kolega z tyłu: - Przepraszam, panie docencie, bo ja nie rozumiem... to w końcu krytunium czy simtonium nadaje ten piękny zielony poblask kryształkowi?
Glenda pod nosem: - Frank, ty debilu... ty tego nie wiesz?
Lucy, też po cichu: - Baranie skończony... gdybyś na poprzednich zajęciach słuchał, zamiast pisać smsy, tobyś wiedział...
Obrazek
Glenda: - Docencie, mam pytanie!
(Widać, że Lucy po tym wybuchu złości sobie przysnęła :P ).
Obrazek
Glenda: - Mówił pan, że jagoda krowo-kwiatu powstaje ze smoczego owocu skrzyżowanego z lwią paszczą... OK, tylko że potem jest problem, bo jak ja mam wiedzieć, gdy już jagodę zasadzę, czy ona w ogóle rośnie?
Obrazek
Docent: - Yyy, panno Punkcik... a co ja mówiłem o rogach krowo-kwiatu?
Obrazek
Docent: - Nie pamięta pani? Prawidłowo posadzona i podlana krowo-jagoda wypuści śliczne rogi, które będą wystawały ponad powierzchnię gleby...
Obrazek
Glenda: - Dziękuję, docencie... hmm, musiałam jakoś to przegapić...
Obrazek
Glenda, pod nosem: - Matko bosa, lepiej to zapiszę... gdzie ja byłam, że tego nie pamiętam...
Lucy, już obudzona: - Tutaj byłaś, tylko pisałaś pod stołem smsy do Matthew i o całym świecie nie pamiętałaś, a nie tylko o krowo-kwiecie...
Obrazek
Docent: - A dla przypomnienia, ta jagoda będzie wtedy wyglądała tak...
Obrazek
Czasami Glenda grywała też z kolegami w sok-ponga...
Obrazek
Glenda: - Ach, uwielbiam tę grę...
Obrazek
Po staremu prowadziła też protesty...
Obrazek
Glenda: - Bracia i siostry studenci! Tak nie może być! Musimy pokazać władzom uczelni, że się nie damy!
Obrazek
Studenci w tle: - Glen-da! Glen-da! Glen-da!
Obrazek
Glenda: - Musimy żądać tego, co nam się słusznie należy!
Obrazek
Glenda: - Rektor wreszcie musi przyjąć to do wiadomości, że nie będziemy czekać!
Obrazek
Glenda: - I najważniejsze: uwolnić yeti!
Obrazek
Każdy udany protest uświetniała nasza Glenda kolejnym graffiti.
Obrazek
Poznawała też wiele ciekawych osób.
Jacqui: - Hej, miło cię poznać, nazywam się Jacqui Bells. Jestem pod wrażeniem twoich protestów.
Glenda: - Dzięki, jestem Glenda Punkcik. Widziałam cię w SimBrotherze Guukiego ale nie miałam pojęcia, że tu studiujesz!
Obrazek
Jacqui: - A, bo wiesz, tu SimBrother, tam reklamy uczelni, ale wykształcenie jakieś trzeba mieć.
Glenda: - Masz absolutną rację... skoczymy na kawę?
Obrazek
I tak dni mijały... w ciepłe weekendy Glenda rozsiadała się z nowym laptopem na chodniku przed którymś z budynków uczelni... a jako uniwersytecka sława od protestów była wszędzie rozpoznawana...
Theresa: - Cześć, Glenda!
Ian: - Hej, Glenda!
Glenda: - O, cześć, cześć!
Obrazek
... także w kawiarni...
Baristka: - O, cześć, Glenda! Co podać?
Glenda: - Cappuccino waniliowe poproszę...
Baristka: - Dla ciebie na koszt firmy... za to wszystko, co dla nas robisz... już rektor trochę przystopował z tymi opłatami za naukę...
Obrazek
Glenda, w myślach: - Hmm... nie wiedziałam, że tak fajnie być kimś... ani o tym, że protesty coś dały...
Obrazek
Panna Punkcik spróbowała też swoich sił w malowaniu obrazów...
Obrazek
Niestety, przerwał jej swym telefonem Matthew, z dość nietypowym zaproszeniem...
Glenda: - No cześć, kochanie... Że gdzie? Przed aulą? Dobra, zaraz jadę!
Obrazek
Dość szybko znalazła się na miejscu. Przywitała się z Matthew tak, jakby go wcale nie pożegnała wczoraj.
Obrazek
Okazało się, że pomysłowy młody Landgraab zaprosił ją do walki na śnieżki.
Matthew: - No to teraz uważaj!
Glenda: - Dawaj, dawaj!
Obrazek
Matthew rzucił, Glenda uskoczyła zręcznie.
Glenda: - Jestem zwinna jak sarenka!
Obrazek
... ale zaraz potem zaryła tyłkiem w śnieg.
Glenda: - Ałaaa! Mój zadek!
Obrazek
Glenda: - Dobrze, Matthew, wystarczy już! Wygrałeś!
Obrazek
Nagrodą był pocałunek.
Obrazek
Podczas wielkich mrozów kilka razy odwołano zajęcia. Glenda wtedy grała sobie z kolegami z akademika w sok-ponga...
Obrazek
...i z reguły wygrywała, przez co jej współgracze chodzili opici sokiem jak bąki.
Obrazek
Aż nadszedł koniec pierwszego semestru...
Obrazek
...Glenda spakowała walizkę...
Obrazek
... pożegnała Uniwersytet...
Obrazek
... i pojechała na święta do domu...
Obrazek
...do Barnacle Bay.
Obrazek

Awatar użytkownika
Stara-Raszpla
Posty: 867
Rejestracja: 15 gru 2013, 0:00

Rodzina Punkcik-Landgraab - Studenckie życie Glendy P.

Postautor: Stara-Raszpla » 23 lis 2017, 3:44

Czasy studiów szybko się skończyły :) Cieszę się że mogę na nowo odkrywac losy Glendy, bo przyznam szczerze ze dawniej nie bylam na bieżąco :) Podziwiam za umiejętność pisania tak długich relacji.
Na forum od: 18.04.2007
--------------------------
Mój sprzęt:
Apple MacBook Pro 15" Retina. i7 2.5GHz/16GB/512GB/AMD Radeon R9 M370X w/2GB
oraz
MSI GS65 15"" i7-8750H (6 core) 2.2 / 32GB / 512GB / Nvidia GTX 1070 Max-q - 8GB

Awatar użytkownika
Galcia
Scenarzysta
Scenarzysta
Newsman
Newsman
Posty: 926
Rejestracja: 13 lut 2015, 20:57

Rodzina Punkcik-Landgraab - Studenckie życie Glendy P.

Postautor: Galcia » 23 lis 2017, 14:22

Bardzo mi się podoba, że Matthew nie próbował poderwać Glendy na teksty o urodzie i tanie komplementy, tylko potraktował ją jak jednostkę inteligentną, która ma zainteresowania, cele i umiejętności. ;)
"Nie zeżre Cię, chyba że będziesz chciała" złoty tekst! :haha: A jaki prawdziwy!
Słyszałam już o zwabianiu ludzi na "mam w piwnicy słodkie szczeniaczki", ale o wabieniu na książki jeszcze nie. :D A Glenda nie dość, że dała się nabrać i nie miała żadnych pretensji, że książek brak, to jeszcze mu uległa i naleśniki usmażyła. :rotfl: Ma chłopak szczęście, spotkać taką kobietę to prawdziwy cud. ;)
Minął dopiero jeden semestr? :O Studia Glendy ciągną się jak moje własne. :D A może Matthew wpadnie w czasie świąt w odwiedziny? :curious:
Obrazek

Awatar użytkownika
Guuki
Główni Administratorzy
Główni Administratorzy
Wybitny Reżyser
Wybitny Reżyser
Fotograf
Fotograf
Posty: 2662
Rejestracja: 28 lis 2013, 20:59

Rodzina Punkcik-Landgraab - Studenckie życie Glendy P.

Postautor: Guuki » 23 lis 2017, 20:02

Bardzo się ucieszyłem, gdy dostałem na PW wiadomość o nowej relacji! :yes:
Świetnie się czytało, jak zawsze. Glenda i jej przygody to po prostu mistrzostwo! :D
Czekam, by zobaczyć jak się rozwinie związek z Matthew. Czuję, że będą różne wzloty i upadki. Ciekawe też, czy Glendę spotka jakaś kara za włamywanie się na konta uczelni i sprzedawanie odpowiedzi z testów. No i najważniejsze - czy yeti zostanie uwolniony!
Niezła ciekawostka z tym podarciem nieudanych zdjęć z budki fotograficznej. Tyle lat grania, a nie wiedziałem, że Simom mogą się fotki nie spodobać i skończyć w kawałkach. ^^
Biedna Glenda, nie mogła obejrzeć finału "Wyzwania...", ale przynajmniej nie siedziała bezczynnie i walczyła o to, by telewizor działał. Nawet odpowiednio się do tego ubrała. A może to specjalnie na wspomniany finał tak się wyszykowała. :D Jakby co, mogę nadać powtórkę programu, ale już na innej stacji i jakoś grubo po północy. :P
O, Jaqui nawet się pojawiła - gwiazda dzienników producentów "Studenckiego życia". Miło było ją zobaczyć. :)
Przyjemna relacja. Masz do tego talent, Indra!
No to przed nami wizyta w Barnacle Bay.

EDIT: Ta mina! Śnić mi się będzie po nocach! :haha:

Obrazek

Glenda mistrz. xD
Obrazek

Awatar użytkownika
Lenna
Wybitny Architekt
Wybitny Architekt
Scenarzysta
Scenarzysta
Posty: 1807
Rejestracja: 15 gru 2013, 10:59

Rodzina Punkcik-Landgraab - Studenckie życie Glendy P.

Postautor: Lenna » 24 lis 2017, 19:50

Matthew jest genialny, najpierw podryw na kręgle, potem na książki xD Jak Glenda mogła się nabrać? :D
Glenda, przez megafon: - HALOOO! CZY PAN MNIE SŁYSZY, PROSZĘ PANA?
xDDDDDDDDDDDDDDDD
To zdjęcie Łapy na koncie Glendy w tle :love:
Nie chcę wiedzieć, co było na tych podartych fotkach soft9
Fajny pomysł na biznes, nie ma co. A leniwych studentów jak się okazuje cała masa xD
A Glenda coś buja w obłokach za Matthew, że na zajęciach już nie uważa. Żeby tylko przez te amory nie opuściła się w nauce ;)
Uwolnić yeti soft9
Glenda ma fajnego laptopa, taki kolorowy xD
Rety, myślałam że już prawie całe studia minęły, a to dopiero 1 semestr :O
Obrazek

Awatar użytkownika
Rai
Renciści
Renciści
Posty: 724
Rejestracja: 31 paź 2013, 15:25

Rodzina Punkcik-Landgraab - Studenckie życie Glendy P.

Postautor: Rai » 13 gru 2017, 9:47

Uwielbiam Twoje relacje, Indruś. :D I miny Glendy oczywiście też! Super zrobiłaś je stronę na SimBooku. Ekstra! A więc to tak Marcel zniknął z życia Glendy... No co za szmaciarz. soft9 Ona go ożywiła, dała mu życie i w ogóle... A ten z jakąś babką losową ją puścił kantem. :/ Wiem, że Landgraab będzie mężem Glendy, ale ogólnie to on nie wzbudza tutaj mojego zaufania, ha ha! Ile się wydarzyło w ten pierwszy semestr... I czemu ruda wraca do domu jakimś dostawczakiem XD Na stopa łapała?? XD

Awatar użytkownika
Kat
Posty: 125
Rejestracja: 21 lut 2017, 19:51

Rodzina Punkcik-Landgraab - Studenckie życie Glendy P.

Postautor: Kat » 14 gru 2017, 1:03

Widać Matthew zainteresowany jest czymś więcej, ale wyczuł, że tak od razu startować to nie ma co, więc lepiej nieco pobajerować. O! Sztuczka z megafonem - klasyk. Najlepiej obudzić kogoś w taki sposób. Mnie by się przydał w pracy hehe. Matthew - podryw na naukę w bibliotece. Ciekawa sprawa, zobaczymy jak wyjdzie w praktyce. Tłumy w windach, rety! Gdy grałem w swojej wersji Księżycowych Jezior, to tam było pełno wieżowców i w tych windach to się dziwne rzeczy działy. Kiedyś ktoś zniknął w jednej i nie wiadomo co się z nim stało. Coś to domino nie wygląda jak domino, ale ja mam coś z banią. Rudzielica w piżamie i makijażem jak u ruskiej baby - o zgrozo! U mnie w okolicy akademickiej przekształconej w mieszkalną już dawno gryzie ziemię, a jaj prawnuki latają po okolicy. Telefon do mamuśki zawsze spoko. A mama powinna wysłać paczuszkę z pierożkami i słoiki ogórków kiszonych, coby studentka nie głodowała. Oj tak, naprawianie włączonego telewizora w stroju wizytowym - piorunujące wrażenia gwarantowane :D A ta znowu w książkach. Mówi to nauczyciel narzekający, że jego uczniowie się nie uczą huehue oj tam oj tam :P Ach i laptop ze wzorem w owoce - cudo! Nie, to nie maszyna do kontroli mózgów. To takie cudo, co wysyła jakieś promienie. Nie miałem okazji testować, a w moich Księżycowych były dwie takie postawione przy Perygeum. Podobno jakieś wiązki światła mogą spowodować apokalipsę. Próbowałem, ale apokalipsy nie było, a szkoda ;/ Widać ciasteczkowe wróżby wcale nie są wyssane z palca. Komputerowo widzę również na bieżąco jest :D Niech bierze chłopa póki ciepły :P Za wandalizm powinna dostać karę :fool: Protesty swoją drogą, ale szpecenie ścian, zlitujcie się! Oj, coś za szybko poszło z tym całym Matthew. Czy oby nie za szybko? Co oni wyprawiali tam w tej budce, że podrzeć zdjęcia musiała? Ha, tak naprawdę te kartki z niby zdjęciami są puste. zagadka rozwiązana! Wandalizm, nawoływanie do obalenie władz uczelni, hakerstwo! Uuuu! W dupę dostaniesz zaraz! soft2 I jeszcze kasę bierze za to, ja pierdzielę. Widzę putinopodobnego gościa na wykładach, ale bez pistolero w ręku. Jaka szkoda xDD :D Swoją drogą, on jest żonaty huehue. Pan docent w stroju piłkarskim na wykładach soft9 o zgrozo! Widać aktywistka się zrobiła i nieźle jej idzie robienie burzy w szklance wody :curious: "Musimy żądać tego, co nam się słusznie należy" :D :D :D Do nauki obiboki, żądań się zachciało :ziewa: Ach, o opłaty za naukę chodzi. A daj spokój, nie są aż tak wygórowane. Widzę zimę porządną mają. Nigdy nie jest się za starym na grę w śnieżki. Powrót do domu? Potrzebna jej przerwa od tego wariactwa ^^
Obrazek

Awatar użytkownika
Dodo
Posty: 143
Rejestracja: 18 maja 2014, 23:17

Rodzina Punkcik-Landgraab - Studenckie życie Glendy P.

Postautor: Dodo » 26 gru 2017, 23:45

O, relacja, fajowsko! :D
Jak widzę, studenckie życie naszej pannicy kwitnie.
Matthew kompletnie nie potrafi podrywać... ale w sumie skąd by miał umieć? Taki kujon z nosem w książkach.
Fajny ten pokój gier studenckich.
Glenda mistrzynią nie tylko kręgli, ale i domina? :P
Pogaduszki z matką zawsze spoko.
Glenda: - Akurat teraz musiał się, dziad sakramencki, popsuć... zaraz finał Wyzwania Przetrwanie Guukiego, a tu o, masz!
:mysli: Mam nadzieję, że obejrzała...
Ciasteczko z wróżbą powiedziało jej o miłości? Te wróżby specjalnie są tak skonstruowane, żeby można było je odnieść do wszystkiego. A ta zaraz leci do Matthew.
Czat i Simbook świetne :yes:
Hmm... szybko im poszło z tym związkiem :conf: No ale ja się nie znam, w końcu do związków jestem ostatnia noga. No i Matthew podrywa na... książki?
Świetną minę Glenda zrobiła podczas tej gry w kręgle. Mistrzostwo po prostu! :yes:
Rany, budka fotograficzna... :haha:
Niezły też wymyśliła sposób na zarobek, ale dobrze by było, gdyby jej z tym nikt nie przyłapał albo żeby któremuś jej "klientowi" nie przyszło do głowy iść do uniwersyteckich władz i na nią naskarżyć.
Krytunium, simtanium, krowo-jagoda... fajnie nawiązujesz do TS4...
Glenda, pod nosem: - Matko bosa, lepiej to zapiszę... gdzie ja byłam, że tego nie pamiętam...
Lucy, już obudzona: - Tutaj byłaś, tylko pisałaś pod stołem smsy do Matthew i o całym świecie nie pamiętałaś, a nie tylko o krowo-kwiecie...
To mi przypomina, hehe, nasze czasy w studium, kiedy ja notowałam, a ty, Indra, pisałaś pod stołem smsy do tego czy owego... :P
No własnie, miałam zapytać o protesty, ale widzę, że już nie muszę, Glenda nadal je przeprowadza. Uwolniono chociaż tego yeti? :P
Nie tylko mistrzyni kręgli i domino, ale i sok-ponga, jak widzę...
To dopiero pierwszy semestr? I pojechała do mamuśki? Super, już się nie mogę doczekać...
Obrazek

Online
Awatar użytkownika
Kapitan Indra
Główni Administratorzy
Główni Administratorzy
Scenarzysta
Scenarzysta
Konserwator
Konserwator
Posty: 2812
Rejestracja: 30 paź 2013, 19:17

Rodzina Punkcik-Landgraab - Studenckie życie Glendy P.

Postautor: Kapitan Indra » 27 gru 2017, 17:15

Dziękuję za komentarze.
Planowałam, że kolejną relację dostaniecie w Święta, ale, niestety, tak nie będzie. Nie mam na razie weny i czasu, choć fotki czekają. Prawdopodobnie wezmę się za relację w Sylwestra, taki jest plan. Czasu brak, bo dopiero co naprawiłam grę, no i oczekuję potomka Murraya i Agnes, która obecnie jest przywołanym przez kamień filozoficzny grywalnym duchem, dziecko urodzi się lada dzień a ja jestem ciekawa, czy będzie duchem i zasłużę na odznakę, czy nie :P Więc czatuję przy komputerze, aby zobaczyć tego nowego dziedzica nazwiska Landgraab ^^ Imię już wybrane.
Relacji z życia Glendy będzie jeszcze ze dwie, może trzy, a potem wracam do publikowania starych zdjęć Glendowych potomków, które znacie z poprzedniego forum ^^
Tymczasem łapcie fotki kolejnego czwórkowego odwzorowania moich Landgraabowych Simów. Wcześniej była Glenda, teraz druga po niej moja ulubiona Simka, wnuczka Glendy, Helga. Jak zapewne pamiętacie, wampirzyca:
Twarz. Po lewej w zwykłej postaci, po prawej jako wampir. Boleję nad tym, że nie można jej było zrobić w wampirzej postaci takich zielonych oczu, jakie ma w TS3, więc zrobiłam żółte, bo zielone owszem, są, ale z pionową źrenicą, co do Helgi nie pasuje.
No i musiała, skubanica jedna, akurat w momencie fotografowania przymknąć oczy... :facepalm:
Obrazek
Stroje:
Obrazek
I stroje mrocznej wersji:
Obrazek
Nie zamierzam nią grać, tylko na chwilę wprowadziłam ją do Forgotten Hollow i tam sobie posiedziała nad szachownicą. Uważam, że wygląda ładnie z tym zakłopotaniem ^^
Obrazek

Awatar użytkownika
Dodo
Posty: 143
Rejestracja: 18 maja 2014, 23:17

Rodzina Punkcik-Landgraab - Studenckie życie Glendy P.

Postautor: Dodo » 01 sty 2018, 16:53

Helga bardzo Helgowa... :mysli: Robiłaś ją na tej swojej czwórkowej Glendzie? Bo w TS3 jest skórką zdjętą z babuni Glendy, widzę, że w TS4 również...
Trochę się rozczarowałam, bo myślałam, że jest nowa relacja... :(
Obrazek


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość