Rodzina Punkcik-Landgraab - Żegnaj, studenckie życie!

Żegnaj, studenckie życie!

Awatar użytkownika
Kat
Posty: 123
Rejestracja: 21 lut 2017, 19:51

Rodzina Punkcik-Landgraab - Migawki z życia Glendy

Postautor: Kat » 25 lut 2018, 20:11

Powrót do domu na ferie - fajna sprawa. Nie prościej jednak byłoby walnąć na simfejsa "Jestem w domu. Dawać łapy w górę"? Tak, najlepiej na mrozie na telefonie pokazać, bo nie można było wejść do domu, zgrać zdjęć na kompa i przy ciepłej herbatce posiedzieć i pooglądać hehe. Tak, niestara mamusia, bo u Indrusi wszyscy w piwnicach pędzą eliksiry młodości i do herbatki dolewają :D Hmm, nie powiem bym miał coś przeciwko grzebaniu w śmieciach. Moja koleżanka kiedyś klucze wrzuciła do domu do śmietnika i to nie taki malutki jak tu na zdjęciu, ale potężny kontener, co na blokowisku stał. No to dała nura, co miała robić xDD Aha, czyli zostawiła w akademiku. Ja raczej poszukałbym najpierw w pokoju lub kuchni, a do śmietnika zajrzał w ostateczności, ale jak kto woli heh. Fajna chata. W przypadku kłótni mają od razu podzielony na pół xD Laptop w owoce, serio? W Biedrze na wyprzedaży był? Widzę nauka na Simbookach przynosi rezultaty :) No i po co ta hałasuje. Tylko bałaganu narobi, a zero pożytku. Stworzy jakieś cuda, które tylko opchnąć w komisie można, bo zero z nich pożytku. Glenda stworzyła metalowego psa...cóż za emocje... Tak, bo jazda rowerkiem w zimę to najlepszy sposób na spalenie kalorii...od zimna. Ty Glenda, królik doświadczalny? Weź się opanuj kobieto no! A po kiego grzyba protesty? Źle wam? Do nauki marsz, nie błaznów z siebie robić! Temat kolejnego protestu: Nie zmusimy uczelni, by kazali nam się uczyć! Co to to nie! Co ta Glenda wyprawia z tym urządzeniem do eksperymentów, rety! Świata nie zniszcz maniaczko :D Idź bałwana lepiej ulep, o właśnie. Nie ma to jak ćwiczenia na mrozie w śniegu. Od razu mózg lepiej pracuje i spać się nie chce. O ja cię pierdzielę, zgadłem temat protestu! No tego jeszcze nie było! xDD Mina Glendy nr 2 - zezowata huehue Mina Matthew godna uwagi - jakby w gacie zrobił, ale starał się, by więcej nie uszło :D Dmuchawka antyzombiakowa! Muszę sobie taką sprawić. Czy oni nie mają zajadów od tego ciągłego wspólnego rozdzierania japy, czyt. całowania się? Glenda wali śrubokrętem w kamień xDD :D :D Będzie z tego na pewno super wynalazek! Zastawiła cały dom jakimś badziewiem, łeee. Weź to kobito sprzedaj. Ta osmalona wersja Glendy wygląda jak Indra. Nie żebym coś sugerował, ani mi się śni :D
ObrazekObrazek

Awatar użytkownika
Galcia
Scenarzysta
Scenarzysta
Newsman
Newsman
Posty: 953
Rejestracja: 13 lut 2015, 20:57

Rodzina Punkcik-Landgraab - Migawki z życia Glendy

Postautor: Galcia » 08 mar 2018, 18:22

Gdybym przyjechała do domu pierwszy raz od tylu miesięcy i pierwszego wieczoru poszła na ploty z przyjaciółką, zamiast plotkować z mamą, rodzicielka chyba by się do mnie nie odezwała już do końca mojego pobytu. :D
Glenda: - No i proszę... mamy metalowego psa...
"Jak działa jamniczek"? ^^
Matthew: - Mmm, pyszne... możesz je przygotowywać częściej?
Taaak, w psychologii nazywają to pułapką obowiązku - na początku związku robisz wszystko, żeby ukochanej osobie było jak najlepiej, dbasz, gotujesz itd., a potem przestaje Ci się chcieć, ale i tak musisz to robić, bo tak się już przyjęło, że zawsze stoisz przy garach. ;)
Glenda nie zaniedbywała też telefonicznych kontaktów z matką.
Sądząc po jej minie i widokach w lustrze, myśli ma zajęte czymś zgoła innym niż rozmowa z mamą. :D
Drzewo genealogiczne prezentuje się imponująco, ale na razie nie będę się mu zanadto przyglądać, bo nie chcę sobie psuć niespodzianki (nie czytałam relacji na starym forum). :) Dlatego też czekam na ciąg dalszy historii!
Obrazek

Online
Awatar użytkownika
Kapitan Indra
Główni Administratorzy
Główni Administratorzy
Scenarzysta
Scenarzysta
Konserwator
Konserwator
Posty: 2868
Rejestracja: 30 paź 2013, 19:17

Rodzina Punkcik-Landgraab - Migawki z życia Glendy

Postautor: Kapitan Indra » 11 mar 2018, 0:51

Zła wiadomość, moi drodzy. We wtorek, podczas próby zamontowania dodatkowego RAM-u padł mój dziewięcioletni twardy dysk, a na nim miałam wszystko, co dotyczy rodzinki Landgraabów. I niestety, stare zdjęcia. A kopii nie robiłam. Więc będzie jeszcze jedna relacja z życia Glendy - te zdjęcia są na imgurze. Obecnie zajmuję się odzyskiwaniem tego, co straciłam - w tym, niestety, Simów Matthew, Lucky Mamy oraz Henryka i jeśli mnie się uda, to po prostu zacznę grę od nowa, w sensie, że od nowa od ślubu Glendy, bo tak łatwo się nie poddaję i rodzinka z tradycją musi trwać... Relacje powrócą, kiedy odbuduję wszystko i zacznę grać, robiąc, oczywiście, teraz co jakiś czas kopie (Indra mądra po szkodzie) :wall:

Awatar użytkownika
Stara-Raszpla
Posty: 871
Rejestracja: 15 gru 2013, 0:00

Rodzina Punkcik-Landgraab - Migawki z życia Glendy

Postautor: Stara-Raszpla » 11 mar 2018, 1:33

Ludzie dziela sie na tych co robią Backupy.. i na tych co będą robić backupy :) .

Proponuje jednak aby save'y co jakis czas zapisywac w chmurze.. a przynajmniej te najwazniejsze.
Onedrive jest spoko. Ale ciekawa opcje ma tez norton. Zaznaczajac odpowiednie foldery, Norton sam wykonuje backup.. Łatwo potem powrócić.
Na forum od: 18.04.2007
--------------------------
Mój sprzęt:
Apple MacBook Pro 15" Retina. i7 2.5GHz/16GB/512GB/AMD Radeon R9 M370X w/2GB
oraz
MSI GS65 15"" i7-8750H (6 core) 2.2 / 32GB / 512GB / Nvidia GTX 1070 Max-q - 8GB

Online
Awatar użytkownika
Kapitan Indra
Główni Administratorzy
Główni Administratorzy
Scenarzysta
Scenarzysta
Konserwator
Konserwator
Posty: 2868
Rejestracja: 30 paź 2013, 19:17

Rodzina Punkcik-Landgraab - Migawki z życia Glendy

Postautor: Kapitan Indra » 26 mar 2018, 22:46

No cóż, kochani... dzięki naszej Rai nie wszystko muszę odbudowywać od podstaw. Zapomniałam już, że wysyłałam Rai do jej gry kiedyś Tobianę, Lottę, Lanjelina oraz Taralda. I Rai mnie ich z powrotem odesłała. Tarald, jako prawnuk Matthew i wnuk Reby, był najbardziej do Matthew podobny, to posłużyłam się nim, żeby ojca rodu odtworzyć.
Poniżej rezultat. Nie jest może w stu procentach idealny, ale robiłam, co mogłam :P Oceńcie sami. (Chyba ma trochę inny nos i za małe oczy, ale co tam, jako wytłumaczenie nieco innego wyglądu planuję dla niego wypadek przed ślubem i operację plastyczną, jako bogaty Landgraab może sobie na to pozwolić ^^ ).
Obrazek

No i jeszcze Lucky Mama. Udało się i z nią, ale jednak trochę się naszej Ewuni schudło - z pewnością można to tłumaczyć stresem po śmierci Henryka:
Obrazek

Na kolory skóry u obu Simów nie patrzcie, że się różnią, to akurat wina tego, że się na starych fotkach trochę edycją zdjęć bawiłam.
Dzisiaj na wieczór w planach jest Henryk - muszę go mieć, chociaż przecież nie żyje... :P

Awatar użytkownika
simunia
Posty: 581
Rejestracja: 15 gru 2013, 12:07

Rodzina Punkcik-Landgraab - Migawki z życia Glendy

Postautor: simunia » 12 kwie 2018, 11:14

Bardzo fajna historia uwielbiam Glendę i jej historię.
Obrazek

Damon <3

Online
Awatar użytkownika
Kapitan Indra
Główni Administratorzy
Główni Administratorzy
Scenarzysta
Scenarzysta
Konserwator
Konserwator
Posty: 2868
Rejestracja: 30 paź 2013, 19:17

Rodzina Punkcik-Landgraab - Migawki z życia Glendy

Postautor: Kapitan Indra » 06 cze 2018, 0:51

Moi drodzy! Ogarnęłam wreszcie Simów w grze i mogę zacząć grać Glendą od momentu jej ślubu. Wczoraj w nocy odtworzyłam kolejnego z ważnych Simów - Henryka. Rezultat poniżej:
Obrazek
Jak się podoba?

Awatar użytkownika
Dodo
Posty: 143
Rejestracja: 18 maja 2014, 23:17

Rodzina Punkcik-Landgraab - Migawki z życia Glendy

Postautor: Dodo » 06 cze 2018, 13:13

Trochę się rozczarowałam, myśląc, że to nowa relacja, ale... odtworzeni Simowie OK, może tylko Matthew ma za małe oczy... Lucky Mama wyszła nawet ładniejsza, a Henio jest prawie identyczny.
Obrazek

Awatar użytkownika
Lenna
Wybitny Architekt
Wybitny Architekt
Scenarzysta
Scenarzysta
Posty: 1847
Rejestracja: 15 gru 2013, 10:59

Rodzina Punkcik-Landgraab - Migawki z życia Glendy

Postautor: Lenna » 07 sie 2018, 14:39

Jakoś nie skomentowałam ostatniej relacji, to teraz to zrobię.
Ile bym dała za taki placek z miodem Lucky Mamy!
Kapitan Indra pisze:Nie obyło się też bez telefonu od nadopiekuńczego Matthew, który chciał wiedzieć, czy Glenda dojechała cało i zdrowo do tego Barnacle Bay, które, według niego, leży gdzieś na krańcu Simpaństwa, gdzie bociany mają pętlę.
Chyba jest tak zakochany, że nawet jakby wyjechała do miasta obok to byłoby dla niego za daleko xD
Ciekawe co Glenda zgubiła, że popchnęło ją to do grzebania w śmietniku soft9
Komunikator Sul-Sul xD
Kapitan Indra pisze:Glenda: - Ale może nie będę tego na razie na Łapie wypróbowywać, muszę znaleźć jakiegoś królika doświadczalnego...
Proponuję zamrozić jakiegoś Sima, raczej żaden z własnej woli się nie zgłosi xD
Niech Glenda zbuduje SimBota soft9

Odtworzeni Matthew i Henryk wyszli ci idealnie, nowa Lucky Mama jest ładniejsza ale wolałam starą.
Obrazek

Awatar użytkownika
Stara-Raszpla
Posty: 871
Rejestracja: 15 gru 2013, 0:00

Rodzina Punkcik-Landgraab - Migawki z życia Glendy

Postautor: Stara-Raszpla » 20 sie 2018, 16:59

Indruś :) Kiedys nowa relacja ?
Na forum od: 18.04.2007
--------------------------
Mój sprzęt:
Apple MacBook Pro 15" Retina. i7 2.5GHz/16GB/512GB/AMD Radeon R9 M370X w/2GB
oraz
MSI GS65 15"" i7-8750H (6 core) 2.2 / 32GB / 512GB / Nvidia GTX 1070 Max-q - 8GB

Online
Awatar użytkownika
Kapitan Indra
Główni Administratorzy
Główni Administratorzy
Scenarzysta
Scenarzysta
Konserwator
Konserwator
Posty: 2868
Rejestracja: 30 paź 2013, 19:17

Rodzina Punkcik-Landgraab - Migawki z życia Glendy

Postautor: Kapitan Indra » 02 wrz 2018, 23:02

Pomalutku sobie tę relację piszę, jak mam troszkę czasu. Zdjęcia na ostatnią jeszcze mam, bo na szczęście siedziały na hostingu, kiedy ten mój nieszczęsny dysk sobie poszedł na zieloną trawkę. (Nie wstawiałam też relacji dlatego, że chcę od razu w niej upchnąć ślub szanownych państwa :P a na to potrzeba nowych fotek).

Awatar użytkownika
Guuki
Główni Administratorzy
Główni Administratorzy
Wybitny Reżyser
Wybitny Reżyser
Fotograf
Fotograf
Posty: 2679
Rejestracja: 28 lis 2013, 20:59

Rodzina Punkcik-Landgraab - Migawki z życia Glendy

Postautor: Guuki » 17 paź 2018, 20:24

Nie wiem dlaczego, ale o wiele bardziej podobają mi się odtworzone wersje Twoich Simów. Szczególnie Ewa, taka sympatyczniejsza, aż mam ochotę ją przytulić. ^^

Kiedy relacja?
Obrazek

Online
Awatar użytkownika
Kapitan Indra
Główni Administratorzy
Główni Administratorzy
Scenarzysta
Scenarzysta
Konserwator
Konserwator
Posty: 2868
Rejestracja: 30 paź 2013, 19:17

Rodzina Punkcik-Landgraab - Migawki z życia Glendy

Postautor: Kapitan Indra » 17 paź 2018, 21:19

Guuki pisze:Kiedy relacja?
Nie chcę niczego obiecywać, ale prawdopodobnie w przyszłym tygodniu. Bo, niestety, kiedy wszystko pięknie działa z komputerem i grą (TS3 teraz śmiga idealnie, nie zacinając się ani nie wywalając), to pokomplikowało się nieco moje życie rodzinne - ojciec w szpitalu :( i dopiero dzisiaj w nocy będę wiedziała, co dalej.
Guuki pisze:Nie wiem dlaczego, ale o wiele bardziej podobają mi się odtworzone wersje Twoich Simów. Szczególnie Ewa, taka sympatyczniejsza, aż mam ochotę ją przytulić. ^^
A, dziękuję, dziękuję, robiłam, co mogłam :)
Tylko Glenda jest ta sama, bo gdzieś się tam chowała po mediafirach i innych stronach TS3.com :)

Online
Awatar użytkownika
Kapitan Indra
Główni Administratorzy
Główni Administratorzy
Scenarzysta
Scenarzysta
Konserwator
Konserwator
Posty: 2868
Rejestracja: 30 paź 2013, 19:17

Rodzina Punkcik-Landgraab - Żegnaj, studenckie życie!

Postautor: Kapitan Indra » 28 gru 2018, 19:51

Witam po dłuższej przerwie, moi drodzy! Jako że udało nie się poogarniać najważniejsze rzeczy - w życiu i w grze (tych, którzy jeszcze nie wiedzą, muszę poinformować, że najpierw w marcu padł mój twardy dysk, na którym miałam wszystkie gry, zdjęcia i materiały dotyczące Landgraabów, a w październiku umarł mój Tata, więc chyba zrozumiałe, że nie miałam ani głowy, ani czasu do gry), wracam z Glendowymi relacjami. Dzisiaj ostatnia porcja starych fotek, sprzed awarii dysku. Potem już będę tłukła nowe losy rodzinki (postaram się cykać lepsze zdjęcia, bo te z początków gry rodzinką były po prostu beznadziejne i może lepiej, że stało się, jak się stało :P ).
No i teraz mam lepszą grafikę... :devil:

Jak zapewne pamiętacie, Glenda wróciła z ferii świątecznych, zamieszkała z Matthew w nowym lokum i razem kontynuowali naukę na Uniwersytecie Simowym. Wszystko było jak dawniej...
Glenda: - A niech to lama opluje! Spóźnię się!
Obrazek
Matthew: - Kurde flak, gdzie ona jest, miała mnie wspomóc w eksperymencie!
Obrazek
Po zajęciach czasami wraca się w deszczu...
Obrazek
Matthew, znad swojego laptopa, na którym pisze pracę dyplomową:
- Glenda, słońce ty moje, czy to aby dobry pomysł, by pływać w takim stroju?
Obrazek
Glenda: - Jak najbardziej, wypierze się przy okazji!
Obrazek
I potem wytrwale pływała w tej sukni wizytowej. Cóż, szalona...
Obrazek
Kolejny dzień, poprawka z egzaminu u pani w sukni od flamenco. Tylko Matthew i jego koleżanka.
- No to teraz, moi drodzy, podajemy skład szczepionki na kropki z Selvadorada...
Obrazek
Matthew: - Yyy... ja na pewno byłem na tych zajęciach?
Obrazek
Matthew: - Oj, będzie bieda... chyba że...
Obrazek
Matthew: - Zaraz, zaraz... a to nie było... tak!
Obrazek
Matthew: - Pani docent, mam poważne wątpliwości, czy my to przerabialiśmy...
Obrazek
Matthew: - To chyba jest w programie roku następnego? Nie pomyliła się pani?
Obrazek
Jak widać, koleżanki cała ta afera nie dotknęła ani troszkę. Panna chyba nerwów nie ma, że sobie przysnęła...
Wykładowczyni: - Yyy, ma pan rację, panie Landgraab.
Obrazek
W ten sposób naszemu przystojniaczkowi upiekło się i nie musiał zdawać poprawki, bo poprzednia ocena okazała się niesprawiedliwie zaniżona.
Tymczasem nasza ruda wariatka w tym semestrze kontynuowała audycje dla radia studenckiego.
Glenda: - Witam szanownych kolegów studentów! Radio Piegus! Ja się nazywam Glenda Punkcik i zapraszam na moją audycję Pogaduchy z Glendą!
Obrazek
Glenda: - Cześć, Bonnie! Jak myślisz, czy ostatnie protesty studentów wpłynęły na poprawę ich życia na uczelni?
Bonnie: - Czy... yyy... a tak, na pewno.
Obrazek
Glenda: - Lucy, jak ci się mieszka w akademiku?
Lucy: - No, spoko, wreszcie obniżyli trochę te opłaty!
Obrazek
Glenda: - Czy protesty wpłynęły na poprawę życia studentów na uczelni?
Uniwersytecki kujon: - Nie wiem, o co chodzi... ale chcę powiedzieć, że mogliby powymieniać większość komputerów, te są wolne jak kulawa lama!
Obrazek
Student-wampir: - Co ty mnie tu za farmazony opowiadasz, laska? Nie poprawiły się, bo nie myślą tu w ogóle o istotach nadnaturalnych! Mogliby wybudować jakieś akademiki specjalnie dla wampirów, bo tak to my musimy sami o siebie dbać...
Obrazek
Glenda: - To by było tyle na dzisiaj, dziękuję za uwagę i zapraszam za tydzień. Glenda Punkcik, do usłyszenia!
Obrazek
Wieczorne powroty z uczelni...
Obrazek
Matthew, jak zwykle, dba o formę.
Obrazek
Glenda: - Cześć, przystojniaku! Stęskniony?
Matthew: - Bardzo!
Obrazek
Wieczorne podziwianie gwiazd...
Matthew: - A tam, widzisz? Gwiazdozbiór Plumboba...
Glenda: - No widzę, po prawej od Lodówkowego Króliczka...
Obrazek
Glenda znowu spóźniona... i ma swoją firmową minę.
Obrazek
Młody Landgraab często wyczekiwał na Glendę pomiędzy wykładami.
Obrazek
Uwielbiał wręcz zajęcia z mechanicznym szkielecikiem.
Matthew: - Tak, tak, szkielet! Tak wygląda twoja noga. A teraz załóż ją z powrotem na miejsce.
Obrazek
Matthew: - W ruchu pracują następujące kości...
Obrazek
Glenda na wykładzie. Nie opuszcza zajęć ani nie olewa uczenia się, ma nawet dobre wyniki, ale czasami ma problem.
Glenda: - No... eee... nie pamiętam, jak to było z tym alcynetem... a ty, Eve?
Eve: - A daj spokój, nie było mnie wtedy...
Obrazek
Glenda: - Mam pytanie. Alcynet uzyskujemy z alkronu czy z obtanium? Bo mają podobne składy no i... a nie zapisałam...
Obrazek
Wykładowca: - Panno Punkcik, nie uważała pani ostatnio... oczywiście że z alkronu.
Obrazek
Innym razem było tak... nie, nasza bohaterka nie pomyliła godzin ani dni wykładów. Przyszła, jak miała przyjść.
Glenda: - No halo!
Obrazek
Glenda: - Halo, jest tu kto?
Obrazek
Glenda: - No, skoro wykład odwołano, a mnie jako jedynej z całej grupy nikt nie poinformował, to chyba nic się nie stanie, jak sobie stąd pójdę?
Obrazek
Jak zwykle, gada do siebie, wiadomo, szalona. ;)
Jako że zyskała tym sposobem trochę wolnego czasu, postanowiła pomóc narzeczonemu przy jego projekcie. Tak, to ta sama maszyna, którą bawiła się w poprzednich relacjach i o mały włos nie wysadziła w kosmos całego Uniwersytetu.
Obrazek
Matthew: - Hmm, ale coś mnie tutaj nie gra... Glenda, a u ciebie jak ze wskazaniami?
Obrazek
Glenda: - U mnie w porządku, wszystko w normie, nic nie wykazuje anomalii... a u ciebie, Jacqui?
Obrazek
Jacqui: - Jest OK! Dawaj, Matthew!
Obrazek
Matthew: - No dobra, ale ja mam tu jakieś wskazania jak z Matrixa! Ale niech to w łajnie lamy maczają, potem się będę martwić! Daję!
Obrazek
Matthew: - O jaaa... pięknie! Tak właśnie miało być! Dziewczyny, wyszło znakomicie!
Obrazek
Uzyskaną w ten sposób energią wysłaną w atmosferę nasz przyszły pan doktor uzdrowił studentów oraz pracowników uczelni z wszelkiego rodzaju przeziębień.
Obrazek
Po obiedzie, w bibliotece, nasi zakochani postanowili się trochę pouczyć. Pieguska wybrała tradycyjną metodę przyswajania wiedzy.
Glenda: - Wiesz co, kochanie? Teraz tak sobie myślę, czy to był aby dobry pomysł z tym wysyłaniem energii...
Obrazek
Matthew, znad telefonu, kończąc wysyłać smsa do matki: - Mama pisze, że ojcu znowu odbiło...
Obrazek
Z kolei on częściej przy nauce korzystał z dobrodziejstw elektroniki.
Matthew: - Ale czemu tak uważasz, Glenduś? To może być doskonały sposób jeśli chodzi o zredukowanie kolejek w przychodniach.
Obrazek
Glenda aż sama siadła do komputera. Musiała odpisać na kilka maili (w tym od spragnionej ploteczek Fawn) i sprawdzić parę rzeczy do pracy magisterskiej.
Glenda: - No, skoro tak uważasz... ale to chyba sprawdzi się tylko w przypadkach lżejszych dolegliwości... raka ani innej cukrzycy raczej tym nie wyleczysz...
Obrazek
Piątkowy wieczór na kręgielni. Matthew, strojąc przecudowne wręcz miny, składa się do rzutu.
Matthew: - I uwaga...
Glenda: - Dajesz, mistrzu!
Obrazek
Matthew: - Oj! Nie jest źle, ale obawiam się, że do mistrza to mnie raczej daleko...
Obrazek
Glenda oczywiście też zrobiła minę, chyba to jej pomagało w skupieniu.
Glenda: - No dalej!
Obrazek
Glenda: - Poszła!
Obrazek
Glenda: - Ale bida! Dzisiaj nie potrafię w toto grać!
Obrazek
Matthew aż się wywalił, taki wziął zamach. Szkoda tylko, że rezultaty były raczej żałosne. Tylko jeden kręgielek upadł.
Obrazek
Glenda: - Hmmm... podliczmy punkty...
Obrazek
Glenda: - Hurra! Hurra! Wygrałam!
Obrazek
Obrazek
Glenda: - Normalnie mówcie do mnie: Glenduniu-Mistrzuniu!
Obrazek
Egzaminy zbliżały się wielkimi krokami. Dlatego nasi młodzi uczyli się też trochę w domu.
Obrazek
Glenda nie porzuciła też swoich wynalazczych zapędów i cały czas majsterkowała, tworząc rozmaite dziwne rzeczy...
Obrazek
... jak na przykład mechaniczny wielorybek...
Obrazek
... albo latająca gumowa kaczuszka... z pewnością takimi wynalazkami dokona przełomu w nauce i uratuje czyjeś życie.
Obrazek
Matthew zaś dalej udoskonalał sztukę cyfrowego malowania.
Obrazek
Jego najnowszy obraz przedstawiał już sobą jakiś tam poziom. Leonardo da Simci może toto nie jest, ale ma swój urok.
Obrazek
Ostatnia noc przed egzaminem końcowym. Glenda uczyła się do świtu.
Glenda: - No dobra! Króliczek lodówkowy zamieszkuje lodówki Simów... o, cześć, przystojniaku, już nie śpisz?
Obrazek
Matthew: - Ano nie, bo najwyższa pora wstawać... a ty siedziałaś całą noc nad tymi notatkami? Mózg ci się przegrzeje!
Obrazek
Młodzi biegli na egzaminy...
Obrazek
Obrazek
... chociaż wcale się nie spóźnili i jeszcze czekali.
Obrazek
Obrazek
Glenda w przerwie pomiędzy egzaminami wróciła do domu po rower.
Obrazek
Glenda: - No, jeszcze tylko dwa... i już... a nawet jak nie zdam, to co wielkiego?
Obrazek
Zmartwiona? Wcale!
Wreszcie nadszedł ostatni egzamin i wieczór.
Matthew; - Uff! Koniec!
Obrazek
Glenda: - Super! To był ostatni!
Obrazek
Dla uczczenia końca tej mordęgi pieguska w domu upiekła słynny placek owocowy wedle przepisu Lucky Mamy.
Obrazek
Oczekując na wyniki dokonała kilku niezbędnych napraw... no i przecież po gali zakończenia roku mieli się stad wyprowadzić, więc dom musieli zostawić w jako takim porządku dla kolejnego pokolenia studentów.
Obrazek
No i wreszcie doczekali się wyników...
Obrazek
Glenda: - Niemożliwe! Zdałam, wiesz, Matt? Taki to kujon ze mnie!
Obrazek
Matthew: - No ja też nie wypadłem najgorzej... ale mogło być lepiej!
Obrazek
Wieczne dążenie do perfekcji bywa naprawdę... uciążliwe.
Matthew: - No to zdaliśmy, Glenduś! Piona!
Glenda: - Piona, Matt!
Obrazek
Oczywiście odtańczyli studencki taniec zwycięstwa.
Glenda: - Czy uczysz się...
Matthew: - ... czy też nie...
Obrazek
Razem: - ... studenckie życie nie jest złe!
Obrazek
Następnego dnia pojechali na uroczystość rozdania dyplomów. Glenda nie była zadowolona (znowu ta jej firmowa mina) z tego, że to tak wcześnie.
Obrazek
Potem znalazła kolejne powody do narzekań, bo nie dość, że tłum absolwentów był spory, to jeszcze się rozpadało.
Obrazek
Matthew wygląda dostojnie w tej todze.
Obrazek
Uroczystości przeciągnęły się do wieczora, ale Punkcikówna wreszcie była szczęśliwa, dzierżąc w garści dyplom ukończenia uczelni.
Obrazek
Nasz pan Landgraab swój dyplom z radości aż podrzucił.
Obrazek
Potem nadszedł czas na gratulacje i pożegnania.
Obrazek
Koledzy na pewno żałowali, że na Uniwersytecie nie będzie już drugiej takiej wspaniałej osobistości jak nasza rudowłosa wariatka. Organizatorka protestów, szalona wynalazczyni, twórczyni Radia Piegus.
Obrazek
Oni po prostu musieli się pocałować...
Obrazek
Szczęśliwa panna Punkcik wróciła do domu...
Obrazek
... gdzie razem ze swoim narzeczonym urządzili pożegnalną imprezę.
Obrazek
Jak widać, wszyscy bawili się znakomicie.
Glenda: - Ej, Jacqui, może zatańczymy łamanego?
Jacqui: - O nie, dziękuję.
Obrazek
Glenda: - Troszkę niżej i w lewo, Matt. Bo nie trafię i rozleję.
Obrazek
Jacqui w końcu dała się namówić na tańce połamańce.
Obrazek
Jak się okazuje, narzeczony Punkcikówny umiał bawić się sam.
Matthew: - Ua! Ua! Uuu!
Obrazek
Oj, chyba przesadził z soczkiem...
No i nadszedł dzień pożegnania Uniwersytetu Simowego i powrotu do domu.
Obrazek
Glenda namówiła Matthew, by najpierw pojechali do niej, żeby w końcu poznał jej matkę. Dlatego przybyli do Barnacle Bay, potem nasz przystojniak miał wrócić do Sunset Valley, do swojej rodziny.
Glenda i Matthew: - Juhuu!
Obrazek
Powitanie matki z córką było długie i serdeczne.
Ewa: - Moja kochana córeczko! Witaj w domu. Tak za tobą tęskniłam.
Glenda: - Ja za tobą też, mamuś.
Obrazek
Potem nadszedł czas na prezentację. Matthew czuł się trochę... nieswój.
Matthew: - Dzień dobry pani Ewo, bardzo mi miło, jestem Matthew Landgraab i...
Obrazek
Lucky Mama: - ... i bardzo kochasz moją córkę, jak mniemam? To chciałeś powiedzieć?
Matthew: -... y... dokładnie tak.
Obrazek
Glenda, w myślach: - No, wyduś to z siebie wreszcie, mama nie gryzie.
Obrazek
Matthew: - Tak... i... i... bardzo bym chciał poprosić panią o jej rękę.
Ewa: - No, no, no... przystojny, wykształcony i do tego dobrze wychowany... wiesz, młody człowieku...
Obrazek
Landgraab z trudem wytrzymywał napięcie.
Matthew: - Tak? Słucham?
Obrazek
Lucky Mama: - W dzisiejszych czasach pozwolenie rodziców na ślub nie jest już potrzebne, ale miło, że pytasz. Jeśli Glenda się zgodzi, proszę bardzo, macie moje błogosławieństwo.
Matthew: - Bardzo, bardzo pani dziękuję!
Obrazek
Nieco później. Jak zwykle w kuchni.
Matthew: - Glenda, kochanie, czy wyjdziesz za mnie?
Glenda: - Ojeja... jaki piękny!
Obrazek
Matthew: - To rodzinny diament Landgraabów. Przechodzi z pokolenia na pokolenie, z matki na corkę. Jeśli więc jesteś gotowa zostać panią Landgraab, mieszkać ze mną i unikać rodzinnych zjazdów, to...
Glenda: - No pewnie, Matthew!
Obrazek
Glenda: - Łooo... daje po oczach!
Obrazek
Glenda: - No pewnie, że za ciebie wyjdę! Nie musiałeś dawać mi tego diamentu... i bez niego cię kocham!
Obrazek
Na koniec młodzi walnęli sobie pamiątkową fotkę. Potem Matthew musiał jechać do swojej rodziny, szukać domu dla siebie i narzeczonej, zacząć przygotowania do ślubu... ale to już materiał na kolejną relację.
Obrazek
Oczywiście jak to u Landgraabów bywa, tradycją jest, że wszystkie ważne momenty w ich życiu odbywają się w kuchni. Jeśli pamiętacie stare zdjęcia, to wiecznie tam ktoś rodził się, umierał, zmieniał wiek albo się oświadczał właśnie w kuchni. Albo na korytarzu. Nie wiem, czemu tak jest, ale jest :)

Mam nadzieję, że Was nie zanudziłam. Następne materiały muszę już ugrać. Do zobaczenia w kolejnej, ślubnej relacji.

Awatar użytkownika
Guuki
Główni Administratorzy
Główni Administratorzy
Wybitny Reżyser
Wybitny Reżyser
Fotograf
Fotograf
Posty: 2679
Rejestracja: 28 lis 2013, 20:59

Rodzina Punkcik-Landgraab - Żegnaj, studenckie życie!

Postautor: Guuki » 28 gru 2018, 21:37

Najbardziej rozbawił mnie fragment z Glendą jako reporterką radia Piegus. :D
Te Twoje pomysły, Indra, hah!
Koniec studiów. Cały Uniwersytet na pewno będzie za tą dwójką tęsknił...
Zaręczyny w kuchni? Romantycznie! Miło, że Matthew spytał Lucky Mamę o pozwolenie na ślub. ^^

Przyjemnie się czytało tę relację, jak zawsze.
Trzymaj się dzielnie i pozdrawiam ciepło! :)
Obrazek


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość