Rodzina Punkcik-Landgraab - Migawki z życia Glendy

Migawki z życia Glendy

Awatar użytkownika
Rai
Renciści
Renciści
Posty: 693
Rejestracja: 31 paź 2013, 15:25

Re: Rodzina Punkcik-Landgraab - Smutne pożegnanie

Postautor: Rai » 31 gru 2016, 18:17

Kurczę, czytałam notkę wrześniową, ale nie skomentowałam. Teraz sobie odświeżę i przeczytam jeszcze raz. :D

Podoba mi się rozmowa Mamy z Henrykiem na huśtawkach. Ich wspominki o Glendzie. Mają rację. :)
Fawn to w ogóle taka mroczna trochę jest. :D
Rany, Glenda wygląda... Przerażająco. X_x Byłabym rozhisteryzowana i bym uciekła, jakby tak na mnie naskoczyła, haha. :D
"I pięknym czerwonym wozem w zachód słońca cię powiozę" - hahaha, Henryk powinien iść do Disco Star na Polo TV XDD
Nie pamiętam, czy pisałam, kocham ten namiot. :D :D
Do stypendium trzeba wiedzieć, jaka jest maskotka uniwersytetu, haha. Żeby to było takie proste!
Łapcia. :wub:
Co im przyszło do głowy spać w takie zimno w namiocie...
Super zdjęcia z festiwalu. :) Haha, nie wiem czy lepszy malunek na twarzy Glendy, czy Henryka. :D Henryk upiornie naprawdę ogląda, szczególnie, że ma ciemną karnację.

Lanie wody na ścianę przez płot w wykonaniu Henryka - taaak. I jako tancerka nieźle wygląda - jest naprawdę seksowny. ^^ Szkoda, że tak nagle odszedł... Biedna Lucky Mama.
Hans Garncarz i Przeklęte dziecko, hehehe.
Ewunia zdążyła się przebrać w czarne wdzianko nim zawiadomiła córkę o śmierci ojca - no nieźle!
Rodzina w żałobie, a tu przylatują kosmici, no nieźle. Mają wyczucie!
Śmieszna rozmowa z kurą, nie ma co, haha. soft9 I jaka bitwa. XD

Świetne relacje jak zawsze, Indruś. Jestem ciekawa, jak dalej będą sobie radzić Ewa, Glenda i Marcel (no i Łapa) bez Henryka!

Fajne podsumowanie też dziś dałaś. Wow, ekstra... Ale się narobiło tych Simów w Twojej rodzinie!

Awatar użytkownika
Icta
Posty: 136
Rejestracja: 18 maja 2014, 23:17

Re: Rodzina Punkcik-Landgraab - Smutne pożegnanie

Postautor: Icta » 31 gru 2016, 20:03

Że co? Indra (nareszcie) uśmierciła Henryka? :wat:
No ale wróćmy do poprzedniej relacji, bo jej też nie zdążyłam skomentować, tylko sobie beztrosko siupnęłam za granicę ^^

Wspomnienia Ewy i Henryka - jakież to urocze, oni oboje są słodcy...
Ten autobus jedzie prawie pionowo :rotfl:
Glenda: - No to obie leżymy i dostaniemy pały jak stąd do Redwood City... ja na tamtej lekcji grałam z Marcelem w statki, bo też nic nie kumałam. Myślałam, że doczytam potem w książce na spokojnie.
No to pięknie się panienka uczy... :wall: Gra w statki na lekcji (mówi to osoba, która pewnie nigdy tego nie robiła :P ).
Glenda czasami potrafi być przerażająca - to strasznie Fawn...
Swoją drogą fajnie wystylizowałaś Fawn. Na czarno-biało ^^
Filmik o dojeniu lam? :haha:
Henio, nucąc pod nosem: - I pięknym czerwonym wozem w zachód słońca cię powiozę... na na na...
Super improwizacja! Henio powinien zawodowo śpiewać, a nie gasić jakieś tam pożary.
Namiot super, taki typowo Glendowy.
Kocham te miny przy rozwiązywaniu studenckiego testu. Ale zadania testowe mieli prościutkie... tylko że Marcel się wyłożył na nich, bo niby skąd ma wiedzieć takie rzeczy? On najwięcej wie o szmatkach, trocinach i innych wypełnieniach ;)
Chwaląc się wynikami testu pokazała Marcelowi rysunek gnoma :)
No wreszcie Łapa zdążyła na trawę a nie na chodnik.
Podobało mi się, jak rodzina spędza czas na festiwalu. Wiedziałam, że Ewa wygra ten konkurs poławiania jabłek, a Glenda go przegra.
Te malunki na twarzach - Henio wypacykowany w trupią czachę wygląda groźnie.

Relacja druga - lanie wody na ścianę przez płot :haha:
Biedna Łapa, postarzała się... ale nie zmieniła się jakoś specjalnie.
Jaki z tego Henia pracuś - wysprzątał pół remizy, odwalił robotę papierkową, pograł w piłkarzyki, nawet obraz zaczął malować...
Henryk, pod nosem: - Czuję się jak tancerka w nocnym klubie.
:haha: Dobre!
Henryk, pod nosem: - Nie widać żadnego dymu na horyzoncie? No żesz niech to lama opluje, czemu dzisiaj, jak na złość, kiedy muszę spędzić tutaj tyle czasu, nic się nie dzieje?
No i sobie wykrakał...
Ale zaraz... myślałam, że spłonie, a on udusił się od dymu... no ale to Twoja historia w końcu.
Mroczny Kosiarz jak zwykle, pierwszy na miejscu wypadku.
Biedna Ewunia, odbierając ten telefon pewnie myślała, że to kolejna propozycja kupna Łysego Szajstwa albo Włochatego Bajera a tu nie, mąż jej umarł...
Hans Garncarz i Przeklęte dziecko :yes:
Ładne mają stroje żałobne.
No to teraz ciekawe, jak sobie rodzina poradzi bez Henia.
No i oczywiście, jak nie urok to... najazd kosmitów. Że też musieli w takiej chwili Glendę porwać.
Glenda: - Słyszycie, co mówię, wy zielone mutanty? Porozkręcam wam w tym statku, co się da! Podpalę! Rozwalę! Zostawcie mnie, na Wszechwidzącego!
:haha: Nie wątpię, że to zrobiła. Nie byłaby Glendą inaczej.
Ale dobrze, że te "zielone mutanty" ją oddały. Ewa by nie zniosła jeszcze utraty córki.
Rozmowa z Henriettą i bitwa z Karolem na rozładowanie napięcia. Ten kogut już kiedyś wkurzał Henryka, jeśli dobrze pamiętam.
Czekam, co w nowym roku wymyślisz.
A podsumowanie statystyczne fajnie Ci wyszło, Ciotka, niezły pomysł na wykorzystanie Glendowej twarzy ze słynną miną jako tła :yes:
Ale się rozpisałam...
Obrazek

Online
Awatar użytkownika
Lenna
Wybitny Architekt
Wybitny Architekt
Scenarzysta
Scenarzysta
Posty: 1745
Rejestracja: 15 gru 2013, 10:59

Re: Rodzina Punkcik-Landgraab - Smutne pożegnanie

Postautor: Lenna » 31 gru 2016, 23:38

Lanie wody na ścianę XDDDDD Biedny Henryk, co on się ma z tymi pożarami w trójce, że nawet ściany się podpalają.
Ooo, Łapa już stara... Ale nadal piękna psina ;)
Ja też myślałam, że Henryk się spali, a tu udusił się od dymu... Rany, naprawdę świenie to napisałaś, aż mi się go szkoda zrobiło :( Biedny Henryk, biedna Ewa, że straciła męża.
Miny Glendy jak zwykle rozwalają, nawet, gdy mowa o rzeczach smutnych xD
Co ci kosmici, dobrą porę sobie wybrali xD Szkoda że Simki nie mogą od nich zaciążyć soft9
Rozmowa z kurami XDDDDD Bardzo w stylu Glendy.
I fajne podsumowanie :D Widzę, że też lubisz grać wampirami xD
Obrazek

Awatar użytkownika
sunray96
Posty: 87
Rejestracja: 01 gru 2016, 22:25

Re: Rodzina Punkcik-Landgraab - Smutne pożegnanie

Postautor: sunray96 » 03 sty 2017, 20:35

Bardzo szybko nadrobiłam te 15 stron i powiem krótko - Glenda jest genialna! Bardzo ciekawa i wyjątkowa simka. Ma też bardzo interesujących rodziców, zwłaszcza polubiłam Henryka i zrobiło mi się smutno, gdy umarł :( Ciekawe jak dalej potoczą się losy Punkcików, czy Glenda pójdzie na studia, co z jej związkiem z Marcelem i czy Lucky Mama jakoś ułoży sobie życie po śmierci Henryka :)
Po drzewie genealogicznym widzę, że masz ogromną rodzinkę. Szacun, ja nigdy nie dochodziłam dalej niż do drugiego pokolenia :D

Awatar użytkownika
Galcia
Scenarzysta
Scenarzysta
Newsman
Newsman
Posty: 915
Rejestracja: 13 lut 2015, 20:57

Re: Rodzina Punkcik-Landgraab - Smutne pożegnanie

Postautor: Galcia » 06 sty 2017, 12:24

Henryk. ;( Dlaczego porządni simowie umierają młodo, a co poniektóre gnidy chodzą po tym ziemskim łez padole do późnej starości? :(
Glenda chyba bardzo źle zniosła śmierć ojca, skoro kury zaczęły do niej gadać. soft9 A z Karolka kawał świni, a nie kogut!
Obrazek

Awatar użytkownika
simunia
Posty: 572
Rejestracja: 15 gru 2013, 12:07

Re: Rodzina Punkcik-Landgraab - Smutne pożegnanie

Postautor: simunia » 09 lut 2017, 21:54

Oj szkoda Henryka to był taki fajny sim.
Porwanie przez kosmitów Glendy i to w momencie żałoby wstydzili by się.
Kogut Karolek to niezła gadzina.
Obrazek

Damon <3

Awatar użytkownika
Stara-Raszpla
Posty: 876
Rejestracja: 15 gru 2013, 0:00

Re: Rodzina Punkcik-Landgraab - Smutne pożegnanie

Postautor: Stara-Raszpla » 09 kwie 2017, 0:33

Indra.. nie zeby cos teges.. ale czekamy na kontynuacje :) chcemy jak najszybciej zobaczyc reszte, aby poznac calkiem nowe losy rodziny :)
Na forum od: 18.04.2007
--------------------------
Mój komputer:
Procesor: Intel Core i5-3570 3,4 GHz
Grafika: ASUS GF GTX660 2048MB 192bit
RAM : 24GB
oraz
Apple MacBook Pro 15" Retina. i7 2.5GHz/16GB/512GB/AMD Radeon R9 M370X w/2GB

Online
Awatar użytkownika
Kapitan Indra
Główni Administratorzy
Główni Administratorzy
Scenarzysta
Scenarzysta
Konserwator
Konserwator
Posty: 2758
Rejestracja: 30 paź 2013, 19:17

Re: Rodzina Punkcik-Landgraab - Co nowego u Punkcików?

Postautor: Kapitan Indra » 16 kwie 2017, 23:39

OK, przepraszam za zwłokę z relacją, fotki były, ale czasu brakło. Proszę, oto nowy odcinek przygód Glendy. Z następnym z postaram się nie zwlekać.

Nastał Dzień Straszenia.
Glenda przebrała się za tygrysicę...
Obrazek
...a Marcel za krowo-kwiat.
Obrazek
Oboje wyglądają przecudownie, prawda? ;)
I dali w długą, do sąsiadów, na szaber, po słodycze ^^
Obrazek
Glenda poszła na łatwiznę, odwiedziła rodzinę Fawn.
Glenda: - Wujku, fant albo żart...
Obrazek
Pan Annan, ojciec Fawn, nie skąpił cukierków najlepszej przyjaciółce swojej córki.
Ojciec Fawn: - Masz, masz, dziecko, smacznego!
Pomyślał przy tym, że znając szalone usposobienie Glendy, jej "żart" mógłby poważnie komuś zaszkodzić.
Glenda: - Dziękuję, wujku. Nie bój się, jakbyś nic nie dał, nie wysadziłabym waszego domu w powietrze, pewnie bym tylko narysowała czaszkę markerem gdzieś na drzwiach...
Pan Annan, w myślach: - No mam nadzieję.
Obrazek
Marcel tymczasem wybrał sąsiada z drugiej strony ulicy.
Marcel: - Panie Gieniu, to co, cukiereczek czy krowo-kwiatowy psikus? Muuu!
Obrazek
Pan Gienio: - Masz, masz, Marcelku, i dla Glendy weź.
Marcel: - Dziękuję! Muu!
Obrazek

*****
Co nowego u Punkcików?

Glenda, wracając, pobawiła się w śmieciarza i przeszukała chyba wszystkie kubły na drodze do domu... a nuż ktoś wyrzucił jakieś cukieraski?
Glenda: - Noż niech to lama opluje... nic nie ma, tylko jakieś rybie głowy i kawałki dyni. Ani jednej czekoladki...
Obrazek
Weszła do domu, zrzuciła przebranie, umyła twarz i poszła do salonu, chcąc spokojnie przeliczyć halloweenowe łupy, a tam natknęła się na...
Glenda: - TATUŚ?! Nie wierzę! Przecież umarłeś! A teraz...
Henryk: - Córeczko, Mroczny Kosiarz pozwolił, bym was odwiedził.
Obrazek
Glenda szybko wskoczyła w przejrzyste, lśniące łuną pożaru i pachnące spalenizną oraz dymem objęcia ojca.
Glenda: - Tato, tak za toba tęsknimy z mamusią! Dlaczego musiałeś umrzeć?
Henryk: - Nie płacz, Glenduś... zawsze będę z wami, póki o mnie nie zapomnicie.
Obrazek
Ewa tymczasem łapała na podwórku świetliki, chcąc zrobić lampion. I wtedy coś usłyszała...
Lucky Mama: - No nie do wiary, chyba jestem zbyt mocno zestresowana, bo słyszę... głos Henia, a to przecież... chlip... niemożliwe.
Obrazek
Chwilę później i ona łkała w objęciach ducha męża.
Lucky Mama: - Heniu, Heniu! Naprawdę Mroczny nie może nam cię zwrócić? Tak za tobą tęsknimy wszyscy...
Henryk: - Ja za wami też, Ewuniu. Prosiłem Mrocznego, żeby pozwolił mnie do was wrócić, ale powiedział, że niestety, ma miękkie serce, ale jego rejestr zmarłych musi się zgadzać i...wszyscy ci, którzy zabierają mu ludzi spod kosy, czyli strażacy, lekarze i policjanci, u niego nie mają szans na powrót, bo pokutują w ten sposób za tych, których ocalili. To głupie, wiem, ale Mroczny tak postanowił i nie ma to tamto. Odwiedzę was jeszcze raz, a potem muszę was opuścić, ale pamiętaj, że zawsze będę nad wami czuwał.
Ewa: - Chlip, chlip...
Obrazek

*****
Kolejny dzień. Glenda, po pełnym wrażeń wieczorze postanowiła znowu pobawić się wynalezionym przez siebie kopaczem.
Glenda: - To teraz przyciśniemy tu i... może wykopiemy skarb!
Obrazek
Glenda: - Oż, na wąsy i okulary Willa Wrighta, jak ta dźwignia ciężko chodzi! No ruszże się, cholero!
Obrazek
Wyryła wielką dziurę, skarbu nie znalazła, a kopacz był zbyt oporny w obsłudze, więc odstawiła go do garażu w stodole, złapała za łopatę i zasypała wykopalisko. Widać, jaka z tego powodu jest szczęśliwa ;)
Obrazek
Wieczorem czekała naszą rodzinkę jeszcze jedna przykra niespodzianka. Kiedy Glenda i Marcel bawili się na podwórzu z Łapą, pojawił się nagle Mroczny Kosiarz i podszedł do psiej emerytki, która bez strachu się do niego przytuliła.
Mroczny Kosiarz: - Łapa! Dobra psinka, przyszłaś do mnie sama!
Łapa: - Miii, miii... hmm... psik! (tłumaczenie: Chcesz mnie zabrać? W sumie mogę z tobą iść, zobaczę pana Henryka, o i stara jestem, bolą mnie moje psie kości).
Obrazek
Glenda zobaczyła, co się święci i zaczęła się mazgaić. Oczywiście znowu ma na sobie nie taki strój, co trzeba.
Glenda: - Panie Mroczny! Chlip! Nie zabieraj nam jej! Niedawno zabrałeś nam tatusia! Chlip! Czemu teraz chcesz odebrać nam Łapę, naszą kochaną przyjaciółkę?
Obrazek
Marcel też nie był najlepiej ubrany, wylazł na dwór w piżamie, głupek szmaciany jeden.
Marcel: - Kosiarzu, prosimy, zostaw nam ją.
Obrazek
Wtedy Mroczny Kosiarz wyznał im, że przyszedł po Łapę, ponieważ jest nie tylko stara, ale i chora na chorobę, na którą jeszcze żaden Sim nie wynalazł lekarstwa. Wzruszył się jednak prośbami Punkcikowej młodzieży i postanowił iść na ustępstwo. Kiwnął kosą i na trawniku pojawiła się dziwna skrzynia. Mroczny objaśnił Glendzie i Marcelowi, że jest to hibernator. Łapa do niego wejdzie i zostanie wprowadzona w sen w niskiej temperaturze.
Jeśli ktokolwiek kiedykolwiek w Simpaństwie wynajdzie lek na jej chorobę oraz na starość, wtedy otwórzcie hibernator i podajcie jej ten lek. Wtedy znowu będzie z wami, powiedział Kosiarz. Poszeptał Łapie do ucha, żeby weszła do tej dziwnej skrzyni, po czym zniknął.
Łapa szczeknęła na pożegnanie swoim państwu...
Obrazek
...po czym weszła do hibernatora.
Obrazek
Drzwi urządzenia zamknęły się, kontrolka zielona zgasła, zapaliła się czerwona. Łapa, niczym psia wersja Śpiącej Królewny, pogrążyła się w leczniczym śnie.
Obrazek
W międzyczasie spadł śnieg, bo przecież Dzień Straszenia był ostatnim dniem jesieni, nastała zima. Młodzi postanowili ulepić bałwana. Gawędzili przy tym o dzisiejszych wydarzeniach.
Glenda: - Nie podoba mnie się to, co powiedział Kosiarz. Niby Łapa by umarła z tej choroby, a tak tylko śpi w tej elektronicznej lodówce, co ją zataszczyliśmy na strych, ale popatrz: niby jest, ale jej nie ma, no i tylko Wszechwidzący wie, czy i kiedy zostanie wynaleziony ten lek... a jak nigdy i ona zostanie zamrożona w tym pudle na zawsze?
Obrazek
Marcel: - No w sumie racja, też nas ten Mroczny urządził.
Obrazek
Z tego wszystkiego Glenda poszła zrobić anioła na śniegu, ale... chyba nie robi się tego twarzą w dół ^^
Obrazek
****
Z samego rana znów odwiedził rodzinę Henryk. Miała to być jego ostatnia wizyta w świecie żywych. Ewa znowu łkała w jego objęciach.
Lucky Mama: - Nie zniosę ponownego rozstania z tobą, Heniu! Nie odchodź, proszę!
Obrazek
Henryk: - Muszę, Ewuniu. Mrocznego nie da się ubłagać. I tak poszedł Glendzie na rękę z tą biedną Łapą. Pamiętaj jednak, że będę nad wami czuwał z zaświatów. Trzymaj się, kocham cię, byłaś dobrą zoną.
Ewa: - A ty byłeś dobrym mężem.
Obrazek
Glenda też popłakała się przy pożegnaniu z ojcem.
Glenda: - Pamiętasz, tato, co ci powiedziała przy pożegnaniu ta moja wnuczka z przyszłości, Helga? Żegnaj, pradziadku Heniu. Uważaj na siebie przy tych pożarach... Ona wiedziała, że umrzesz, ale nam o tym nie powiedziała!
Henryk: - Może nie mogła, może ten Emitjakiśtam Strażnik Czasu jej zabronił...
Glenda: - Chlip! Ale i tak to niesprawiedliwe, że musisz nas opuścić! I jeszcze nie ma Łapy!
Obrazek
Henryk: - Nie płacz, córeczko, odejdę, ale zawsze będę z wami. Opiekuj się mamą.
Obrazek
I Henryk zniknął. Tym razem na zawsze.

*****
Kilka dni później odbyło się przyjęcie urodzinowe Glendy...
Glenda: - Uch, jaki piękny tort mamusia upiekła.
Obrazek
Zdmuchnęła świeczki i...
Obrazek
...wreszcie mamy młodą dorosłą Glendę. Pamiętacie ten strój ze starego forum? :D
Od razu zabrała się do konsumpcji tortu.
Obrazek
W tym samym czasie Marcel, któremu Fawn trąbiła nad głową tak, że o mało co nie ogłuchł, też zdmuchnął świeczki na swoim
torcie, identycznym jak ten Glendy. Lucky Mamie nie chciało się wymyślać dwóch różnych tortów, więc upiekła identyczne.
Obrazek
Chwila przemiany... Fawn dalej trąbi jak szalona, a inni goście na całe gardło ryczą "Sto lat!".
Obrazek
I voila! Marcel jako młody dorosły!
Obrazek
Glenda: - Marcel! Coś ty za garniaczek na siebie założył! Jest ohydny!
Obrazek
Niektórzy goście zjedli tort w ogrodzie, za nic mając śnieg i mróz. Za kelnerkę robiła Lucky Mama.
Obrazek
Tego samego dnia, gdy obżarci dwoma tortami i nieco zmarznięci goście już sobie poszli, Glenda odwiedziła na chwilę ratusz, gdzie odebrała dyplom ukończenia szkoły średniej.
Obrazek
Potem rodzina zapakowała się do samochodu Ewy i pojechała do parku na festiwal zimy.
Obrazek
Pojeździli na łyżwach. Marcelowi nawet nieźle poszło...
Obrazek
...Lucky Mama była bardzo ostrożna...
Obrazek
... Marcel jednak raz czy drugi się zachwiał...
Marcel: - Aj tam z takim sportem! Rezygnuję!
Obrazek
... Glenda pokręciła się chwilę z matką...
Obrazek
... a potem pokazała, co potrafi.
Obrazek
Mistrzyni jazdy figurowej!
Obrazek
Jak cyrkówka!
Obrazek
Może i jest urodzonym pechowcem, ale talent do łyżew ma!
Obrazek
Chwilę potem...
Glenda: - Ej, matka, a gdzie Marcel?
Ewa: - Mówił, że rezygnuje z tego sportu.
Obrazek
Zaraz jednak zobaczyły Marcela. Dawał czadu na snowboardzie.
Obrazek
I nawet nieźle sobie radził...
Obrazek
... do czasu.
Marcel: - Ałaaa! Mój tyłek! A niech to lama opluje!
Obrazek
Po tym wypadku wrócili do domu. Lucky Mama zrobiła kawę dla wszystkich, by się rozgrzali...
Obrazek
Standardowa mina Glendy...
Obrazek
...a na koniec jej pamiątkowa komoda.
Obrazek

Awatar użytkownika
Stara-Raszpla
Posty: 876
Rejestracja: 15 gru 2013, 0:00

Re: Rodzina Punkcik-Landgraab - Co nowego u Punkcików?

Postautor: Stara-Raszpla » 17 kwie 2017, 0:09

Oj szkoda lapy.. to smutne gdy ukochane zwierzatko umiera ;(

Fajnie ze Glenda juz jest mloda dorosla.. bedzie moglasama poszukiwac leku dla Lapy :P A Marcel jaki elegancik w tym gajerze :D nie wiem co sie Glenda tak pluje.... tym bardziej ze sama w tych brylach wyglada jak idz stad i nie wracaj :P
Na forum od: 18.04.2007
--------------------------
Mój komputer:
Procesor: Intel Core i5-3570 3,4 GHz
Grafika: ASUS GF GTX660 2048MB 192bit
RAM : 24GB
oraz
Apple MacBook Pro 15" Retina. i7 2.5GHz/16GB/512GB/AMD Radeon R9 M370X w/2GB

Awatar użytkownika
Guuki
Główni Administratorzy
Główni Administratorzy
Wybitny Reżyser
Wybitny Reżyser
Fotograf
Fotograf
Posty: 2657
Rejestracja: 28 lis 2013, 20:59

Re: Rodzina Punkcik-Landgraab - Co nowego u Punkcików?

Postautor: Guuki » 17 kwie 2017, 13:49

Ach, ta Glenda! Jako tygrysica wyglądała zjawiskowo, ale potem, już jako młoda-dorosła, w tych okularkach przebija wszystkie stylizacje świata. :D
No i te jej miny. Legenda! :D
Zabawna sytuacja z jedzeniem tortu w ogrodzie - musiało być mega komfortowo, hah.
Fajnie, że młodzi się wyszaleli w sportach zimowych: Glenda na łyżwach, Marcel na desce.
Szkoda Łapy. ;/
Pamiątkowo komoda prezentuje się rewelacyjnie! :yes:
A, i kocham te Twoje teksty w stylu "Oż, na wąsy i okulary Willa Wrighta!" albo "A niech to lama opluje!" :haha:
Czekam na kolejną relację. Oby była szybciej, niż ta. :P
Pozdrawiam.
Obrazek

Awatar użytkownika
Icta
Posty: 136
Rejestracja: 18 maja 2014, 23:17

Re: Rodzina Punkcik-Landgraab - Co nowego u Punkcików?

Postautor: Icta » 17 kwie 2017, 17:42

Nowa relacja? :wat: I ty mi nic nie mówisz? -.-

Dobra, dobra, już komentuję ;)
Stroje na Dzień Straszenia młodzi mają super. Marcel szczególnie, piękna z niego "krówka" ;)
No, na miejscu ojca Fawn to bym się obawiała, czy ona bomby nie podłoży, wariatka jedna :D
No tak, grzebie w śmietniku, franca jedna, jakże bym mogła zapomnieć o tym, co wyprawiała w starej grze ^^ Nie byłaby sobą, gdyby nie pogrzebała w śmieciach...
Wizyta Henryka? Fajnie, że jeszcze się żonie i córce pokazał po śmierci. Ale z Mrocznego niezły prosiak, że nie pozwolił Heniowi wrócić, bo on musi odpokutować za tych wszystkich, których uratował. Pokrętną logikę ma ten śmierciunio!
Akcja z kopaczem - :haha:
Szkoda Łapy - teraz faktycznie, zostali sami, tylko Ewa, Glenda i Marcel...
Nie odmroziła sobie Glenda twarzy przypadkiem? ;)
No wreszcie urodziny! Studia coraz bliżej :)
Czego ona chce od tego Marcelowego garnituru? Przecież w porządku jest :wat: Za to fryz facet mógłby zmienić, wygląda, jak piorun w rabarbar :P
Tort jedzony na mrozie zawsze spoko :yes:
Jaka klasa w jeździe na łyżwach. I ona jest tą fajtłapą i pechowcem? Chyba ten jej pech na Marcela przeszedł, facet nieźle grzmotnął o glebę... musiało boleć >.<
Super pamiątkowa komoda... Nie mogło zabraknąć fotki z Helgą... ale czy ona ma zdjęcie z balu maturalnego w... kurtce i czapce? :facepalm:
Czekam na dalsze losy! Oby nie za kolejne trzy czy tam cztery miesiące ;)
Obrazek

Awatar użytkownika
Galcia
Scenarzysta
Scenarzysta
Newsman
Newsman
Posty: 915
Rejestracja: 13 lut 2015, 20:57

Re: Rodzina Punkcik-Landgraab - Co nowego u Punkcików?

Postautor: Galcia » 17 kwie 2017, 22:04

Zawsze zazdrościłam Amerykanom zwyczaju zbierania cukierków od sąsiadów, to musi być świetna zabawa. ^^
Zgodnie z logiką Mrocznego Kosiarza, największe szanse na powrót do świata żywych mają seryjni mordercy. soft9 Widzisz, Heniu, kiepski zawód sobie wybrałeś.
Łapa. ;( Skoro ta rodzina tak chętnie podróżuje w czasie, może ktoś z przyszłości raczyłby się pojawić i dać Glendzie lekarstwo dla biednej psiny? ;)
Skoro Glenda i Marcel są już młodymi dorosłymi, to chyba czas na studia, prawda? :curious: Chociaż Marcel ma chyba marne szanse na zostanie przyjętym gdziekolwiek poza Wyższą Szkołą Kup Sobie Dyplom. :D
Glenda w tych pinglach wygląda jak jakiś hipnotyzer, który musi ukrywać swój świdrujący wzrok przed oczami postronnych simów. soft9 Ewentualnie trochę jak niewidoma. :D
Obrazek

Awatar użytkownika
Kat
Posty: 133
Rejestracja: 21 lut 2017, 19:51

Re: Rodzina Punkcik-Landgraab - Co nowego u Punkcików?

Postautor: Kat » 22 kwie 2017, 21:04

Ale z Glendy groźna tygrysica grrrau... hahahah xDD :D Te przebrania ogólnie mnie rozbrajają :P Aha i nie ma to jak wybranie się na Halloween w dzień xDD Szperanie w śmieciach za cukierkami, ahaaa! Można i tak, powodzenia! Pewnie znalazła śmiejącą się skórkę od banana (Indra wie o co chodzi huehue xDD) Ja na miejscu Kosiarza nie pozwoliłbym nas odwiedziny. Muszą się pogodzić ze stratą, a takie spotkanie im to utrudni. Niech mądrala nie wpadnie do tej dziury. Chwila moment, poślizgnie się na śmiesznej skórce od banana i już w dziurze. Ale ściema, ten "hibernator" to kuweta :P Gdy mowa o podróżach w czasie, nie wolno zmieniać biegu historii, jakie konsekwencje mogłoby to przynieść! Glenda będzie miała męża? Jeśli nie, to kogoś podeślę huehue :D Lucky Mama lepiej niech nie wywali się, bo tafla pęknie :D Snowboard fajna sprawa :) trzeba jednak nieco więcej poćwiczyć, bo zmarznięty i obolały tyłek to nic fajnego. Tak, pamiątkowe zdjęcie rozwala system: Glenda w stroju zimowym na studniówce :D
Obrazek

Online
Awatar użytkownika
Kapitan Indra
Główni Administratorzy
Główni Administratorzy
Scenarzysta
Scenarzysta
Konserwator
Konserwator
Posty: 2758
Rejestracja: 30 paź 2013, 19:17

Re: Rodzina Punkcik-Landgraab - Co nowego u Punkcików?

Postautor: Kapitan Indra » 22 kwie 2017, 21:08

Kat pisze:Glenda będzie miała męża?
Będzie, będzie. W drzewie genealogicznym wszystko jest, na pierwszej stronie tematu. Bo ja już gram kolejnym pokoleniem jej potomków, na starym forum była cała historia jej rodzinki :) i ci, co tam zaglądali, pamiętają jej męża. Jeszcze tylko studia i zaczynam wrzucać stare fotki :)
Galcia pisze:Łapa. ;( Skoro ta rodzina tak chętnie podróżuje w czasie, może ktoś z przyszłości raczyłby się pojawić i dać Glendzie lekarstwo dla biednej psiny? ;)
Nie dam jej przepaść, spokojnie. W obecnym moim zapisie gry potomkami Glendy jej wnuczka, Helga, jeszcze ciągle żyje i nie zamierza umierać, planuję powrót Łapy do tej części rodziny :D
Stara-Raszpla pisze:tym bardziej ze sama w tych brylach wyglada jak idz stad i nie wracaj :P
Galcia pisze:Glenda w tych pinglach wygląda jak jakiś hipnotyzer, który musi ukrywać swój świdrujący wzrok przed oczami postronnych simów. soft9 Ewentualnie trochę jak niewidoma. :D
Jaaa, o to w tym chodzi, żeby wyglądała dziwnie, przecież jest szalona :) Tak wyglądała, kiedy ją stworzyłyśmy w 2009 roku z Varsavianką.
A teraz ciekawostka: pokusiłam się o stworzenie Glendy w TS4 (nie, nie zamierzam nią grać, tylko tak dla psikusa się bawiłam). Sami oceńcie, czy podobna:
Obrazek
Galeria ciuszków:
Obrazek

Awatar użytkownika
Icta
Posty: 136
Rejestracja: 18 maja 2014, 23:17

Re: Rodzina Punkcik-Landgraab - Co nowego u Punkcików?

Postautor: Icta » 30 kwie 2017, 18:39

No nawet, nawet ci wyszła podobna. To czwórka, to wiadomo, identyczna nie będzie.
Okularki najlepsze :yes:
A kiedy następna relacja? ^^
Obrazek

Awatar użytkownika
Guuki
Główni Administratorzy
Główni Administratorzy
Wybitny Reżyser
Wybitny Reżyser
Fotograf
Fotograf
Posty: 2657
Rejestracja: 28 lis 2013, 20:59

Re: Rodzina Punkcik-Landgraab - Co nowego u Punkcików?

Postautor: Guuki » 05 maja 2017, 0:54

Podobna, nawet bardzo! :D
Wszystko się zgadza. I te okrągłe okularki!
Obrazek

Awatar użytkownika
simunia
Posty: 572
Rejestracja: 15 gru 2013, 12:07

Re: Rodzina Punkcik-Landgraab - Co nowego u Punkcików?

Postautor: simunia » 31 maja 2017, 15:13

Super relacja, a wersja Glendy z 4 bardzo udana.
Czekam na ciąg dalszy z rodziny Punkcik.
Obrazek

Damon <3

Online
Awatar użytkownika
Kapitan Indra
Główni Administratorzy
Główni Administratorzy
Scenarzysta
Scenarzysta
Konserwator
Konserwator
Posty: 2758
Rejestracja: 30 paź 2013, 19:17

Re: Rodzina Punkcik-Landgraab - Studia czas zacząć!

Postautor: Kapitan Indra » 21 lip 2017, 1:02

OK, wiem, że minęło sporo czasu od ostatniej relacji, ale nie miałam czasu grać, a jak już miałam, to się okazało, że wywala mnie w pulpit po pięciu-dziesięciu minutach gry, więc próbowałam wszystkiego, a rozwiązaniem okazał się najzwyklejszy reset miasta Master Controllerem. Niby fotki miałam nacykane na zapas, ale też i nie szło pisanie tej relacji, dlatego teraz, pod koniec urlopu, kiedy wreszcie mam czas i kiedy wreszcie skończyłam grać Glendą na studiach (tak, tak, dobrze widzicie ;) ), biorę się za pisanie.

Glenda, teraz już jako osoba dorosła, po raz kolejny wypełniła test kwalifikujący na studia.
Glenda: - Hmm, wiadomo, przecież maskotka Uniwersytetu Simowego to Tańcząca Lama...
Obrazek
Glenda: - Uczelni jest trzy...
Obrazek
Glenda: - Na której z uczelni studiuje najwięcej kosmitów? No każdy głupi wie, że na Nowej Politechnice.
Obrazek
Glenda: - Na której uczelni nie ma bractw studenckich? No pewnie że na Akademii Klasycznej.
Obrazek
Glenda: - Absolwentem której uczelni jest Andrzej Jaroszewicz, uczestnik reality show Big Sister? A tu mnie zagięli, muszę pomyśleć... to był Uniwersytet Simowy? Tak, na pewno, bo Andrzej należał do Bractwa Hallonów!
Obrazek
Oczywiście nasza pieguska sprawiła się idealnie i otrzymała pełne stypendium...
Obrazek
... ale i tak nie była z siebie zadowolona.
Glenda: - No niech mnie lama opluje, mogło być lepiej!
Obrazek
Studia czas zacząć!

Jakiś czas potem.
Glenda: - No, to trzeba się mamusi rezultatem pochwalić...
Obrazek
Glenda: - Mamo, zobacz, przyszły wyniki testu. Dostałam pełne stypendium na Uniwersytet Simowy...
Marcel, za jej plecami: - A ja tym razem testu nie pisałem, bo i po co, i tak nic nie wiem, a pójdę na tę samą uczelnię...
Obrazek
Lucky Mama: - Gratuluję, córeczko, świetnie ci poszło!
Obrazek
A to takie sobie zdjęcie kuchni w domu Punkcików, zrobione przypadkiem, ale mnie się podoba.
Obrazek
Marcel: - WRRR! Jestem wściekły, bo mnie w tej chwili olewacie, tak jak kiedyś, gdy byłem jeszcze lalką!
Obrazek
Glenda zajęła się sprawami organizacyjnymi, w tym transportem na kampus. Oczywiście online.
Glenda: - Marcelku, wyluzuj, nikt cię nie olewa, tylko nie było czego ci gratulować, skoro testu nie pisałeś. Wyjeżdżamy jutro, idź się pakować.
Obrazek
*****
Następnego ranka... zaczęły się pożegnania.
Lucky Mama: - To powodzenia córeczko. Dzwoń codziennie a jak nie będziesz mogła, to pisz maile albo na Simbooku. Ucz się dobrze i nie przesadzaj z imprezami... Będę tęsknić.
Obrazek
Glenda: - Dobrze, dobrze, mamusiu, pamiętaj, że cię kocham... i że mam wyrzuty sumienia zostawiając cię tak samą... trzymaj się ramy, zadzwonię jak dojedziemy i się zakwaterujemy.
Ewa: - Dam sobie radę, zacznę znowu dzieci niańczyć. I Fawn obiecała, że będzie przychodzić i pomagać w domu.
Obrazek
Chwilę później, Glenda była już na progu z walizką, gdy nagle sobie o czymś przypomniała...
Glenda: - No żesz na wąsy i okulary Willa Wrighta, a ten gdzie się podział? Maaarceeel!
Obrazek
Marcel ostatnie chwile pożegnań przeczekał w łazience na parterze.
Marcel: - Idę już, idę, pryszcza wyciskałem!
Obrazek
I pojechali. Oszczędzę relacji z podróży, bo nie działo się nic ciekawego.
Glenda w swoim nowym, studenckim stylu:
Obrazek
Po przyjeździe najpierw nasi młodzi odsiedzieli swoje w budynku administracji, gdzie musieli potwierdzić swoje dane, i odebrać przydział do akademika.
Glenda: - Niech mnie lama opluje, co im tak dużo czasu zajmuje, sprawdzenie czy ja to ja?
Marcel: - Nie no, co ty? Ja się boję, że dowiedzieli się o tym, że byłem kiedyś lalką...
Glenda: - Akurat to ich najwięcej obchodzi, przy takiej ilości studentów wampirów, wróżek, wilkołaków i czarodziejów. Nawet jakiegoś dżina widziałam po drodze...
Obrazek
Wreszcie się doczekali. Glenda biegiem pognała do akademika, gubiąc po drodze Marcela.
Obrazek
Zaczęła nawiązywać nowe znajomości...
Glenda: - Cześć, jestem Glenda Punkcik, a ty?
Nowy znajomy: - A ja Janek Fiołek, witaj!
Obrazek
Potem trzeba było pojechać na powitanie studenckie. Glenda już dawno nie jeździła na rowerze, więc...
Glenda, pod nosem: - Kurde żesz fiks, te studenckie rowery są do bani, tyłek mnie już boli!
Obrazek
Studenckie powitanie, jak widać po jej słynnej minie, nie przypadło Glendzie do gustu...
Glenda: - Co to w ogóle jest? Jakaś wiejska zabawa? No po prostu żenada!
Obrazek
Marcel: - Daj spokój, nie jest tak źle, są darmowe gadżety...
O razu widać, że się do nich z przyjemnością dorwał. A miał w czym wybierać.
Obrazek
A potem nasi świeżo upieczeni studenci odkryli piętro, a tam Glenda dorwała się do eksperymentów genetycznych...
Glenda: - Ależ toto ma możliwości! Może znajdę tu ten lek dla Łapy!
Marcel natomiast odkrył gogle do wirtualnej rzeczywistości.
Marcel: - No łał! Ja latam! Latam!
Obrazek
Na powitaniu nie mogło tez zabraknąć maskotki Uniwersytetu.
Maskotka: - O, cześć, ty jesteś Glenda? Kojarzę cię ze szkoły, byłaś chyba rok niżej... już na studia się dostałaś?
Glenda: - Aaa, fakt, ja cię chyba też znam, prowadziłeś to kółko taneczne? Tak, już studia, czas leci, prawda? A mam prośbę... nauczysz mnie tych maskotkowych wygibasów?
Maskotka: - Nie ma sprawy!
Obrazek
Po dwóch godzinach intensywnego treningu kolega-Maskotka uznał, że Glenda co nieco umie, dal jej strój lamy i ogłosił swoim oficjalnym zastępcą.
Glenda zaczęła szaleć jako druga maskotka.
Glenda: - Naprzód, Lamy! My się Krowom nie damy!
Obrazek
Glenda: - Naprzód, Lamy! Krowy do obory wysyłamy!
Obrazek
Jakiś czas potem nasza kochana świruska uznała, że trzeba się zainteresować planem zajęć, w końcu zabawa zabawą, ale jutro od samego rana zaczyna się ostre kucie.
Glenda: - Aha, czyli jutro od ósmej do szesnastej, razem trzy wykłady... no niezły start...
Obrazek
Marcel przetestował od razu automat z napojami...
Obrazek
... ale niestety, nikt go nie uprzedził, jak to nowicjusza, że ten automat robi sobie psikusy i nie zawsze daje to, co się zamówiło.
Marcel: - No, ty złodzieju! Zeżarłeś mojego simoleona, dawaj tę colę albo z powrotem forsę!
Obrazek
Marcel: - Bo cię rozwalę w drobny mak!
Obrazek
Nic jednak nie wskórał tymi atakami, tylko guza sobie nabił. Ale przynajmniej pierwszego dnia nauczył się czegoś - o automacie w klubie studenckim. Choć nie była to wiedza akademicka, ważny jest sam fakt nauki.
Obrazek
Na koniec tego ekscytującego dnia Glenda i Marcel wybrali się do kręgielni.
Glenda: - No, to się skupiamy... ja, Glenda Punkcik... robię co chcę!
Obrazek
Ich grze przyglądał się nikt inny, tylko znany w świecie nauki i gier komputerowych wieczny student Hafeef Safari, zdrobniale Avi.
Avi: - Jak tej nowej świetnie idzie gra!
Obrazek
Marcel: - A teraz rzut świetnego gracza, Marcela Punkcika!
Obrazek
Marcel też nie próżnował, jeśli chodzi o nowe znajomości...
Marcel: - Cześć, nazywam się Marcel, mieszkam w Landgraab Hall.
Nowa koleżanka: - Ja jestem Sheila, należę do Bractwa Wiedźm i w jego kwaterze mieszkam.
Obrazek
Wreszcie trzeba było zakończyć grę i wrócić do akademika, bo rano zaczynała się nauka... Glenda ozdobiła ścianę swojego pokoju zdjęciami z tego pełnego emocji dnia... zanim poszła spać w sukni balowej.
Obrazek

Wiem, że dziwnie to wszystko wygląda, ale to był właśnie ten okres walki z błędami, i jakoś te zdjęcia się nie układają w żadną sensowną ciągłość, dlatego wyszło, jak wyszło.
Reszta niebawem, bo fotki są.

Awatar użytkownika
Icta
Posty: 136
Rejestracja: 18 maja 2014, 23:17

Re: Rodzina Punkcik-Landgraab - Studia czas zacząć!

Postautor: Icta » 21 lip 2017, 16:35

Wreszcie nowa relacja!
Rozwaliły mnie te pytania: skąd ty Indra, bierzesz takie pomysły? :D
Oczywiście mina Glendy po uzyskaniu wyników bezbłędna.
Pokazując matce wyniki testu pokazuje jej obrazek z gnomem ogrodowym - to jest bezcenne :yes:
Biedny, olewany Marcel... tak strasznie go żałuję... :P Trzeba było wypełnić test, a nie teraz fochy strzelać.
Ewa: - Dam sobie radę, zacznę znowu dzieci niańczyć. I Fawn obiecała, że będzie przychodzić i pomagać w domu.
To Fawn nie jedzie z Glendą na Uniwerek? :wat:
No tak, samochód już czeka, wszyscy spakowani, a ten sobie czas znalazł na wyciskanie pryszczy :facepalm:
Fajnie Glenda wygląda jako studentka.
Marcel: - Nie no, co ty? Ja się boję, że dowiedzieli się o tym, że byłem kiedyś lalką...
Glenda: - Akurat to ich najwięcej obchodzi, przy takiej ilości studentów wampirów, wróżek, wilkołaków i czarodziejów. Nawet jakiegoś dżina widziałam po drodze...
Czuję dyskryminację rasową, a kosmici gdzie? ;)
Co ona się taka zrobiła wiecznie niezadowolona? Znowu minę okazała, powitanie studenckie jej nie pasuje? soft2
Nawet na studiach spotyka Glenda znajomków... czekam jeszcze na pana lodziarza, jak zobaczy ją na kampusie, szybko zwieje z całym samochodem :haha:
Ale maskotkowy taniec opanowała bezbłędnie.
Walka Marcela z automatem - szkoda, że go nie przygniótł, miałby facet nauczkę :P
Kręgle - miny super.
Avi :love: Chyba najbardziej go lubię z tej trójki ze zwiastuna.
Marcel zawiera przyjaźnie... aby nie zacznie zdradzać Glendy? ;)
Ładne fotki, ładna tapeta na ścianie.
Czekam na dalszy ciąg... oby znowu nie za pół roku ;)
Obrazek

Awatar użytkownika
Guuki
Główni Administratorzy
Główni Administratorzy
Wybitny Reżyser
Wybitny Reżyser
Fotograf
Fotograf
Posty: 2657
Rejestracja: 28 lis 2013, 20:59

Re: Rodzina Punkcik-Landgraab - Studia czas zacząć!

Postautor: Guuki » 24 lip 2017, 9:20

Zdolna ta nasza Glenda. Dobrze napisane testy, dostanie się na wymarzony uniwerek. :yes:
Dobrze, że towarzyszy jej Marcel. Taki duet na pewno na długie lata zostanie zapamiętany przez wszystkich studentów i profesorów. :D
Na razie, widać, świetnie się tam bawią - bilard, tańce maskotki, poznawanie nowych Simów. Ciekawe jak będzie z nauką, hah. ;)
Rozbawiła mnie sytuacja z automatem. Twoje teksty rozwalają, Indra. :haha:
Obrazek


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość